*** Hiphop full stop-kontra ***


Do tej pory arty tego typu olewalem i nie zwracalem na nie uwagi, ale ten to mnie już maksymalnie wkurzyl(hiphop-full stop). Tak wiec drogi SZkodku postanowilem odpowiedziec na twoje dzielo literackie z którego musisz być dumny. Dlaczego? Bo wypowiadales się o czyms czego nie znasz opierajac się na przykladach pozerow.

>>>Zacznijmy więc od tego, że nie lubię skejtów. Nie lubię i tyle. Moja szkoła podstawowa była pełna skejtów (od pozerów po tych najbrdziej radykalnych), na podwórku królują jeszcze dresy ;-), ale i skejtów jest niemało. Zaznaczam od razu, że nie należę do żadnej subkultury, więc na podwórku jestem skończony ;-(. A nawet, gdybym należał, to i tak byłbym zerem, gdyż: nie palę, nie piję, nie lubię łatwych tlenionych blondynek, a wręcz nienawidzę prochów. Pytacie, na jakiej wsi mieszkam, że obowiązują tu takie, a nie inne zasady? Otóż pomieszkuję sobie w... Warszawie, 20 minut autobusem od centrum (dzielnica Wola)! No ale odbiegam od tematu, więc...

Piekny pocztek, po prostu wspanialy. Nie lubie i koniec i nawet gdybym lubil to bym ich nie lubil. Brawo. Po tym czego się dowiedzialem z dalszej czesci twego textu jestem pewien, że w twojej szkole nie było ani jednego normalnego skejta, jeno same pozery(nie wiem czy wiesz, ale koles w spodniach MASSA z krokiem w kolanach, kolyszacy się na boki podczas chodzenia to zwykly palant nie skejt-bez wyjatkow). Powiem Ci cos zaskakujacego- jestem skejtem :P(zaskakujace, nieprawdaz?), ale nie pale, nie pije(tylko na imprezach), prochow nienewidze, a na tlenione dziewczyny nawet nie patrze. Maluje(same sciany, pociagi na razie nie), jezdzilem na rolkach i decku. Mimo to interesuje się bardzo fantastyka(Lem, Tolkien, Sapkowski itp.). Aha, dla mnie jestes nastepnym wspanialym mieszkancem "inteligientnej stolycy".

>>>Wielokrotnie starałem się zrozumieć fenomen polskiego hiphopu. Jak to się dzieje, że co trzeci nastolatek słucha tej muzyki? Analizowałem teksty - lipa i tyle! Słowa typu: "ulotne chwile łapię jak ulotka" (cytuję z pamięci) nie są dla mnie zbyt interesujące. Ponadto większość składów (bynajmniej nie drewna czy też węgla) lubi w swoich utworach przeklinać. Niektóre piosenki okraszone są rozmaitymi "och", "ach", "hę", "yee", itp., co oczywiście zwiększa ich wartość artystyczną.

Co trzeci nastolatek slucha hh? Zgadzam się, lecz tylko slucha nie robiac nic wiecej poza udawaniem wielkiego skejta. Kolejny pozer nie hiphopowiec. Co do przeklenstw i textow: czlowieku, czy slyszales kiedykolwiek Grammatika (plyta "Swiatla Miasta"), lub Fisza? Gdzie tam masz bluzgi? A jak powiesz, ze ich teksty sa puste jak zelbetonowy kloc to znaczy ze jeszcze ich nie rozumiesz, i ze nie dorosles(na pocztek polecam "każdy ma chwile"-piosenke o Bogu).


