ZNOWU TA POLITYKA
Pasibrzuch
      Groucho Marx powiedziałby, że "polityka to sztuka, która polega na tym, żeby szukać problemów, znajdować je, źle je rozpoznawać i niewłaściwie stosować nieodpowiednie środki zaradcze". I miał dużo racji. Tak się jednak składa, że polityka pozostaje częścią naszego życia i świata, w którym żyjemy, dlatego niesposób o niej czasem czegoś nie napisać. Szczególnie, gdy można wtrącić słów kilka do wypowiedzi Eryka z AM 25...
KOMUNIZM ODSZEDŁ, KOMUCHY ZOSTAŁY
      "...Zauważyłem, że w Polsce jest kapitalizm i demokracja!..."
      Tu sprawa nie jest taka prosta. Z jednej strony mamy demokrację a z drugiej 75% ludzi jest za przywróceniem kary śmierci i kary śmierci nie widać. Druga sprawa - niby jest demokracja, ale na przekór 90 procentom społeczeństwa uchwalone zostało finansowanie partii z budżetu państwa (czyli z naszych kieszeni!). Czyli władza ludu jakby jest i jakby jej nie było...
      Z kapitalizmem też jest coś nie tak. O ile kulawy kapitalizm mamy, o tyle wolnego rynku ani widu ani słychu. Pojawił się na kilka lat po '89 a potem przepadł jak kamień w wodę. Mamy dziś dwa razy więcej urzędników niż za komuny, płacimy (wedle różnych szacunków) w okolicach 75-85% podatków a usługi telekomunikacyjne przez lata świadczy nam jedna firma, która od państwa dostała gwarancję, że może nas ze skóry obedrzeć a konkurencja z zagranicy nie zostanie na rynek dopuszczona. Taki to ten nasz kapitalizm...
      "...Księża mówią, że komuniści w rządzie, że prezydent to komunista! A opozycja też nie lepsza - też same komuchy jedne! Na każdym kroku każdy mówi coś o komunie! Ale ci wszyscy ludzie nie zauważyli jednego! Jednego wyrazu! Jednego małego, ale strasznie ważnego wyrazu! Gdy ktoś mówi, że za komuny było źle, albo dobrze, wy mu wytknijcie ten właśnie jeden ważny wyraz! BYŁO!!!! I to do tego 13 lat temu!!! Ale jakoś tego nikt nie raczył zauważyć!..."
      Faktycznie, tylko nie do końca sprawa jest taka prosta. Mamy niby całą tą demokracją (choć dziwną) i kapitalizm (choć kulawy) ale przecież nie można się dziwić ludziom, że czują się jak w poprzedniej epoce. Włączam telewizor a tu Kwaśniewski ściska Millera, aparatczyk partii komunistycznej z ex-sekretarzem PZPR. Czy to jakiś zapis archiwalny? Ależ oczywiście, że nie. To nasz prezydent i premier, mamy rok 2002, proszę pana. A to nie wszystko! Wychodzę na ulicę a tu jakiś marsz. Ani chybi znowu jakieś święto Bratniego Związku SRR. Patrzę: wszyscy więksi politycy ramię przy ramieniu, śpiewają jakieś dziwne cuda, wszyscy wołają o przyjaźni, pokoju, lepszej Europie. Myślę sobie - na pewno idą na chwałę Wujaszka Stalina. A tu niespodzianka - gwiazdki żółte, tło przefarbowali na niebiesko. Teraz już nie ZSRR ale ZSRE.
      "...Nie można być komunistą i żyć sobie w kapitalizmie! To jest po prostu nie możliwe!..."
      Dlaczego? Skoro można było być kapitalistą i demokratą w PRLu to dlaczego nie można być komunistą w III RP?? Ja tam jestem wolnorynkowcem i regalistą a żyję sobie w półsocjalistycznej i demokratycznej Polsce...
ZWIĄZEK SOCJALISTYCZNYCH REPUBLIK EUROPEJSKICH
      "...Jak każdy myślący człowiek uważam, że bez UE nie jest możliwe dalsze istnienie Polski, a przynajmniej gospodarki naszego kraju:)..."
      W takim razie mam jedno pytanie: jak to możliwe że istniejemy? Jak to możliwe że istnieje świat?? Przez tysiące lat tysiące naródów żyło sobie i żyje nadal - bez Unii. Polska przez tysiąc lat historii nie była nigdy w żadnej Unii Europejskiej a mimo to istnieje. Po ogłoszeniu niepodległości Timoru Wschodniego mamy (zdaje się) 192 państw a tylko 15 z nich jest w UE. Mimo to pozostałe też żyją i to czasami wcale nie najgorzej!
      "...zagłosuję, że nie chcę, aby Polska była członkiem UE! Zdziwiliście się? A tak! Jak już pisałem, wiem co oznacza brak członkostwa w UE, ale jako człowiek myślący widzę, że wstąpienie do Unii na takich warunkach jakie nam w tej chwili oferują jest, kulturalnie mówiąc, nie korzystne! Znaczy się korzystne, ale dla UE, a nie dla nas! A przecież chodzi o to, żeby i nam było dobrze!..."
      Ależ jakie to ma znaczenie, drogi Eryku, czy wejście do UE na obecnych warunkach jest dla nas mniej czy bardziej korzystne skoro sam napisałeś, że "bez UE nie jest możliwe dalsze istnienie Polski"! Nie ma co się stawiać i wykłócać o warunki, trzeba wchodzić tak jak nas zapraszają, choćby i na kolanach, bo Polska się rozleci, znowu zrobią rozbiory i będzie po wszystkim! Czy nie tak?
      "...Polski rząd - poprzedni, obecny i pewnie następny też - robi wszystko żeby dostać się do UE, nieważne na jakich warunkach..."
      Ależ to naturalne, skoro sam napisałeś, że "bez UE nie jest możliwe dalsze istnienie Polski". Oni po prostu chcą co prędzej ratować nasz kraj zmierzający do zagłady. Dlaczego masz do nich pretensję?! Ratujmy nasz kraj! Dalej, idziemy do Unii! Na kolana, ludzie!
Pasibrzuch