The l... story- przemyślenia autora
Dzisiaj jest Dzień Kobiet, czyli 2 dni od napisania mego pierwszego arta. Właśnie przeglądałem stare texty- zaciekawił mnie ten z nr 12 autorstwa Fari'ego. Ja mam zupełnie inną sytuację. On nie mógł(nie wiem jak jest teraz) z tą dziewczyną porozmawiać. Ja gadam z Nią codziennie(tzn. pn-pt) wiele razy. Jednak gnębi mnie jedno pytanie- "Czy ona coś do mnie czuje?"
Niekiedy myślę, że jest to bardzo możliwe. Mam kilka powodów aby tak sądzić. Postaram się wam je przedstawić. Po pierwsze w tym roku dostałem od Niej walentynkę, na której napisany był wiersz o tym aby nie zmarnować szansy nam danej- jaką jest miłość. Może zacytuję:
"MIŁOŚĆ
[...]
Więc łapmy ją, gdy jest szansa,
Która już nigdy może się nie powturzyć!!!"
Ja to rozumiem tak: Ona zachęca mnie abym nie stał z założonymi rękami- lecz działał(albo chociaż spróbował). Co wy o tym sądzicie?
Drugim powodem jest to, iż Ona baaaardzo często patrzy mi prosto w oczy i to nie są jakieś przypadki, np. kiedy dzieje się coś ciekawego, śmiesznego wtedy patrzy się na mnie jakby chciała podzielić się ze mną swymi myślami. Ostatnio zauważyłem- bystry jestem :-), że kiedy na nią spojrzę, to Ona za (prawie) każdym razem odwraca się i spogląda na mnie. Nie wiem czym jest to spowodowane.
Oto kolejny domysł. Przez 3 lata naszej znajomości ani razu mnie nie obraziła, itp. Nawet raz kiedy z kolegą robiliśmy sobie jaja(to było w 2 klasie), powiedziała mi żebym nic jej nie robił, bo jeszcze nigdy mnie nie uderzyła i nie chciałaby tego zrobić(lub coś w tym stylu).
Ostatnio zacząłem pisać wiersze o moim uczuciu. Przedstawię wam kilka. Nie są dobre, nawet nie są średnie, ale skoro je już napisałem.
Nie wiem czy kiedyś skończę pisać na ten temat(może za dwie minuty, a może za trzy). Napiszcie do mnie, chciałbym z kimś o tym pogadać.Mój aders to evil_devil@poczta.fm. Aby zachować anonimowość wymyśliłem nową ksywkę- starą zna już bardzo wiele osób, które znam- łącznie z Nią. Choć gdyby przeczytała mój poprzedni text na pewno skojarzyła by o co chodzi. Gdy to czytacie(o ile to czytacie?) jest już pewnie kwiecień lub maj(ostatnio dowiedziałem się, że AM ma dwumiesięczny poślizg), a więc zacząłem już działać. Postanowiłem, że jeśli nie zaryzykuję(czyt. nie zdobędę się na odwagę, aby wyznać Jej co do Niej czuję), to będę tego żałował do końca mego życia- ponieważ wątpię abym spotkał wspanialszą dziewczynę-kobietę. To by było na tyle. Jeszcze jedno mam dla was wszystkich przesłanie: nie zaśpijcie, bo następna szansa może się nie powtórzyć.
Evil_Devil