>>>Największego szału dostaję jednak na słowa: "śpiewają o prawdziwym życiu"! Co to za bzdura!!! Drodzy hiphopowcy: czy życie to tylko zło? Dlaczego większość zespołów śpiewa (a raczej gada, bo śpiewem tego nazwać się nie da) o złych rzeczach? Piosenki: "Wyścig szczurów", "Nie jest tak źle" i wiele innych tytułów (te znam z MTV) emanują pesymizmem większym niż twardość diamentu w skali Mohsa (jeśli nie wiesz, co to, odsyłam do podręczników geograficznych do liceum). Ludzie!!!! Dostrzeżcie najpierw jasne strony życia, zanim coś napiszecie. Przecież powszechnie wiadomo, że jest wiele zła, że narkotyki i alkohol niszczą rodziny, że ludzie ogołacają się z wartości moralnych dla kariery. Po co więc o tym śpiewać? Przypomina mi to politykę rządu Leszka Millera: wiemy, co jest źle, więc o tym mówimy, ale nie wiemy, jak zrobić, żeby było dobrze, więc o tym nie mówimy. :-) Znajdź mi człowieku rozwiązanie problemów, o których śpiewasz, to będzie dobrze. Krasicki w swoich satyrach także nie przedstawiał programu pozytywnego, ale jego teksty były głębsze, miały podwójne dno. Teksty hiphopowców są zaś płytkie niczym dziecięcy brodzik. Żadnej głębi, żadnego przesłania. "Nie jest tak źle, choć mogło by być lepiej" - co ty powiesz, stary! Niemożliwe! Pierwsze słyszę! Prawdziwe życie, głębia... taaak. Utwory Krasickiego uczyły, kształtowały postawy ludzkie... Co daje hip hop? Nic! Absolutnie nic! No, może oprócz poszerzania zasobu przekleństw i szerzenia pesymizmu

Czy wykonawcy innych gatunkow muzyki pisza jak Krasicki??? Oni spiewaja o tym co widza, chca zmusic do refleksji nad otaczajacym nas swiatem, czasem staraja się uzmyslowic ze nic nie robiac do niczego się nie dojdzie i ze trza ruszyc cztery litery(nie mow ze każdy to wie , bo tak samo każdy wie ze palenie szkodzi, wiec czemu tyle ludzi pali?). Od razu widac ze nic o rapie nie wiesz, bo posrod setek utworow wiele z nich jest pozytywnych(chodzi o natroj i slowa). Nie slyszales takich, twoja strata. A może boli cie ze oni NAPRAWDE w wielu przypadkach maja racje. To zapusc sobie Britnej- tam masz piekne, wyidealizowane, lekkie pioseneczki. Jak chcesz to sluchaj.

>>>Druga uwaga: CZŁOWIEKU!! ZANIM NAPISZESZ JAKIŚ TEKST WYJDŹ Z BLOKOWISKA I SPÓJRZ NA ŚWIAT POD INNYM KĄTEM! Większość hiphopowców pisze tak, jakby całe wieki żyli tylko w jednym miejscu - na blokowisku. No, może czasem wychodzili do wagonowni, by pomalować jakiś pociąg ;-) Są naprawdę jasne strony życia, wystarczy tylko odejść od trzepaka i "wypłynąć na głębię". Rozejrzyj się? I co? Od razu lepiej? To może przelejesz to na papier?

Nie raz przelewali, a ze nie slyszales na "emtiwi" to nie moja sprawa.


>>>Jedynym argumentem, który przedstawili mi słuchacze hh, było to, że tą muzykę może robić praktycznie każdy. Prawda. Po przesłuchaniu kilku kawałków widać, że jakiś koleś chciał być cool, założył własny skład, skrobnął parę tekstów (oczywiście o prawdziwym życiu ;-P), zmiksował na kompie i uważa się za twórcę. Hmm. Rozumiem radość tworzenia (no przecież po to piszę do AM ;-)), ale w większości samodzielnie nagranych kawałków nie dostrzegam niczego ciekawego. Kiepski materiał czy kalkowanie innych grup obniżają poziom danego gatunku muzycznego. Wyobraźcie sobie, że ktoś chciałby grać jak Chopin, ale nie miałby talentu. Jak by to wyglądało, gdyby wydał płytę z kopiami utworów mistrza lub swoimi, całkowicie chybionymi, kompozycjami? Wniosek: Każdy może robić hip hop, ale nie każdy musi, bo do tego trzeba mieć TALENT. Robiąc marny hip hop, ośmieszacie tą muzykę i samych siebie.
Kolejny punkt to poprawność językowa. Rozumiem, że tekściarz jest artystą i może np. tworzyć neologizmy, ale jeśli słyszę słowa: "wziąść", "włanczam", "już DLA mnie czeka" itp. to chyba mam do czynienia z niestarannością i lenistwem (np. niesprawdzanie w słownikach, które formy są poprawne). No dobra, śpiewajcie o czym chcecie, ale nie kaleczcie polszczyzny!

