Oto kolejny art Qbusia z serii : " Polska i jej obraz w oczach ucznia liceum
", tytuł dzisiejszego odcinka: Przemyślenia na temat podatków i gospodarki "
To, co się dzieje w naszym pięknym ( bez sarkazmu ) kraju potrafi przyprawić
czasami o torsje, i niestety nie są to zdarzenia odosobnione. Otóż polityka jest
czymś, czego po prostu nie mogę pojąć. Po każdych wyborach partie rządzące
starają się wciskać na każde możliwe miejsce swojaków. Tyle się mówi o walce z
niekompetencją pracowników z poprzedniej kadencji rządu, tak na prawdę chyba
ktoś nas robi w kulki. Prezesami dużych spółek o kapitale państwowym zostają
ludzie często nie mający zielonego pojęcia o dziedzinie, w której będą pracować,
gdzie tam czasem o zarządzaniu też niewiele wiedzą. Przykładem tutaj może być
Stanisław Speczik, który będzie zarządzał KGHM Polska Miedź ( nota bene jednemu
z największych producentów miedzi na świecie ) jest profesorem geologii, który
nigdy nie zarządzał żadną firmą. Dodać trzeba, że przychód firmy wyniósł 5 mld
PLN!!! Niech się każdy teraz zastanowi, jakimi pobudkami mogli się kierować
ludzie go wybierający, chyba nie patrzeli na doświadczenie i profesjonalizm ?
Inne odpowiedzi zaproponujcie sobie sami. Sam jestem ciekaw jak firma sobie
poradzi, jeśli właśnie dzisiaj czytałem w jednej z gazet lokalnych, że " Zarząd
KGHM nie reagował na sygnały rynku i w rezultacie strata kombinatu wyniosła
190mln zł, podczas, gdy rok wcześniej osiągnął 618 mln zł zysku ". A to ciekawa
sprawa. Takie zmiany miały miejsce w wielu firmach, owszem zdarzało się, że na
miejsce trafiały odpowiednie osoby, ale były to tylko wyjątki.
Kolejną sprawą mogą być polskie podatki. Nie rozumiem, dlaczego rząd nie może
wziąć za przykład Irlandii, gdzie radykalne obniżanie podatków i liberalizacja
kodeksu pracy pozwoliły na wyjście zapaści i zmniejszenie bezrobocia z poziomu
około 18% do dzisiejszego 4,4% co jest jednym z lepszym wyników w UE. Rozumiem
obecność "dziurska" budżetowego, ale chyba wyższe podatki tego nie załatwią,
dlaczego? - Zapytacie. I zaraz się dowiecie. Według mnie podwyższanie progów
podatkowych i tak wysokie podatki dla bogatszych są tylko czymś, co zniechęci
tych trochę biedniejszych do zarabiania, bo od razu będą tracić. To jest po
prostu karanie kogoś za rezolutność, a tu mówi się o zachęcaniu do wzbogacania
się. Z drogiej strony Ci bogaci i tak znajdą sposób na ominięcie opłat, od tego
w końcu mają swych doradców podatkowych.
Wiem, że przedstawiłem tu czarną wizje naszego kraju, ale podobno w naszym kraju
zaczyna dziać się lepiej, Wzrost gospodarczy jest, mały, bo mały, ale jest.
Optymizm konsumentów wzrasta, co powinno prowadzić do rozruszania gospodarki.
Więc może moje obserwacje są tylko czarno widzeniem ? Oby.
To chyba na tyle. Wszystkich równie zaniepokojonych naszą gospodarką lub, wręcz
przeciwnie, chwalących ją zachęcam do komentarzy:jnqbus@poczta.onet.pl
elbereth_githoniel@hoga.pl
Qbuś