*** Iron Maiden - "Killers" ***


Zabójcy s± drug± płyt± Iron Maiden. Została ona wydana w 1981 roku. W oryginalnej wersji było na niej dziesięć utworów. Po jakim¶ czasie dopiero doszła jedenasta - Twilight Zone. Po efektownym intrze The Ides Of Imperial March, zaczynaj± się piosenki z Jurassic Period - jak nazwał to Bruce na koncercie Rock In Rio. Od razu przyznam, że fanem Paula Di'Anno nie jestem. Jego głos jest dla mnie tak samo nuż±cy jak głos Dave Musteina. Z t± różnic±, że Paul ma czasem przegłyski geniuszu jak na przykład w piosence Murders In The Rue Morgue. Oprócz tej piosenki mogę polecić WrathChilda i Killers, które s± dla mnie tylko ¶rednio - dobre. Bo dobrych i ¶wietnych na tej płycie nie ma przynajmniej dla mnie. Bo to co słyszymy na Killers to cień przyszłego IM. Kompozycje s± ¶rednie. Na płycie brakuje mi magii następców tej płyty. Nagłych przyspieszeń, które da się zauwazyć, a tutaj s± one tylko tłem dla głosu Paula.

Moja opinia na temat tej płyty nie jest dobra. Może wypaczył j± nieco fakt, że ¶piewa na niej najgorszy z Maidenowskich wokalistów, ale to nie zmienia faktu, że płyta mnie zamula.

Ocena: 4/10


© The LasT Child