"...Widze to co widze i wogóle się nie wstydze.
Niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi..."

Te słowa są cytatem z piosenki Kazika zatytułowanej "Przy słowie". Zastanówmy się chwilę nad ich głębszym sensem i odzwierciedleniem w realnym świecie. Czy nie są one czasem deklaracją bierności, obojętności i izolacji od zjawisk zachodzących w społeczeństwie? Powszechnie wiadomo, że w Polsce nie dzieje się dobrze. Wszechobecna bieda i ubóstwo, szczególnie w miejskich "blokowiskach" sprzyja tworzeniu się takich subkultur młodzieżowych jak dresiarze, pseudokibice, punki, skini. Patrząc na tych specyficznych osobników wzruszamy tylko ramionami. Myślimy: "Przykre, ale nas to nie dotyczy". Unikamy wieczorem większych grupek młodzieży w obawie przed pobiciem.
Pytanie nr 1. Skąd tyle agresji wśród nich?
Tak jak już wcześniej zostało wspomniane źródłem większości patologii społecznych jest trudna sytuacja materialna w rodzinie. Młodzieniec dostrzegając niedostatek próbuje od niego uciec. Tworzą się grupy młodych ludzi o podobnych problemach. Razem szukają oni ukojenia w alkoholu, narkotykach i innych używkach. Zrywają kontakty z rodziną na rzecz swoich kolegów. Bezsilność w obliczu braku pieniędzy powoduje narastanie agresji, która znajduje swoje ujście w przejawach chuligaństwa, wymuszeniach, pobiciach i kradzieżach.
Pytanie nr 2. Jak się ma do tego cytat z początku tekstu?
Otóż my jako młodzi, porządni obywatele często twierdzimy, że ten problem nas nie dotyczy. "...niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi". No właśnie nie poczuwamy się do współwiny za obecny stan. Każdy starszy człowiek zapytany o to jaka jest dzisiejsza młodzież odpowie - zła, rozpieszczona, niekulturalna etc. Młodzież, czyli my również. Takie uogólnienia są dla mnie obraźliwe. Co wypada nam zrobić w tej sytuacji? Po pierwsze należy zapobiec pogłębianiu się zjawiska. Jeżeli widzisz, że twojego brata ciągnie do dresów postaraj się mu to wyperswadować. Nie mówię, że będzie łatwo. Siłą nic nie wskórasz. Ciągłe ględzenie też nie pomoże. Złoty środek - przekupić. Zabrać na wycieczkę, zasponsorować pi....zze:). Jeżeli naszego kumpla fascynuje bitka z policją na stadionie pogadajcie z nim. Może mu uratujemy uzębienie :). Czas chyba na jakąś puentę. Nie wolno ignorować tego, co się widzi. Wstydząc się za swoich znajomych, którzy zeszli na złą drogę, dasz im do zrozumienia, że postępują źle. Można się przy tym narazić komuś, ale świadomość uratowania zbłąkanej duszy powinna to wynagrodzić. Walczmy z chorobami społeczeństwa i nie dopuśćmy aby nas one pochłonęły. Jesteśmy współodpowiedzialni za kształt naszego pokolenia.


PS. Każdy artykół musi mieć PS.
PS. Ten ma już dwa.
PS. Dziękuję za uwagę. Teraz dla mnie jest 320 am. Idę spać. Dobranoc.

Osioł, filozof Kleofas ®