KOŚCIÓŁ.
Wiele już napisano na łamach A.M.na ten temat jednak autorzy uparcie wiążą
wiarę, jako stan świadomości z kościołem jako instytucją, nie zgadzam się z tym
i dlatego to piszę.
Uważam że wiara nie podlega jakiejkolwiek krytyce i jest to indywidualna sprawa
każdego człowieka czy wierzy i w co. Nawet jeśli się nie zgadzam z tym że ktoś
wierzy w reinkarnację, w jakiegoś Boga czy inne Bóstwo to jest to jego sprawa i
NIGDY nie ośmielam się tego krytykować lub podważać sens czy potrzebę wiary.
Kościół jest to natomiast instytucja która jest jakby przedstawicielstwem Pana
Boga na ziemi.
Zatrudnia pracowników duchownych i świeckich – ludzi wśród których trafiają się
i dobrzy i źli.
Ludzi którzy tworzą wizerunek kościoła i religii z nim związanej, ludzi ,
których postępowanie należy oceniać i krytykować jeśli są ku temu podstawy. To
właśnie ludzie –kapłani, księża w zależności od swojego postępowania potrafią
powiększyć lub zmniejszyć „owczarnię”
To właśnie oni podejmują decyzje „ważne” dla kościoła i dla wiernych jakoby „w
imię boże” chociaż Bóg nie ma z tym nic wspólnego. To właśnie księża tworzą
trzon i serce instytucji którą w dyskusjach potocznie nazywamy kościołem, i nie
jest to bynajmniej instytucja kryształowo czysta.
Nie można będąc w miarę logiczną osobą utożsamiać Kapłana z Bogiem, Sługi z
Panem, Pracodawcy z pracownikiem ale tak się robi bo tak jest wygodniej.
Pisząc dalej kościół mam więc na myśli ludzi którzy nim zarządzają a nie wiarę
która powinna leżeć u jego podstaw.
Jak już pisałem kościół nie jest instytucją kryształowo czystą, nie jest nawet
instytucją lekko zbrukaną , jest wytworem ludzkim który przez wiele stuleci
przelewał krew, gromadził dobra materialne, i istniał w dobrobycie pomimo
otaczającej go nędzy i zacofania. Dlaczego? dla władzy, pieniędzy, dla
politycznych wpływów i ...................dla wiary.
Wyprawy krzyżowe dla zdobycia nowych terytoriów i zamorskich bogactw pod
płaszczykiem walki z niewiernymi.
( Niewierny,- czytaj wyznający inną wiarę lub modlący się do innego Boga)
zdobyły dla kościoła ogromne bogactwa i co za tym idzie i wpływy polityczne –
władzę.
Nie było mowy aby król mógł podjąć jakąś ważną dla państwa decyzję bez aprobaty
– błogosławieństwa kościoła. Nie były to rządy bezpośrednie ale mądre doradztwo
„zza pleców”.
Oczywiście w razie jakiegoś niepowodzenia, można było zawsze zwalić winą na
Boga. -kara za grzechy, i koniec dyskusji, albo „taka była wola boska”
W dawnych czasach kościół zazdrośnie strzegł umiejętności czytania i pisania bo
ludźmi wykształconymi nie można tak łatwo manipulować. Olbrzymie tereny kościoła
, zdobyte mieczem lub nadane przez władców „za szczególne zasługi” dostarczały
dóbr doczesnych i taniej siły roboczej. Dziesięcina i przymusowe prace na rzecz
kościoła były chlebem powszednim dawnego pospólstwa i chłopów.
Ludzie światli, uczeni o otwartych umysłach, naukowcy i badacze nierzadko
utrzymywali w tajemnicy swoje prace aby nie narazić się władzom kościelnym i nie
być sądzonym za „szerzenie herezji”(Herezja – pogląd inny niż głosił kościół)
Przy subtelnych metodach stosowanych przez władze kościelne „aby dotrzeć do
prawdy” normalny człowiek przyznałby się do wszystkiego aby tylko zakończyć
tortury.
Święta Inkwizycja – również wielce bogobojny okres rządów kościoła. Wbijanie na
pal, łamanie kołem, łamanie kolan, wieszanie żywcem na haku, krzyżowanie, czy
obdzieranie ze skóry, to tylko niektóre pobożne czyny których kościół rękami
pobłogosławionych katów się dopuścił. Odnoszę wrażenie że kościół z roku na rok
ma większe wpływy na życie państwa, na życie państwa świeckiego i dostojnicy
kościelni jak kiedyś mają gdzieś mniejszości wyznaniowe, oraz ludzi nie
wierzących. Liczą się owszem ze zdaniem środowisk Żydowskich ale tylko dlatego,
ze to są amerykańscy Żydzi- bogaci Żydzi.
