W 1982 roku inżynier i egiptolog Robert Bauval odwiedził Muzeum
Egipskie w Kairze. W sali poświęconej IV dynastii faraonów (budowniczych piramid
w Gizie) zwrócił szczególną uwagę na duży plakat wiszący na ścianie,
przedstawiający Gizę z lotu ptaka. Zdziwiło go rozmieszczenie tych trzech
ostrosłupów. Dwie największe piramidy (Cheopsa i Chefrena) zlokalizowane są
wzdłóż jednej lini południe-zachód. Natomiast trzecia - najmniejsza - piramida
Menkakure odstaje od tego planu. Widać wyraźnie przesunięcie budowli w kierunku
wschodnim, przez co naruszony zostaje tzw. układ diagonalny (patrz: rysunek).
Bauval wykonał zdjęcie fotografii i udał się z nim do analizy do specjalistów -
architektów i inżynierów budownictwa. Nie zdziwiło ich rozmieszczenie dwóch
większych budowli wzdłóż jednej lini diagonalnej. Natomiast zaskoczeniem dla
wszystkich było odstawanie piramidy Menkakure.
Nie ulega wątpliwości, że w pierwszej kolejności powstawały dwie największe
piramidy. Zatem pytanie dlaczego Menkakure odstąpił od założonego wcześniej
planu nasila się. Dręczy także zagadka, dlaczego w ogóle kazał zbudować sobie
tak mały grobowiec (w porównaniu do dwóch pozostałych). Faraon ten posiadał
taką samą autokratyczną władzę i zasoby, co jego poprzednicy. Oszczędność też
była obca władcom Egiptu. Dodatkowo egipcjanie mieli już doświadczenie w
stawianiu tych budowli. Zakładając nawet, że Mykerinos nie miał takiej władzy
i środków (co jest absurdem!), dlaczego postawił swój "pomnik" akurat w Gizie,
jakby celowo podkreślając fakt, iż jest ona gorsza?
Był listopad 1983. Bauval wraz z towarzyszami udał się na wyjazd biwakowy.
Pewnej nocy, śpiąc pod gołym niebem, niespodziewanie obudził się o trzeciej
nad ranem. Niebo było piękne i gwieździste. Zbudził swego przyjaciela -
Jean Pierr'a, który pasjonował się żeglarstwem i - co za tym idzie - dobrze
znał "gwiezdną" mapę nieba. Pierr chciał się pochwalić, jak znaleźć punkt
wschodu Syriusza, gdy wzszedł Orion. Na koniec dodał:
"...właściwie trzy gwiazdy pasa Oriona nie leżą dokładnie w jednej linii.
Jeśli popatrzysz uważnie zauważysz, że najmniejsza z nich, ta na górze, jest
lekko przesunięta na wschód. Ułożone są one ukośnie w kierunku południowo -
zachodnim w stosunku do osi Drogi Mlecznej..."
Bauval oniemiał.
W istocie było to rewelacyjne i kontrowersyjne odkrycie, gdyż obalało teorię
solarną. Piramidy stanowią ziemską mapę Oriona. Jednak jak się później okazało,
ostrosłupy z Gizy stanowią zaledwie... część większego planu! Stanowi go cała
memfica nekropolia, a Nil był dla Egipcjan utożsamieniem samej Drogi Mlecznej.
Teoria korelacji Oriona zaczęła rozwijać się siłą własnego rozpędu. Faktem jest,
że mapa nieba nie jest w pełni zgodna z ziemskim odpowiednikiem. Należy jednak
pamiętać, że część budowli najprawdopodobniej dziś po prostu już nie istnieje.
Mimo, że od odkrycia minęło wiele lat, oficjalna wersja przeznaczenia piramid
to tylko i wyłącznie rola grobowca dla faraona. A szkoda. Jak można się
przekonać, cywilizacje sprzed wielu tysięcy lat były bardziej rozwinięte niż
nam się wydaje.
Marek