Jasne ze każdy może może robic ta muzyke, jak kazda inna, tak już jest ze każdy robi to co lubi, wyszlismy z komuny(no nie calkiem: ( ), naprawde, wiem ze może być Ci się ciezko przyzwyczaic do tego...no ale to ze ktos cos robi nie znaczy ze robi to dobrze i ze gdzies zaistnieje. Może jestem tepy, ale co jest niepoprawnego w zdaniu "już dla mnie czeka"??? Jednak musze przyznac, ze co do kaleczenia polszczyzny to masz racje(chociaz sam popelniasz bledy vide apropos, tak to blad kolego, w cda stoswany ale z ironia). Jeszcze co do tekstow, czy uwazasz iż teksty Kazika sa kiepskie i nieinteligentne?

>>>Aopos: nawet muzycy disco polo mają jakieś wykształcenie muzyczne. Z tego co wiem, na palcach jednej ręki możemy policzyć wykształconych pod kątem muzycznym hiphoperów. No patrzcie, niby taka ambitna muzyka, a tworzą ją AMATORZY!
A co do wykształcenia hiphopowców: niewielu ma nawet średnie... Ale aby być cool, trzeba olewać szkołę, yeah... Że co? Na znak protestu przeciw systemowi? G***o prawda! Można się trochę pobuntować (taki wiek, panie dziejku, ho ho! ;-)), ale w końcu trzeba porzucić image nabuzowanego nastolatka. Łącznie z prostą, zrozumiałą dla wszystkich muzyką. Pragnę też zauważyć, że większość licealistów słucha innych gatunków muzyki (metal, rock rulez!!!). Im człowiek dojrzalszy emocjonalnie, tym ambitniejsze cele sobie stawia, szuka swojej drogi (także muzycznej). Prosty przykład: kiedyś chciałeś być policjantem (i tu każdy sk8 krzyczy: HWDP! ;-P), a teraz prawnikiem, dziennikarzem itp. Słuchasz hip hopu rok, dwa, trzy - zatrzymałeś się w rozwoju. I nie szukaj głębi w tekstach hh - to bezskuteczne. Hip hop po prostu ogłupia. Co z tego, że dużo gadają, skoro gadają właściwie o niczym? Non progredi est regredi (kto nie idzie naprzód, cofa się). Jeśli nadal będziesz "chadzał w stadzie baranów" (tzn. nie będziesz szukał indywidualności), pozostaniesz wiecznie sfrustrowanym 14-latkiem z podwórka. Tego chcesz?

Wyksztalcenie, rzeczywiscie poza paroma wyjatkami(np. Kazik) nie maja się czym pochwalic. Ale za studia trzeba placic a nie każdy z nich ma kase, co nie swiadczy o ich poziomie inteligencji. Trzeba olewac szkole?! Buahahaha, w wielu utworach namawiaja do uczenia się...To pozerzy mowia ze jestes burak bo traktujesz szkole powaznie. Lubisz metal tak? Swietnie, powiedz mi co widzisz w dzikim waleniu w gitare i darciu mordy do mikrofonu? Jakiez to ma przeslanie glebokie. Jaka wspaniala muzyka! Na pewno sami profesorowie ja robia i nikt zwyczajny nie jest w stanie jej robic. Już mowilem o tekstach Fisza, Kazika, Grammatika o "niczym" czy mam powtórzyć?

