"Bohater romantyczny a pozytywistyczny"


Romantyczny bohater... Jego przeszłość często osnuta jest mgiełką tajemnicy.
Co robił wcześniej czy jakie nosił imię? - dziesiątki pytań pozostają bez
odpowiedzi. Nie otaczają go tłumy przyjaciół - to zdecydowanie samotnik.
Często izoluje się od społeczeństwa dlatego, że ma poczucie wyższości i nie
widzi w innych ludziach partnerów lub z powodu poczucia odrzucenia i
niezrozumienia. Skłócony za światem, pozostaje sam ze swoim cierpieniem.
Przeżywa nieszczęśliwą miłość - może odrzuciła go wybranka, może otoczenie
nie zaakceptowało ich związku... Bez wątpienia bohater tragiczny. Próbuje
jednak zmieniać świat, buntuje się przeciw istniejącym normom i konwencjom,
bo przeszkadzają mu w osiągnięciu pełni szczęścia. Myśli jednak wyłącznie o
szczęściu osobistym. Nawet, jeśli chce reprezentować większą grupę osób,
interpretuje ich uczucia przez pryzmat własnych aspiracji. Celem walki staje
się wolność - zarówno wolność narodu - romantyk bardzo często jest wielkim
patriotą - jak i wolność osobista - swoboda dokonywania wyborów i
decydowania o własnym losie. Rewolucja to dla niego jedyna sensowna droga.
Ciągle rozdarty wewnętrznie, bez przerwy zmuszony dokonywać kolejnych
trudnych wyborów... Ma poczucie misji do spełnienia, misji najwyższej rangi,
niełatwej i przerastającej możliwości przeciętnego człowieka... Ale on sam
nie jest przeciętny! To człowiek wybitny i świetnie zdaje sobie z tego
sprawę.

Bohater pozytywistyczny... Nie jest marzycielem, wręcz przeciwnie - twardo
stąpa po ziemi. Realnie ocenia szanse swojego działania. Zamiast dążyć do
wielkiego celu wyznacza sobie szereg drobnych. Zamiast zmieniać świat,
zmienia własne podwórko.  Działa po cichu, nie pragnie rozgłosu. Szara
myszka - jak Joanna Lipska... Niesie pomoc słabszym. Promuje "użyteczną"
sztukę. Nie wierzy w magię miłości, cuda - wszystkie "irracjonalizmy",
których nie może wyjaśnić nauka. Nie buntuje się - to nie dla niego,
przecież nie chce rewolucji!

Którego z nich wolę? Trudne pytanie. To dwie zupełnie rożne postaci żyjące w
dwóch różnych epokach. Romantyka czci się z daleka. Może być czyimś idolem,
wzbudza podziw swymi czynami. Spogląda sobie z tymi swoimi "dumnymi
 ideałami" z wysokości piedestału. Może się uśmiechnie? Ale to bohater
pozytywistyczny pomoże w najtrudniejszej sytuacji swą mrówczą pracą bez
rozgłosu.

Tawananna (tawananna@wp.pl)