|
|
| ||
|
»teksty »testy »download »linki »Powrót do AM | ![]() | ||
|
| Wywiad z Mistlle |
Na szczęście udało mi się namówić naszą kanałową bikerkę na mały wywiad - poczytajcie sami, co z mojej rozmowy wynikło...
<|Yaro|> Witaj Mistlle
<Mistlle> cześć
<|Yaro|> Na kanale #actionmag jesteś chyba jedyną
osobą, która w sposób jasny i wiarygodny pała miłością do dwóch kółek. Co Cię do
tego skłoniło?
<Mistlle> To proste... można na niego wsiąść i pojechać gdzie tylko chcesz.
Przyjemnie się spędza czas poznając własne okolice na dwóch kolkach .. można się
odprężyć. jest tez wspaniałym sposobem na odreagowanie stresu czy nerwów :)
<|Yaro|> Czyli jednak rower jest częścią Twojego życia,
mam rację?
<Mistlle> Jest dość istotna. I gdyby nie fakt, iż nie stać mnie jak na razie na
jakiś lepszy sprzęt, to z pewnością częściej wybierała bym się na rower.
Przydało by się tez jakieś towarzystwo na te wyprawy, ale w mojej okolicy ludzie
którzy jeżdżą to albo już poważnie trenują albo ich jazda ogranicza się do
wypadu na działki lub podjechaniu do sklepu po bulki ;)
<|Yaro|> To rzeczywiście ból, kiedy trzeba samemu
pedałować... Ale czy nie czujesz się niekiedy odrobinę wyobcowana ze swojego
środowiska (chodzi mi tutaj o Twoje koleżanki). Bo z tego, co mogę zauważyć, to
spora część płci pięknej rzadko kiedy daje się namówić na przejażdżkę rowerowa,
jeśli tylko zauważy cię w kasku, zatrzaskach, itp. Nie wspominam tutaj
oczywiście o dziewczynach Twojego pokroju, których do wspólnego rowerowania
wcale nie trzeba namawiać :)
<Mistlle> Czuje się i to bardzo. Bo po 1. jadę w stroju kolarskim, co już
wzbudza wielkie zainteresowanie. 2. jestem dziewczyną, co jeszcze bardziej
wzbudza ich zainteresowanie. :) Faktycznie jestem jedną z jedynych dziewczyn u
mnie w mieście, które dosiadają roweru częściej i na troszkę dłużej niż
większość mieszkańców ;) Chociaż i tak widzę, że na szczęście rowerowanie staje
się coraz bardziej znane. No widać to choćby i po reklamach ;P... pepsi, np. na
jakimś tam plakacie we Wrocławiu reklamującym jakąś siec telefonii komórkowej
również... także może w końcu coraz częściej będą się znajdywały pieniądze na
imprezy rowerowe, ważne też, aby sprzęt potaniał, bo jednak nie da się ukryć, ze
niewielu ludzi stać na to, by się dobrze zaopatrzyć. Dlatego osobą mającym
możliwość polecam wybrać się po jakieś rzeczy do Niemiec np.
<|Yaro|> No wiesz, są jeszcze Czechy, gdzie można nabyć
całkiem tanio Authory (podobno A-Zone'a Pro już całkowicie wysprzedali!) czy
produkty takich firm jak USE, czy Ritchey... A co sadzisz o bardziej
ekstremalnych odmianach kolarstwa górskiego? Chodzi mi tutaj głownie o DH,
4xcross.... Czy mając pieniądze i sprzęt zdecydowałabyś się na taka jechankę? Bo
mnie szczerze powiedziawszy zawsze kręciło dosiąście takiej maszynki, założenie
zbroi, integrala i spróbowanie tych bajecznych 2m półeczek czy 10m hopek...
<Mistlle> Myślę ze... każdy robi to co lubi :) Mnie by to nie
usatysfakcjonowało. Myślę, że adrenalina... emocje... muszą być wspaniałym
przeżyciem wtedy... jednakże chyba zabrakło by mi jednak trochę odwagi, by
zdecydować się na cos takiego. :) Poza tym inaczej patrzy się na obliznionego
chłopaka, całego podrapanego, itp., itd., a inaczej na dziewczynę :P :) Ciekawe
zajęcie, ale jednak chyba nie chciałabym się tym zająć tak na dłuższą sprawę...
Tak nie mówię, że nie chciałabym tego spróbować, ale na sprzęt taki mnie
niestety nie stać zupełnie. Poza tym czasem wole pooglądać widoki ukazujące mi
się w wolniejszym tempie... a tak właśnie można je pooglądać na podjazdach -
zjeżdżając... raczej nie ma się czasu na popatrzenie na to co nas otacza :) Ale
nie mowie nie... może kiedyś... :)
<|Yaro|> Czyli jednak masz w sobie cos z naszej Kasi
Słaboń i Kasi Łobodzińskiej :)) One także zaczynały w XC, a teraz są czołowymi
zawodniczkami DH w naszym kraju... Jeśli już o sprzęcie mowa to jak powinien
wyglądać Twój wymarzony sprzęt? Masz nieograniczone konto i składasz sobie
powiedzmy crossa do maratonu... (bo wiem, ze w Szklarskiej Porębie można Cię
było zobaczyć :)
<Mistlle> Mój wymarzony sprzęt... hmm... na pewno jakaś lekka techniczna rama...
lubię czuć rower... czuć to, ze to ja go prowadzę, a nie on mnie swoim pędem.
:)Na pewno grip shifty... i sram 9.0 SL... Dlaczego? Bo mi się podoba :P XTR
jakoś nie powalił mnie na nogi swym wyglądem :) Wygodne siodło ale nie
takie, w którym bym się zapadała :)..... wytrzymała sztyca, amor... np. Manitou
Black :))... lekkie rogi, wygodne... względem lekkości czy wytrzymałości... Co
do opon ... ;)) myślę że jednak Micheliny :)))) - mam do nich z pewnego względu
słabość :P :) Wszystko zależy od tego, kto co lubi... i na co ma pieniądze :) Ja
nie mam konkretnych faworytów sprzętowych... myślę, ze to głownie że względu na
to, że za mało miałam z nimi kontaktu sam na sam ;) Ahh no i oczywiście dobre
hamulce, podstawa to też dobre wyregulowanie... na górskie eskapady raczej nie
polecałabym siekier... zwłaszcza niedoświadczonym bierkom :)
<|Yaro|> No wiesz, kontaktu sam na sam miałaś nawet
sporo - w porównaniu do swoich niejeżdżących koleżanek to jesteś dla nich, można
by rzec, guru :))
<Mistlle> Hehe... dzięki :)) To zdanie mnie podbudowało psychicznie ;>
<|Yaro|> A jak Ci się jeździ w towarzystwie samych
mężczyzn? Ty sama jak palec, a ich z 10 wycinaków? Chociaż słyszałem z pewnych
źródeł ze i Ty potrafisz dawać wycisk...
<Mistlle> Hehehe... nie no, o tym, ze ja potrafię dawać wycisk to pierwszy raz
słyszę ;D ale no, tzn... tak... jestem weteranem podjazdów... nawet bikerzy
znający podjazdy w np. Szklarskiej Porębie nie dawali mi rady... nie ma na mnie
mocnych ;) A tak poważnie mówiąc wszystko zależy od tego jakie to jest
towarzystwo - jak na razie miałam okazje jeździć tylko i wyłącznie w
towarzystwie, które śmiało bym każdemu poleciła. Nie przeszkadzają mi sami
mężczyźni dookoła. Zresztą... komu by przeszkadzała taka ilość płci przeciwnej i
to wysportowana, znająca się na tym, co ty uwielbiasz? ;)
<|Yaro|> Chodzi o rower, żeby nie było jakichś
nieporozumień? ;))
<Mistlle> No oczywiście, ze o rower ;)))
<|Yaro|> Hehe, spoko :) Musze Cię także zapytać o jedną
kwestie: co sadzisz o polskich ścieżkach rowerowych, a także o kulturze innych
użytkowników dróg w stosunku do nas, rowerzystów? Bo słyszy się na ten temat
bardzo różne opinie, zazwyczaj negatywne...
<Mistlle> Nasze drogi rowerowe przeważnie są idiotycznie zaplanowane i prowadzą
do miejsc takich, do których rzadko kto wyrusza rowerem... jest ich stanowczo za
mało - jeżeli już są jakoś ciekawie umiejscowione, to często z dróg rowerowych
korzystają nie bikerzy a piesi. U nas w okolicy są ciekawe sposoby wytępiania
pieszych z dróg rowerowych, np. zaplanowane ostre hamowanie tuz za takim
osobnikiem w połączeniu z jakimś donośnym odgłosem i gość panicznie zaczyna
uciekać ;) Wielu ludzi nie pomyśli o tym, że jest to po prostu zagrożenie da
nich samych... Ktoś, kto pędzi po takiej drodze z niemałą prędkością nie sadze
by wyhamował, gdy nagle dostrzeże przed sobą jakąś kobietę, jeszcze na dodatek
np. prowadzącą wózek. A przeważnie potem i tak to właśnie bikerom się obrywa za
to, jeżeli już do jakiejś "kraksy" dojdzie.
<|Yaro|> Przykre ale prawdziwe... szczególnie dal nas.
Podobna sprawa ma się także na rynku magazynów rowerowych - jest ich jak na
lekarstwo, w dodatku w porównaniu do ich amerykańskich odpowiedników wypadają co
najwyżej średnio. Króluje właściwie BikeBoard, potem darmowy BikeAction... teraz
ma do tego dołączyć Magazyn Rowerowy...
<Mistlle> Dokładnie... jednakże myślę, że to już raczej spowodowane jest tym, iż
nie ma u nas zbyt wielu chętnych do ich nabywania, co zapewne jest też
spowodowane ich właściwie nie małą cena... no cóż, pozostaje nam się dowiadywać
rożnych ciekawostek z www innych bike`owych zapaleńców lub po prostu nabywać
prasę zagraniczną
<|Yaro|> Która kosztuje blisko 26zl per egzemplarz :(,
jednak największą porażką jest dostępność filmów rowerowych na naszym rynku,
nieprawdaż?
<Mistlle> :)) Prawdaż ;> Krążą z jednego ftp do drugiego i tylko praktycznie tak
do mnie dotarły wszystkie. Gdyby nie net, nie wiem czy posiadała bym więcej niż
2, które zresztą do osób, które by mi je mogły załatwić również trafiły by z
netu :)
<|Yaro|> Więc która produkcja jest Twoim faworytem do
pierwszego miejsca?
<Mistlle> Raczej nie mam takiej produkcji konkretnej, którą mogła bym uznać za
najlepszą... chociaż z pewnością większość powiedziała by, że Kranked. Mimo to
słyszałam o nim również i takie opinie jak to, ze "gdybyśmy my mieli takich
sponsorów i takie tereny..." Myślę poza tym, że zbyt mało ich widziałam, żeby
mieć konkretnego faworyta i żeby się wypowiadać na ich temat :)
<|Yaro|> Ja bym powiedział: New World Disorder - nie
wiedzieć czemu bardziej przypadł mi do gustu, może przez ta różnorodność?
<Mistlle> Nie wiem... nie widziałam :))
<|Yaro|> Więc ja Ci go szczerze polecam :)
<Mistlle> :))) Postaram się go gdzieś "dorwać"
<|Yaro|> Ty wiesz gdzie go szukać, a reszta z Was,
niech się domyśli :) Wiec to byłoby chyba na tyle. Masz jeszcze jedyna
niepowtarzalna okazje, aby rzec parę słów na lamach "Dwóch Kolek" specjalnie do
Czytelników, oddaje Ci glos :)
<Mistlle> Bierzcie się za rower!!! To naprawdę świetna sprawa. I jak już się za
niego weźmiecie postarajcie się poznać chociaż minimalnie jego "anatomie"...
żeby nie nazywać np. sztycy podsiodłowej sztychą... jak to pewne czynią ;))
<|Yaro|> Nieźle :) Widzę, że po opublikowaniu tego
wywiadu przybędzie Ci kilku nowych zwolenników :) Ja tymczasem żegnam się z Tobą
i życzę niezapomnianych wrażeń na rowerku.
<Mistlle> Mi? Ja nie mam zwolenników :P :) Dziękuję i życzę tego samego :)
©Yaro & ©Mistlle