Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Wieelkim_Stawonogu_Potworze_z_Loch_Ness, ale boicie się zapytać.

{Doszło do tego, że ja-Archwimilimiłopotopoczerpaczkiwiczanin muszę dopisywać się w tekstach o potworze z Loch Ness:) tyle ich przychodzi do AMu a tylko najlepsze przechodzą dalej:)}

   Napewno zastawialiście się kiedyś, co to takiego jest ten Wieelki_Stawonóg_Potwór_z_Loch_Ness, o którym tyle razy wspominały różne arty w AM, a w szczególności: Co to jest? Skąd to się wzięło? Dlaczego? Po co? Jak? Kiedy? Gdzie? Jak wygląda? Co je? Czego nie je? Dlaczego nie je? Co robi na naszej planecie?... Te pytania można by mnożyć, tylko po co? W związku z powyższym postanowiłem przeprowadzić dokładną analizę Wieelkiego_Stawonoga_Potwora_z_Loch_Ness.
   Na początek nazwa - Wieelki_Stawonóg_Potwór_z_Loch_Ness (łac. Gigantus_Stavonogus_Creature_from_Loch_Ness):
   - "Wieelki" - to słowo określające coś, co nie jest małe (kto by pomyślał!), ale, jak dowiecie się z dalszej części wywodu, lepsze byłoby określenie: "Gigantyczny".
   - "Stawonóg" - oznacza, że ma nogi w stawach (albo stawy w nogach, czy jakoś tak...). Tak, czy inaczej wynika z tego, że nest on ogromniasty, bo jak ma nogi w stawach (a pomyślcie sobie jakie są odległości pomiędzy stawami w Polsce), to musi być trochę szeroki Oczywiście może mieć też wszystkie nogi w jednym stawie, ale to nie ma sensu bo ja tak twierdzę i mam rację (no dobra, sam mi to powiedział). {A wiecie, że góra ma stawy? Bo jak ma stpoy ('spotkajmy się u stóp góry') to musi mieć stawy...czyli góry chodzą:)  }
   - "Potwór" - oznacza, że jest potworrrrny, to znaczy jego zachowanie - jak wynika z opisów w artach.
   - "z" - taka mała literka, wszędzie można je znaleźć, tylko trzeba poszukać... ło le le le.
   - "Loch" - "Locha" to żeński osobnik rodzaju świńskiego, więc "Loch" wydaje się być osobnikiem męskim tegoż. Świadczy to o tym, że Wieelki_Stawonóg_Potwór_z_Loch_Ness pochdzi od świni i jest tylko nieudanym eksperymentem (a może udanym?) jakiegoś szalonego naukowca... nie chcę tutaj przypominać, kto w AM~24 robił niecenzuralne doświadczenia na zwierzątkach i nie tylko{to ja, do usług:))}, a to, że potwór ten potrafi mówić, świadczy tylko o jednym - o tym, że ktoś go nauczył mówić, a wy co myśleliście?
   - "Ness" - końcówka "-ness" w angielskim oznacza rzeczownik odprzymiotnikowy (czy jakoś tak). Czyli prawidłowa nazwa tego czegoś powinna brzmieć: "Wieelki_Świniowaty_Stawonóg_Potwór_z". To "z", które zostało na końcu po rozszyfrowaniu nazwy to jego prawdziwe imię, które szalony doktorek próbował ukryć. Pamiętacie film "Mrówka Z"? I tu na jaw wychodzi straszliwa prawda: Ptwór powstał z połączenia mrówki z żabą, koniem (nie mylić z Qn'ikiem :)), słoniem, kanarkiem, kotem, mikrofalówką i rowerkiem. Nie wierzycie? No to opowiem Wam historię, która niedawno mi się przytrafiła:
   Wracam sobie pewnego dnia do domu (nie powiem skąd, a co to kogo obchodzi skąd ja sobie czasem wracam?). No więc wracam sobie do domu, wchodzę i patrzę, a tam stoi... moja babcia i mówi: idź do sklepu po chleb i masło, masz tu czypieńdziesiąt... O nie! - pomyślałem sobie - i tu mnie odnalazł! To wszystko przez te lizaki - mówiłem, żeby ich nie kupowali, bo to przyciąga ptowora. Patrzę znowu, a to nie moja babcia, tylko... moja mama. Uff! - pomyślałem - ale nagle pomyślałem sobie, że to może nie być moja mama, tylko agent potwora w przebraniu, więc bardzo podejrzliwie zapytałem: Skąd znasz to słowo?!! Po namyśle odpowiedziała: aaa, był tu ktoś, pytał ociebie i ciągle to powtarzał, mówił, że nazywa się Archwimilimiłopotopoczerpaczkiwiczanin, czy jakoś tak, a bo co?