*** The Exploited - "Live At The Whitehouse 1985" ***
"Live at the whitehouse 1985" to siódma z kolei kaseta legendarnego zespołu The Exploited, i jest to bodajże pierwsza ich koncertówka. Na wielu płytach nagranych Live przez inne zespoły najsłabiej słyszalne były bębny i wokal. Na "Live at the whitehouse 1985" jest odwrotnie - wokal i bębny są bardzo dobrze słyszalne - wokal może jest trochę bełkocący (taki głos ma właśnie Wattie Buchan :)), ale dobrze go słychać. Natomiast giatra jest nagrana trochę ciszej, choć bardzo wyraźnie. Niestety, NAJSŁABIEJ zarejestrowane zostały odgłosy publiczności przez co koncertówka ta traci klimat, i brzmi raczej jak koncert bez publiki :(.
Co do zawartości kasety znajdziemy tam 15 bardzo dobrych utworów, w tym: "Punk's not dead", "Horror Epics" czy "Let's start a war". Do tych lepszych piosenek można by zaliczyć "Alternative" i "Wankers" które spośród innych kawałków wyróżniają się chociażby szybszym tempem i taką jakby wesołością. Na "Live at the whitehouse 1985" znalazł się także utwór "God saved the queen". Na początku pomyślałem że to cover Sex Pistols, ale po przesłuchaniu tej piosenki już tak nie uważałem. Jest to zupełnie inna piosenka, mimo mylącego tytułu*). To że nie jest to cover Sex Pistols, nie znaczy że jest to zły utwór. Jest bardzo orginalna, choć trochę dłuższa od pozostałych (5 min), przez co trochę monotonna. "Army life" to dwuminutowa piosenka z ciekawym początkiem i równie ciekawym zakończeniem. Na zakończenie całej kasety mamy znany wszystkim - "Punk's not dead". I tą wspaniałą piosenką kończy się "Live at the whitehouse 1985".
Podsumowując całość tej koncertówki: Ta kaseta nie jest za bardzo klimatyczna. Sądzę że przy masteringu więcej uwagi trzeba było poświęcić na okrzyki widowni. Bez tego nie czuć że to jest koncert. Ale jeżeli chodzi o zawartość piosenek, to znalazły się na niej kawałki badzo dobre. Są piosenki szybkie, są piosenki TROCHĘ wolniejsze (podkreśliłem trochę bo Exploited nie może być powolny) - słowem wszystko co dobre (w tym "Punk's not dead". Jeżeli chcesz to kup, ale ja radziłbym zacząć przygodę z Exploited od jakiejś płyty nagranej w sudio.
Ocena: 7-/10 (coś z tym klimatem cienko)
*) "God save the queen" - piosenka Sex pistols; "God saved the queen" - piosenka The Exploited; Widać różnicę?