*** Mistrust - "Incurable Mistrust" ***
Widać jest, że na rynku Heavy Metalowym od dawna panuje pewien zastój. Choć w zeszłym roku było parę dobrych płyt (Halford, Ozzy, Iommi, Megadeth) to w tym roku napotkałem na mojej muzycznej wędrówce tylko dwie dobre płyty Heavy Metalowe. Pierwszą jest opisywany w tym numerze Rock In Rio Ironów. Bardzo dobry album niestety to jest koncertówka, na której nie ma nowych utworów! Więc jest to nieiwielki (mimo jakości) kroczek do przodu. Drugim albumem jest opisywany Incurable Mistrust. Po raz pierwszy spotkałem się z tą grupą w programie Viva Rock. Na początku nie wywarł on na mnie żadnego wrażenia. Pomyślałem, że to kolejny zespół, który chce wykorzystać telewizję do wypromowania się. Myślałem tak, aż do chwili gdy Wit póścił kawałek ich występu. Wtedy postanowiłem nazwę grupy wpisać do mojego notatnika. Kolejny raz z Mistrustem miałem okazje się zapoznać w sali informatycznej w mojej szkole. Siedziałem sobie na sieci gdy kumpel z innej klasy chciał bym czegoś posłuchał. Były to trzy trzydziesto sekundowe mp3 Mistrusta umieszczone na ich stronie WWW (www.mistrust.phg.pl). Od razu spodobało się to nie tylko mi, ale i mojemu innemu kumplowi - Kubie. Gdy dowiedziałem się, że to Mistrust przypomniałem sobie o nich.
Wreszcie, któregoś pięknego kwietniowego dnia dostałem płytkę w swoje ręce. Już na początku się przeraziłem, coś z dźwiękiem na płycie było nie tak - coś skrzypiało jakby była to płyta gramofonowa. Odrazu wyjąłem płytę i wyczyściłem, potem zacząłem jej przesłuchiwać od początku. Po jakimś czasie zorientowałem się, że to nie jest wina płyty - tylko zamieżony efekt. Przyznam się, że jeszcze raz nabrałem się na coś takiego. Było to w piosence Who Gave The Law, gdy na samym początku słychać jest policyjne syreny. Gdy je usłyszałem odrazu wyjżałem za okno by zobaczyć kto się pali. Czekałem parę sekund a tu ani policji, ani straży, a dźwięk się nasilał. Dopiero przy następnym odsłuchaniu zrozumiałem, że znów doskonała jakość nagrania - zmiksowania zrobiła ze mnie Jarząbka (nie Bobbiego!). Na płycie znajduje się dziewięć utworów, razem z Outro i Intro. Wszystkie piosenki stoją na wysokim poziomie, nigdzie nie mogę się przyczepić co do gry zespołu. Jedyną wadą jest wokal. Otóż jak w większości zespołów metalowych jezykiem dominującym (lub jedynym) jest angielski. Tak tutaj mam zastrzeżenia do akcentu. Gdyż często jest on wyraźnie polski. Od razu można się skapnąć z jakiego kraju jest zespół. Jednak jest to jedyny minus tej płyty. Mistrust łączy w swojej muzyce mocne gitarowe riffy i przyjazne - wolne momenty. Najbardziej podobają mi się utwory: Intro, Incurable Mistrust, Regret, Fto Start From Beginning oraz Ethernal War. Nie ma jakiegoś wyraźnie słabego utwru, nawet nie ma słabego utworu! Jak narazie płytę można zamówić jedynie przez internet za jedyne 35 zeta (z przesyłką)! All They need is support! Mistrust jest bardzo dobrym zespołem, niestety jak to bywa w Polsce, by mogli nagrywać kolejne płyty ta musi odnieść sukces, a IMHO mają okazję zawojować także świat! Wystarczy tylko popracować nad wokalem. Ocena jest dla mnie dużym problemem, gdyż z jednej strony gra jest świetna, szwankuje wokal, jakość nagrania jest bardzo dobra. Chciałbym wystawić ocenę 9/10, ale niestety ten nieszczęsny wokal dla części ludzi może być "dziwny" mi on za bardzo nie przeszkadza, ale fakt trzeba odnotować. Dlatego wystawiam mocną, nawet bardzo mocną ósemkę!
Ocena: 8/10