Z tego co wiem, hip hop tworzy młodzież. A inne gatunki? I młodzi, i starzy (vide U2 czy REM). Założę się też, że za kilka lat obecni hiphopowcy (teraz dwudziestoparoletni) nie będą już ani tworzyć, ani słuchać hh. Powiem więcej: będą się tego wstydzić! Kto to widział, żeby trzydziestolatek się buntował? Przeciw czemu? A wiele zespołów rockowych/metalowych powraca po latach itp. Chciałbym kiedyś zobaczyć takiego 40-latka rapującego o tym, jaki to świat jest zły. Może jeszcze będzie kiwał się i gestykulował, jak w klipach? Ciekawe, który się na to zgodzi, ewentualnie sam wyjdzie z taką inicjatywą? Czekam z niecierpliwością.
Wrócę jeszcze do teledysków. W prawie wszystkich występuje motyw blokowiska, a śpiewają obcięci na łyso goście (z takimi bałbym się spotkać w ciemnej ulicy). Cały czas wykonują agresywne ruchy (machają łapami itp.). Ta atmosfera bardziej odstrasza, niż zachęca do hip hopu. No chyba, że ktoś jest właśnie takim podwórkowcem i odpowiadają mu te klimaty... Jego sprawa.


A ja Ci powiem ze hipihopu się nie zapomina, to sposób na zycie. Eskapady z chlopakami, integracja podczas malowania, ehhh...piekne. Agresywne gesty??? To twoi metalowcy to popieprzeni satanisci wiec się zastanow co mowisz.

A teraz z innej beczki: chciałbym pochwalić Fisza za to, że swoimi textami udowadnia, że hh to nie tylko głupie teksty. Wyróżnienie należy się również tym hiphopowcom, którzy do "stukania" (bitów) dodają inne instrumenty (np. jakieś trąbki w "Jeszcze będzie czas"; autorów zapomniałem). Większość robi to tylko w refrenach, a szkoda, bo większa ilość instrumentów zagłusza badziewne teksty i pozostawia lepsze wrażenie.


Oj, wielu wlepia rozne instrumenty, jak:skrzypce, trabka, gitara, fortepian. Badziewne teksty-już się nanten temat wypowiedzialem.


>>>Teraz będzie trochę o skejtach. Dawno, dawno temu przeglądając okładki czasopism w empiku natrafiłem na tytuł: "Skejci - chłopaki w dechę!". Artykuł zamieszczony był w jakiejś gazecie typu bravogirl, co świadczy o jego poziomie. Ale większość nastolatek i tak to przeczyta, a hasło "sk8 is gr8" zakorzeni się im w łepetynach. Gdybym dorwał autora/autorkę tego teksty, zlinczowałbym go/ją bez skrupułów. Przecież większość skejtów to dziecinni aż do bólu samozwańczy macho z deskorolkami, traktujący kobiety jak kolejne panienki do szpanowania przed ziomalami.


Mnie wkurza wlasnie to przez takich baranow i takie pisma skejci sa tak postrzegani. Denerwujace jest kiedy ide ulica i widze co chwila leszcza z zelem i spuszczonymi spodniami-to pozer, tak samo jak pozerem jest ten macho z nowa panna co miech. I przez takich baranow jestesmy zle postrzegani.


I naprawdę tego chcą dziewczyny? Co z wrażliwością, kulturą osobistą itp.? Że co? Że są kulturalni skejci? Jak ktoś, kto ma w zamyśle olewanie wszystkiego i eksponowanie własnego ego może być kulturalny? Śmiechu warte... Toż to czysta tautologia... Buahahahahahahaha... Dziewczyny chcą trwałych związków, tak? A chodzenie ze skejtem trwa miesiąc, może dwa. I tak cię rzuci, jak mu się znudzisz. A potem znajdzie sobie inną panienkę. Tak zakłada, bo dla siebie samego jest superprzystojny i w ogóle cool. A dla płci pięknej to nadal "chłopak w dechę"... Czy to dziewczyny schodzą na psy, czy to ja zwariowałem?


