Dlaczego księża się nie żenią by Jazz

 

Odpowiem teraz na art. Pawła Fierka Dlaczego księża się nie żenią? Z AM24. Na samym wstępie zaznaczam, że jestem chrześcijaninem, choć do katolicyzmu odnoszę się nieufnie(jeden z powodów będzie tu przedstawiony). Zatem do dzieła!

Pan Fierek przytoczył cytaty z Biblii, w których mowa jest o opuszczeniu domu, sióstr, matek, braci...itd. i o korzyściach z tego w niebie, a także, że nie wszystkim jest dane wytrwać w takiej samotności(co, oczywiście jest bardzo chwalebne). Wszystko pięknie, ale... Nie widzę tu za bardzo mowy o tym, że to kapłani właśnie mają zachować celibat. A może się mylę? Czy w takim razie ktoś, kto czuje powołanie i się zakocha w kobiecie to musi wybierać co lepsze(nawet papież przecież nie jest doskonały)? Moim zdaniem jest to trochę chore i niezgodne z naturą. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć(napisać), że naukowcy odnaleźli jakieś manuskrypty (czy coś tam), z których wynikało, że Jezus miał żonę(kiedyś o tym czytałem). Szok? Oczywiście nie musicie wierzyć, ale pomyślcie. Gdyby taka nowina została rozpowszechniona to kościół katolicki straciłby autorytet(czyt. władzę), a w konsekwencji wiernych (przede wszystkim za wszelką cenę by starał się do tego nie dopuścić – polecam film „Stigmata”). Dlatego takie informacje są degradowane do pozycji pogłosek i plotek.

Pan Fierek sam napisał, że celibat został wprowadzony 1000 lat po Chrystusie, ale zapomniał dodać dlaczego. Otóż majątki biskupów (całkiem niemałe zresztą) dziedziczone były przez ich dzieci, przez co stawały się coraz mniejsze, a to czyniło kościół biedniejszym.

Pan Fierek napisał również, że ksiądz miałby zbyt mało czasu dla rodziny. Osobiście uważam to za bzdurę. Ksiądz (oczywiście nie na co dzień) musi wstać, na przykład o 5.30 rano, o 6 msza, śniadanie, do, powiedzmy 13 siedzi w kancelarii, o 13.30 obiad, czas wolny(tutaj często są jakieś zajęcia typu oaza, itp.), coś załatwi w mieście, o 18 msza, do 20 w kancelarii, czas wolny (tu znów mogą być jakieś zajęcia „nadobowiązkowe”),czas wolny, a przecież nie jeden jest ksiądz w parafii i można wziąć urlop( zresztą co ma robić innego skoro nie ma rodziny?). W niedzielę oczywiście ma więcej pracy. Czy to zbyt wiele, aby móc mieć rodzinę? Poza tym gdyby nie było celibatu księży byłoby więcej i mieliby więcej czasu. Tak w ogóle to nie wiem, czemu księża nauczają jak żyć w rodzinie, nie mając żadnego doświadczenia w tej dziedzinie.

Na zakończenie przytoczę cytat z Biblii: Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, (...) dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości z całą godnością...  (1Tm3,2-4)

 

Jazz (zwany niegdyś Raah’em)

wielkibart@skrzynka.pl

 

P.S. Eryk! Naprawdę starałem się, ale choć lubię Queen’a, to nie mogę przy nim pisać :(

P.S.2 Ale na szczęście mam płytkę „Crystal Planet” Satrianiego ;P