Stereotyp kujona- przemyślenia. .


Chodzę do 3 klasy gimnazjum i jak spojrzę wstecz na 3 lata w tej szkole to rozrachunku wynika, że byłem postrzegany jako... kujon. Większość z was teraz pomyśli, że na pewno jestem niski i gruby, noszę okulary itp... Ale muszę was zaskoczyć i oznajmić wszem i wobec, że naprawdę wyglądam inaczej niż moglibyście się spodziewać. A co do tego "zaszczytnego" tytułu to przykleili go do mnie koledzy z innych klas. A to za sprawą tego, że miałem 5 i 4, a świadectwo pod koniec każdej klasy z wspaniałym czerwonym pasem. Naprawdę to koledzy z mojej miejscowości wiedzieli, że można ze mną pograć w piłkę, porozmawiać o grach i komputerach. A reszta dostrzegała we mnie... kujona, a nie wiem dlaczego bo większość dnia byłem u kolegów, na boisku lub grałem w jakąś gierkę. A uczyłem się te absolutne minimum (czyli tylko na sprawdzian lub zapowiedzianą kartkówkę), do pytania przy tablicy nigdy się nie uczyłem, a to że miałem z nich od 3 wzwyż. Ale jak wszyscy gadali też gadałem, ale wiedziałem kiedy przestać i zacząć się w czasie tej lekcji uczyć by wyjść na swoje. 
Ten powyższy wywód nie ma służyć jako samo wielbiący mnie opis, ale jako informacja dla Maxwell-ów i Gemini-ów, że nim "przyklei" się na kimś naklejkę kujon to należy go dokładnie poznać, a nie od raz od pierwszego spotkanie skazać go na nędzne życie klasowego kujona. 

Z poważaniem 
Shopo
Shopo@interia.pl


P.S Sorry, że akurat napisałem o Maxwell-u i Gemini-m, ale z ich kilku artów wynika, że są to najlepsi specjaliści w tych sprawach( tzn. w sprawach kujonów ).
P.S2 Sorry, że jest to napisane tak chaotycznie, ale pisałem pod wpływem impulsu jakim był art. "Jak rozpoznać kujona?" Maxwell-a ent gemini-ego.