*** Soulfly - "Primitive" ***
Druga płyta Wielkiego Maxa pod szyldem Soulfly to dynamit, zawiera potężn± dawkę czadu na najwyższym poziomie i proszę nie mówcie, że to jaki¶ nu-metal, porównajcie Linkin Park, Limp, KoRna, Deftones do Soulfly, te bandy z góry skazane s± na klęskę. Tak jak już mówiłem na płycie zawarty jest totalny czad w sam raz do rytmicznego zarzucania czaszk±( pogo-shopa rulez). Płyta rozpoczyna się znakomit± kompozycj± Back to the primitive, potem Pain z go¶cinnym udziałem Chino z Deftones oraz niejakiego Gradyego(nie mam pojęcia z jakiej kapeli). Ten utwór emanuje tak± energi±, że w przypływie emocji można rozwalić ¶cianę głow±(nie polecam). Kolejny kawałek to Bring It najbardziej ocieraj±cy się o death metal utwór na płycie w którym na moment pojawia się muzyka reagge. Następny utwór z trochę banalnym tytułem Jumpdafuckup, tutaj pojawia się Corey ze Slipknota (ulubiona kapela słynnego Księcia Palownika hi, hi). Jego u¶piony wokal ¶wietnie uzupełnia agresywny ¶piew Cavalery. Kolejn± znakomit± kompozycj± jest Terrorist(najlepszy na płycie) z udziałem Toma Araya (tego z KoRna, żartowałem-wiadoamo sk±d). Max nie byłby sob± gdyby nie zamie¶cił na płycie jakich¶ plemiennych dĽwięków, chodzi mi tu o utwór Soulfly II, naprawde bardzo fajny kawałek oparty na bębenkach i tych innych pierdołach. Jedyn± piosenk±, której nie powinno być na płycie jest In memory... z jakimi¶ ¶miesznymi raperami.
Dla fanów Maxa i jego twórczo¶ci pozycja obowi±zkowa, a dla innych TEŻ!!!
P.S. Jeszcze raz powtarzam, nie mylcie durnegu nu-metalu typu Limp...itp. z nowoczesnym metalem typu Soulfly!!!
Ocena: 9-/10 (ocena niżej za ten rapowy utwór, a minus dlatego, że najbardziej podobaj± mi się piosenki z innymi muzykami).
URUK-HAI [np.Soulfly-Pain, Terrorist]