Równouprawnienie
Będę pisał o równouprawnieniu kobiet i mężczyzn. Wiem, że to jest delikatny temat i nie chciałbym żeby ktoś mnie źle zrozumiał i uznał za szowinistę.
Wszyscy wiemy, że kobieta i mężczyzna są różniącymi się stworzeniami. Nie tylko zewnętrznie widać różnice między kobietą i mężczyzną, jeszcze bardziej widoczne są one we wnętrzu, w psychice ludzi. Kobieta uczuciowa, słaba, w życiu kierująca się głosem serca, a mężczyzna twardy, silny, niezłomny. Te różnice są dosyć schematyczne, przecież każdy człowiek ma uczucia i ma rozum to one głównie kierują jego życiem. Są kobiety, które posiadają niektóre cechy przypisywane mężczyznom i są mężczyźni posiadając cechy uważane za kobiece. Różnica między kobietą, a mężczyzną nie jest aż tak duża, w końcu wszyscy to ludzie. Nie da się ukryć, że dla istnienia ludzkości obydwie płci są potrzebne, nie chodzi tu tylko o rozmnażanie, lecz głównie o ich psychikę. Cechy kobiety i mężczyzny w pewnym sensie uzupełniają się. Żadna z płci nie jest ani lepsza ani gorsza, po prostu są inne.
Teraz przejdźmy do rzeczy. Kobiety chcą wykonywać zawody, które są jakby przypisane mężczyznom i mają i powinny mieć do tego prawo. Jednak sprawa nie jest taka prosta, gdy kobieta będzie chciała zostać na przykład kierowcą autobusu napotka na nie lada kłopoty z zatrudnieniem. Otóż przyjęło się, że mężczyźni wykonują ten zawód i nawet pracodawcy nie chętnie widzą kobietę w roli kierowcy autobusu. Wynika to głównie z przyjętych schematów, które niewielu chce przełamać. Jest wiele zawodów i dziedzin życia, w których mężczyźnie wcale nie są lepsi od kobiet, a jednak są one zdominowane przez mężczyzn. Taka sytuacja jest na przykład wśród komputerowców, większość facetów uważa, że oni znają się lepiej na komputerach od kobiet, a przecież przy komputerze liczy się tylko umysł, a mózgi przecież mamy takie same (tylko niektórzy nie czynią z nich użytku :)). Jednak są też dziedziny gdzie większość kobiet nie nadaje się lub większość mężczyzn nie da sobie rady. Dlatego kobiety nie odbywają służby wojskowej? Otóż większość z nich nie da tam sobie rady (chociaż są też mężczyźni, którzy nie nadają się do tego), tam się liczy głównie siła i wytrzymałość, a ogólnie mężczyźni są silniejsi od kobiet, chociaż są dosyć częste odstępy od reguły. Jednak nie przekreślajmy tych odstępów od reguły, według mnie kobiet powinny mieć prawo odbywać na własne życzenie podstawową służbę wojskową. Również kobiety świeżo po ślubie mają problem ze znalezieniem pracy, ponieważ jest całkiem prawdopodobne, że wkrótce taka kobieta urodzi dziecko i pójdzie na urlop macierzyński, a wtedy trzeba płacić wypłatę i nie mieć z tego niczego, bo kobiety nie ma w pracy. Jakiś czas temu słyszałem o propozycji przydzielania urlopów macierzyńskich również mężczyznom (to chyba ojcowskich) kosztem zmniejszenia tych urlopów kobietom, ale mężczyzna przecież dziecka piersią nie nakarmi.
Kobieta i mężczyzna różnią się, ale te różnice nie przekreślają kobiet w nie których zawodach uważanych za typowo męskie. Kłopot tkwi w przyjętych stereotypach, które kobietę stawiają w roli kury domowej.
My płeć męska w ramach równouprawnienia żądam: Chcemy rodzić dzieci.
Rodził dzieci: