Ostatnio w Kąciku
Muzycznym pojawił się dział recenzji teledysków. Jak nie trudno się
domyślić, są tam przedstawiane videoklipy do nagrań różnych zespołów i
oceniane. No i rozmyślając tak o tych najlepszych teledyskach, doszedłem
do wniosku, że najlepsze ma zespół Tool.
Ogólnie muzyki Tool raczej
nie lubię, ponieważ nie trafia w moje gusta muzyczne. Nie to, że nie
lubię, tylko po prostu nie słucham tego zespołu. Uwielbiam za to prawie
wszystkie jego teledyski. Dlaczego? Ponieważ zlewają się świetnie z
muzyką, są świetnym obrazem każdego z przedstawionych w ten sposób
nagrań. Oglądając je w sumie nie zwracam uwagi na muzykę, tylko na to co
mam przed oczyma, na to co przedstawia dany videoklip. Nie wiem czemu,
ale dla mnie muzyka odchodzi wtedy w tył i przemyka mi gdzieś koło ucha,
ważniejsze jest to co dociera do moich receptorów
wzrokowych...
Cholernie podoba mi się kolorystyka tych teledysków.
Pomieszanie kolorów niebieskiego z szarym i ich pochodnymi, co sprawia
wrażenie jakby brudu, a raczej wygląda to tak, jakby wszystko było
przysypane cieniuteńką warstwą popiołu. Żałuję jedynie, że na klipach do
Latelarusa gama barw została znacznie poszerzona, przez co teledyski
dużo straciły w moim mniemaniu. Najlepsze są te z Aenimy - jak dla mnie
cud. Drugą sprawą, która tak mi się w teledyskach Tool podoba jest to,
co one przedstawiają. Nie ma żadnych wstawek z koncertów, ani scen
pokazujących grający zespół. Są za to różnie dziwne stworki, wyglądające
jak ulepione z plasteliny, bądź gliny, poruszające się bardzo
nieregularnie, sztucznie - na mnie robi to kolosalne wrażenie. Wszystko
to jest ukazane, jak w kinie niemym, choć to porównanie nie oddaje
całego geniuszu przedstawionych obrazów. Kiedy je widzę, muzyka nie
istnieje, jest za to cisza... I poczynania tych wszystkich dziwnych
stworków, lub też pokiereszowanych lalek (jest tak w jednym przypadku)
To co one robią jest takie proste i instynktowne, a zarazem
skomplikowane i przemyślane. Po prostu coś co mnie wciąga kompletnie na
czas teledysku. Fascynujące...
Nie mam pojęcia kto przyczynia się do
kręcenia tak wspaniałych obrazów, ekranizacji muzyki Tool, choć wydaje
mi się, że jest na odwrót, ale jestem wniebowzięty tym co Oni tworzą.
Dla mnie jest to wybitne arcydzieło w czasach dzisiejszego kina. Co z
tego, że tak krótkie? Co z tego, że są kręcone na potrzeby nagrań? Ja,
gdybym mógł, za prawie każdego znich dałbym twórcom Oskara, nie
wspominając o innych prestiżowych nagrodach i wyróżnieniach. Ich geniusz
(chyba niedoceniany) objawia się w tych właśnie teledyskach, pełnych
pasji i tak bardzo fascynujących, że aż skłaniających mnie do głebokich
przemyśleń na różne tematy. Co tam muzyka! Tutaj obraz odgrywa główną
rolę i mam nadzieję, że to się nie zmieni...
© Copyright by MetFan
http://www.metfan.rapnet.pl/