Tak można jeszcze długo, ale z bardziej nam współczesnych czasów od strony
współistnienia państwa z kościołem czasy P.R.L-u były o niebo lepsze bo rzeczony
kościół nie wtrącał się tak jawnie do polityki państwa. Byle księżulo nie
grzmiał z ambony do głosowania na ta czy inną partię polityczną. (Bo była tylko
jedna hi hi hi) Nie wołało się księży do poświęcenia nowo wybudowanego garażu
czy szkoły a nawet jeśli, to było to kwestią wyboru a nie mody tak jak to się
dzieje teraz.
Na religię dzieci chodziły do sal przy kościołach i prowadzący je księża czy
katechetki nie dostawały za to pensji od państwa – czytaj z naszych podatków.
I w tych czasach tak jak dawno temu tortury były stosowane dla „uzyskania
prawdy” z ta tylko różnicą że tortury w Imię Boże są cacy a tortury w imię
jakiekolwiek inne są be. I dlatego kościół je potępiał, i kiwał palcem że nie
wolno.
Kościół zdecydowanie potępił zapędy wojenne niejakiego Adolfa H. ale tylko
potępił, tylko mówił i to z daleka , z Watykanu.
Mordowanie ludzi przy okazji wypraw krzyżowych jest cacy a mordowanie ludzi przy
okazji podboju świata przez jednego malarza jest be, dlaczego? ano dlatego że on
wysyłając ludzi do komór gazowych nie krzyczał „W imię Boże” tylko Niemcy Niemcy
ponad wszystko” i to był błąd.
Prawda że kretyńska motywacja? :-)))
Dalej idąc tym torem żyjąc w czasach P.R.L-u jakoś tak nie widziałem tej
ogromnej pomocy kościoła i tego tak bardzo umęczonego narodu bo czasy były inne
i może nie patrzyłem w tym co trzeba kierunku. Widziałem za to i widzę do dziś
rumianych wypasionych i zadowolonych z siebie księży, jeżdżących (prywatnie)
dobrymi samochodami.
Kościoła nie można sądzić z dzisiejszej perspektywy? a czemu nie.?!!
Czemu nie zauważać i nie liczyć nowobudowanych kościołów?
Czemu nie zauważać cen posług duszpasterskich które niektórzy z nich podają bez
skrupułów nad grobem zmarłego, czy przy chrzcielnicy?
Czemu nie zauważać żądań kościoła o zwrot terenów do niego
„należących”.?(mieczem zdobytych)
Czemu nie zauważać projektów czy też głosów o podatku na kościół?
Czemu wstydliwie przemilczać czy wyciszać fakty wojaży księży po domach uciech –
oczywiście po cywilu – molestowania nieletnich czy też machlojek z darami dla
biednych lub z samochodami?
Dlaczego po uchwaleniu nieszczęsnego zakazu przerywania ciąży kościół dbając o
życie poczęte nie wybudował sierocińców a buduje największą w europie bazylikę?
Buduje ją dla Boga? nie buduje ją dla swojej pychy jakiś ksiądz o którym gdyby
nie ta budowla nigdy świat by nie usłyszał, a że z datków wiernych to nie
zmienia faktu że o te datki zabiegano właśnie na budowę bazyliki a nie o wiele
potrzebniejszego sierocińca.
O TYM TRZEBA MÓWIĆ DLATEGO ŻE KOŚCIÓŁ TO INSTYTUCJA i jako taka musi podlegać
krytyce i ograniczeniom bo inaczej doprowadzimy do tego że to on będzie rządził
w państwie i „nawracał” niewiernych na jedyną słuszną drogę wykorzystując
zdobycze nowoczesnej technologii.
Kościół tworzą księża i to oni są odpowiedzialni za te czy inne dobre lub złe
opinie o kościele ale według mnie zamiast wyszukanie tłumaczyć jaki to kościół
jest dobry, wyszukiwać zawiłe przykłady że to nie my to oni są winni wystarczy
powiedzieć :
JA W TO WIERZĘ, TA WIARA JEST MI POTRZEBNA I NIE POTRAFIĘ BYĆ W TYM TEMACIE
OBIEKTYWNY BO WIDZĘ TYLKO DOBRO i to zamyka całą dyskusję.
„ARGUS”
argus0204@poczta.onet.pl