Szczerze...?

Tak siedzę i myślę, o czym tu napisać... Mój pierwszy text do AM:) (jeszcze nie wiem czy będzie przyjęty, of course...) Zacznijmy więc 'ab ovo' ponieważ uważam, że na Big Brotherze świat (czyt. dwa światy) się nie kończy (-ą):) To taka metafora miała być, rzecz jasna.
Komputer... ludzie, jak ja się cieszę, że mamy już ten wiek, który mamy... BTW: który właściwie? Bo nie pamiętam:) No więc szanowny komputer mam od 21.10.2001, dokładnie. A z tego testu, który był gdzieś tam w zamierzchłych czasach na początku tego roku w AM dostałam 115px... sorki, punktów. To niby nie dużo, porównując z prawdopodobnymi wynikami przedstawicieli płci przeciwnej... Ale i dużo, patrząc na to, że ostatnio kolory wyobrażam sobie heksadecymalnie... Oceny? Także słabsze niż kiedyś i ze średniej powyżej 5 spadłam na 4.3... Ale to wszystko nieważne, bo komputer pochłania sporą część mego życia i ostatnio bardzo często oglądam wschody słońca. Oglądam? To za wiele powiedziane. Wystarczy "zauważam"...
Z wielką nadzieją poszukuję kogoś, kto ma podobne do moich zapatrywania. I oświadczam tu (och, ten moment jest dla mnie jak dzień sądu...:)) że nie_gram_w_żadne_gry... no, dalej, zlinczujcie mnie i będzie po wszystkim... Kiedyś, na początku mej komputerowej przygody, grałam w DX-ball 2 Seumas McNally's... Lamerstwo, nie...? Lubię wszelkie języki programowania, zaczynałam już coś niecoś, ale wciąż szukam jakiegoś zdolnego i cierpliwego programisty co podjąłby się nauczenia mnie jakiegoś tam czegoś (żartowałam, of course...:)) Html pojęłam w jeden dzień na konkurs w moim kochanym gimnazjum i wygrałam. Taki tam html... jak wszystko w moim wykonaniu: lamerstwo, i tyle.
Co do innych... Ludzie, którzy nie mają pojęcia o komputerach, spadają mi bardzo szybko... Oprócz tych, oczywiście, którzy coś znaczą w moim życiu, a tych jest niewielu... Miałam taką przygodę z "majstrami" którzy wpadli 'pokazać jak się uruchamia komputer'. Kiedy zobaczyli przy starcie systemu okienko z komunikatem po angielsku (rejestr, cośtam cośtam, LegalNoticeCaption i LegalNoticeText) powiedzieli, że to... (jak ja się śmiałam...) wynik złego odinstalowania programu antywirusowego... A wcześniej powiedzieli, że nie można podkręcać procesora, bo można coś niechcący zepsuć...
Jak więc widać, jestem lamer~1 do n-tej potęgi i widać, że nic poza prezentacjami w PowerPoincie nie robię:) Nie robię ich, rzecz jasna. Ale powiedzcie mi, drodzy parafianie, skąd mam wziąć niezbędne w zawodzie kwalifikacje...? no skąd? Moi koledzy kochają GBC (czy coś tam takiego...przepraszam, nikogo nie chciałam obrazić) koleżanki myślą o czymś tam innym, a jedna do tej pory, choć komputer ma już dwa lata, nie umie wyjustować textu... I wcale nie gra cały dzień, nie... W ogóle nie wiem, co ona na tym komputerze robi. Może słucha Britney Spears...:)? No cóż, wszystko jest możliwe. Ja jedna z mojej klasy co nieco orientuję się w html-u. Nie mówiąc o reszcie.
Najbardziej wkurzają mnie, prawdę mówiąc, osobnicy nieodpowiedzialni... i nie potrafiący naprawiać własnych błędów. O co tu chodzi w tym wszystkim, do licha...? A żebym to ja wiedziała:) W miłośc przez net... prawdę mówiąc, wierzę. Mam takie pewne znajomości. Cóż, rozpisałam się nie na temat... Wrócę. Wrócę na pewno. Wszystko zależy od tego, czy pan **'** mi to umożliwi, czy nie. Następne powinny być ciekawsze...

Ann