JESZCZE SZCZYPTĘ O EUTANAZJI
Pasibrzuch
      W XXIII Action Magu polemizowałem z Erykiem na temat eutanazji. Doczekałem się odpowiedzi i teraz pora na mnie...
NAWRACANIE NA SIŁĘ?
      "...A skąd wiesz ile? Po prostu nie lubię ludzi, którzy chodzą do kościoła, są hipokrytami i do tego nawracają innych na siłę! Pewnie dlatego nie lubię ciebie:)..."
      A skąd wiesz, że jestem hipokrytą, chodzę do kościoła i kiedy to niby nawracałem Cię na siłę? Może to nie po chrześcijańsku tak pisać, ale jak dla mnie to możesz sczeznąć w piekle jeśli taka Twoja wola... Czego Ci oczywiście nie życzę, bo ja tam Cię lubię :).
MOŻNA DOPUSZCZAĆ A JEDNOCZEŚNIE NIE POCHWALAĆ
      "...Widać nie jestem największym zwolennikiem dokonywania eutanazji! A ciekaw jestem co ci zwolennicy mówią. Że są zwolennikami, ale nie popierają? Ciekawe!..."
      Napisałem, że "najwięksi zwolennicy prawa do dokonywania eutanazji nie mówią, że ją pochwalają, popierają, że im się podoba", co oznacza, że można opowiadać się za prawem do eutanazji a jednocześnie starać się, aby było ich jak najmniej; pozwalac ludziom na eutanazję, ale zachęcać ich rodziny do tego, aby się nie decydowały, aby pomogły, aby nie podejmowały tego tragicznego kroku!
DOKĄD PROWADZI EUTANAZJA?
      "...Wiesz dlaczego dla mnie nie ma powiązania wiary i eutanazji? Bo ja jestem niewierzący! Chyba się nie zdziwiłeś? Twierdzę, że DLA MNIE wiara i eutanazja nie maja nic wspólnego..."
      Nie trzeba być wierzącym, żeby zrozumieć, że ludzie religijni i słuchający głosu swojego Boga wiążą ściśle sprawę eutanazji i wiary.
      "...Jeżeli chce umrzeć to, co komu do tego? W arcie pt. "Trawa a wolność" pisałeś o tym, ze każdy powinien decydować o swoim życiu, czyżbyś zmienił zdanie?..."
      Nie zmieniłem. Jednak eutanazji nie dokonuje sam zainteresowany, ale lekarz. Dodatkowo - holenderska praktyka dowodzi, że zalegalizowana eutanazja ulega stopniowemu wynaturzeniu.
      "...Morderstwo powiadasz. No dobrze. Ale jeżeli i tak umrę za kilka dni, nie ma już dla mnie ratunku, męczę się, wiję w konwulsjach - to nadal jest morderstwo, czy skrócenie cierpień?..."
      Można znieczulić. A eutanazja nadal jest morderstwem, choć może ona pozwolić uniknąć cierpień. Gdybym zresztą zabił Cię teraz, Eryku, to też uniknąłbyś wielu cierpień jakie może przynieść ci życie. Ale chyba się zgodzisz, że byłoby to z mojej strony bardzo nieładnie.
      "...Ha. Wszystko jest lepsze na papierze, niż w rzeczywistości. Nie mówiłem, że nie może dojść do patologii. Całkiem prawdopodobne, bo w końcu dasz palec, a oni całą rękę biorą. Ale jak sam napisałeś jest to patologia. W Holandii praktykuje się mordowanie staruszków, bo "zagracają" kraj. Nie pochwalam, uważam że to jest złe. Ale to nie jest eutanazja. Eutanazja jest wtedy, gdy proszę o śmierć, bo konam i męczę się niemiłosiernie. A gdy zabija się staruszka na zlecenie rodziny to już nie jest to eutanazja, tylko morderstwo. Widzisz różnicę?..."
      Widzę, problem tylko w tym, że przykład Holandii to nie musi być wyjątek! Może być też tak, że raz uczyniony w etyce lekarskiej i ludzkiej świadomości wyłom przynosi dalsze, jakże obrzydliwe, owoce! Dlatego jestem przeciw eutanazji.
      "...Ty byś miał w dupie ojca, brata, matkę, czy kogo tam jeszcze? Ja nie!..."
      No właśnie nie miałbym i dlatego wolę zastosować do rodziców przykazanie czwarte niż złamać na nich piąte.
EUTANAZJA WYWIERA PRESJĘ
      "...No trudno się z tobą nie zgodzić! Może się tak zdarzyć! Nie mówię nie! Ale czy musi? A bez eutanazji ludzie tak nie myślą? "A niech on/ona wreszcie zdechnie, bo już mam dosyć"..."
      Nawet jeśli dziś tak myślą, to dziadek może spać spokojnie, bo ani lekarz, ani rodzina go nie zabiją. On sam też nie czuje na sobie presji aby podpisać papiery i dać się zabić.
      "...W Boga nie wierze, nie wypowiadam się w jego imieniu. Uważam, że eutanazja nie jest zabójstwem, więc nie ma nic wspólnego z 5 przykazaniem!..."
      A czym jest według Ciebie?
GROŹBY, ŻARTY, KOMPLEMENTY
      "...Próbujesz ograniczyć moją wolność? Zamilknij w tej kwestii? Bo co? Zbijesz mnie? Mam prawo do wypowiedzi na każdy temat..."
      Coś Ty, Eryk, taki nerwowy? Czy ja ci grożę? Spokojnie, jestem łagodnym Pasibrzuchem.
      "...Nie przesadzaj. Jednak, czy będziesz przesadzał, czy nie ja nadal, w przeciwieństwie do ciebie, będę inteligentny:)..."
      Kolejny oślepiający błysk elokwencji i dowcipu :).
      "...Fanatykiem jest natomiast Yarppen Zirgin i ty! Jakieś pytania?..."
      Żadnych. Chciałem tylko powiedzieć, że w Twoich ustach to komplement.
      "...Zrobiłem jedne błąd! Zacząłem dyskusję z niejakim Pasibrzuchem, ale ten błąd da się jeszcze naprawić!..."
     Oczywiście. Możesz spokojnie nie odpowiedzieć na tę polemikę. Miło mi, że zaszczyciłeś mnie ripostą.
Pasibrzuch