Jestes po prostu najzwyczajniej w swiecie GLUPI, co ty wiesz o uczuciach??? Kto tu eksponuje swoje ego(poza pozerami). Jestem z dziewczyna od 1,5 roku, mój qmpel ze swoja rok, i co? Poza tym to swiadczy tylko o tych debilnych kobietach z jakimi się spotykaszi oraz o udajacych skejtow.


A teraz pointa: wiecie, dlaczego tak czepiam się do tekstów? Otóż taki koleś przez 3 minuty gada o tym, jaki on to jest biedny, że pracy nie ma, dziewczyna go rzuciła itp., a potem zgarnia za to kasę. Znalazł już pracę (zajmuje się "muzyką" - celowo piszę w cudzysłowie ;-P), jest popularny, ale dalej narzeka na system, władze i te sprawy. Hip hop także jest muzyką komercyjną (vide MOLESTA). Wiem, że słuchacze hh znienawidzili Liroya za to, że się skomercjalizował, ale nie zauważają, że w komercyjnych TV jest coraz więcej klipów hiphopowych. Ponadto hiphopowe utwory niekomercyjne są gorsze niż komercyjne (czyli tragiczne/fatalne/dołujące - niepotrzebne skreślić). Ludzie! Klapki z oczu! Ten świat JEST komercyjny i nic na to nie poradzicie. Na razie tylko Grammatik to rozumie. Ja sam jestem kimś na kształt antymaterialisty, ale nie będę się wygłupiał i protestował przeciw temu, gdyż przypomina to walkę z wiatrakami. Kapitalizm be? To przywróćmy socjalizm i będzie fajnie! Już nie mogę się doczekać powrotu kartek na mięso! Myślę, że wśród czytelników AM są i skejci, więc powinny pojawić się głosy przeciwne moim poglądom. Może ktoś przeciwny mojemu zdaniu będzie bluzgał na inne subkultury. Od razu zaznaczam - nie należę do żadnej z nich. Dzięki temu mogę rozmawiać z kim chcę i zachowuję swoją indywidualność.
Reasumując - jestem przeciwnikiem kultury hiphopowej. Niemniej jednak chciałbym wywołać polemikę na temat tejże. Może temat zejdzie np. na rolę subkultur itp. Z niecierpliwością czekam na ROZSĄDNE polemiki (tzn. jeśli napiszesz, że się nie znam, że nie rozumiem tekstów i że hh jest cool, po prostu zignoruję Cię


No coz, każdy chce zarobic troche grosza. A tobie się zdaje ze oni zlote gory za to zgarniaja. Wcale nie. Sproboj a się przekonasz. Ciekawe czy mnie zignorujesz, jeśli wg. Ciebie nie dorownuje Tobie inteligencja oraz poziomem pisania to mnie olej, proszę bardzo, wisi mi to.
Jednak chciałbym zebys kiedys spotkal normalnego, nie udajacego skejta. Jestem pewien, ze wtedy zmienisz zdanie. Zastanawiam się skad u nas tylu bahorow wzorujacych się nieudolnie na zwyklych hiphopowcach? I doszedlem do wniosku, ze to przez amerykanskie kino("nygasy" non stop wyluzowane niczym się nie przejmujace), i ogolne pezekonanie spoleczenstwa za hh jest dla marginesu bo raperzy uzywaja nieparlamentarnych slow. Takie malolaty chca aby o nich mowiono "Popatrz to ten koles z ulicy, twardy jest.", no wiec zakladaja za duze spodnie i bujaja się chodzac...

SolidSnake10@go2.pl
SolidSnake10@wp.pl


© SolidSneik