Nigdy nie próbowałeś oceniać reklam? Nie żartuj! ;) Czymś w końcy trzeba sobie umilać te dłuuuugie przerwy podczas filmu ;). Muszę jednak przyznać, że chyba po raz pierwszy w życiu zabrałam się za napisanie recenzji reklamy. Nie jest to pomysł nowy (poczytajcie znakomitą "Fabrykę opakowań szklanych" Jarosława Mikołajewskiego z "Gazety Telewizyjnej" ;)), ale mimo wszystko mam małą tremę ;). Trzymajcie za mnie kciuki ;).

Reklam telefonów komórkowych są tyićce. Wykształcił się już modeml biznesmena z komórką przy uchu, który załatwia właśnie jakąś Bardzo Ważną Sprawę. Konwencję łamie ostatnia reklama, bodajće Idei (ech, do czego to dochodzi, że ze wszystkich elementów umknęła mi nazwa marki. ;)). Widzimy dość sympatycznego faceta z telefonem w ręku. Stajemy się mimowolnymi świadkami dialogu:
- No i gdzie ty jesteś?
- ...?
- Ale pole masz?
- Pole? Pole? Pole koleś to ja mam wszędzie!
Ot, zwykła rozmowa, z której jasno wynika, że olbrzymią zaletę komórek w sieci jest duży zasięg. Gdzie tu oryginalność? Kamera lekko cofa się i stopniowo poznajemy całość sytuacji - nasz bohater stoi na środku... olbrzymiego pola i stamtąd wrzeszczy o słuchawki!
Jednym słowem - świetny pomył, zgrabna realizacja. Całość "nieprzegadana", a reklama na długo pozostaje w pamięci (nie śmiać mi się tu :)). Co ważne, wyeksponowana jest tylko jedna z zalet telefonu, a właśnie takie reklamy najsilniej oddziałują na konsumentów. Jednym słowe - brawo!

Tawananna