{nadal tu jestem} Coś mi się wydawało nie tak, więc zapytałem: A nie Wieelki_Stawonóg_Potwór_z_Loch_Ness? Odpowiedziała: A tak, było ich dwóch, mówili, że są z "Plików-X", czy jakoś tak. Moje podejrzenia przeszły wszelkie granice. I co potem zrobili? - zapytałem. Odpowiedziała: Wyszli, powiedziali, że idą szukać prawdy, bo prawda jest na zewnątrz, "The truth is out there" - powiedzieli na koniec i wyszli. A więc to tak! Czekają na mnie na zewnątrz, żeby mnie dopaść! Pobiegłem do swojego pokoju, włączyłem komputer i napisałem ten art, żeby wszyscy się dowiedzieli o moich odkryciach zanim mnie dopadnie ten potwór. Właśnie wysyłam go do Qn'ika... ale zaraz... co to za macka wsuwa się przez okno? No nie, moja nowa osłona energetyczna przeciwko Wieelkiemu_Stawownogowi_Potworowi_z_Loch_Ness! Miała mieć gwarancję na dwa dni! Oszuści... to dlatego była tak tania, pamiętam ten uśmieszek sprzedawcy: "Dzisiaj promocja, tylko czypieńdziesiąt... czypieńdziesiąt..." Nieee! Wiedziałem, że te macki zamiast rąk nie są tylko złudzeniem optycznym! No to teraz mnie dopadnie. Żegnajcie wszyscy... "daj dwapieńdziesiąt" ..to już koniec... co? "Daj dwapińdziesiąt" - słyszę i nie mogę uwierzyć: Wieelki_Stawonóg_Potwór_z_Loch_Ness zagląda przez okno i dziwnie się uśmiecha. "Jak pokonałeś moją osłonę ? I po co ci dwapieńdziesiąt" - pytam wciąż nie mogąc uwierzyć, że jeszcze żyję. "Umieściłeś wyłącznik na zewnątrz" - mówi - "a dwapieńdziesiąt potrzebne mi, bo mam 1 zł i chcę mieć... ", "Niee! Nie wymawiaj tego słowa!!!" - mówię - "bo oszaleję i zamkną mnie w zakładzie psychiatrycznym!!...", "Przecież jesteś w zakładzie psychiatrycznym...". Patrzę, a mój pokój zniknął. Jestem w jakimś pomieszczeniu, stoi nade mną jakiś gość w białym fartuchu, z mackami zamiast rąk i dziwnie się uśmiecha. "Gdzie ja jestem?" - Pytam, żeby dowiedzieć się gdzie jestem. "Tu spotykają się ludzie, którzy widzieli Wieelkiego_Stawonoga_Potwora_z_Loch_Ness i przeżyli.{ty wiesz, że ja też tak mam?} Chodź, zapoznaj się z innymi bo spędzisz tu dużo czasu...." Co miałem zrobić? Poszedłem... Następnego dznia... Piszę to wszystko aby dać świadectwo (urodzenia), że to nie są tylko moje wymysły, ale są to wymysły wieelkiej ilości ludzi. Chcę jeszcze ostrzec potencjalnych klientów: nigdy nie kupujcie osłony energetycznej przeciwko Wieelkiemu_Stawonogowi_Potworowi_z_Loch_Ness w sklepie o nazwie "Osłony energetyczne przeciwko Wieelkiemu_Stawonogowi_Potworowi_z_Loch_Ness", który mieści się na ulicy Wieelkiego_Stawonoga_Potwora_z_Loch_Ness. A jeśli już kupicie, to nie umieszczajcie wyłącznika na zewnątrz... i nie ufajcie nikomu, kto ma macki zamiast rąk... zaraz... gdzie się podziały moje ręce?... i dlaczego zamiast nich mam macki?...


kakadudu

P.S.v.1.0.: W czasie pisania tego tekstu nie słuchałem niczego ponieważ byłem zajęty uciekaniem przed Wieelkim_Stawonogiem_Potworem_z_Loch_Ness.

{Widzicie jak to jest jak się zapoczątkuje jakiś gatunek tekstu? Ludzie dostają schiza, zaczynają o tym pisać i zamieniają się we mnie:). Chociaż historię o potworze też mi 'ktoś' opowiedział (tak jak napisałem w oryginale). Jak już wspomniałem tych tekstów o potworze pojawia się baardzo dużo...w szafie się nie mieszczą:) Więc jeśli już ktoś chce napisać o potworze to niech zrobi to dobrze lub napisze w arcie o czymś jeszcze...aby urozmaicić. Chociaż ten temat i tak wam się znudzi wkrótce:) }