*** Godsmack - "Awake" ***
Pierwszy raz usłyszałem tytuowy 'Awake' jekieś dwa lata temu, kiedy to nabyłem pierwszy album tego zespołu Godsmack. Wtedy postanowiłem wejść na oficjalną stronę zespołu [www.godsmack.com], ktra przy okazji wgrywała się niemiłosiernie długo. Oferowała za to całkiem przyzwoitą oprawę graficzną i świetne intro podczas oglądania którego, z głośników komputera płynęło kilka taktów 'Awake'. Pomyślałem wtedy, że kolejny album tez będzie czadowy.
Ale przyszło mi na niego trochę poczekać.
Najpierw duże, bo ponad roczne, opóźnienie w wydaniu europejskei edycji płyty a następnie głupi zakład, który ostatecznie zakończył się nieoczekiwanym kompromisem i oto możecie przeczytać recenzje tego krążka... wreszcie !
Właściwie to od Godsmack wiele się nie zmieniło. Artyści obiecywali że ta płyta będzie o wiele cięższa od poprzedniczki. Czy udało im się dotrzymać słowa ? Moim skromnym zdaniem - nie ! Nie oznacza to, że płyta jest słaba, po prostu już poprzedniczka była dość mocna jak na ten klimat muzyczny a właściwie każdy numer z Awake mógłby się znaleźć na Godsmack a nawet zaryzykowałbym stwierdzenbie że jest ona kontynuacją poprzedniczki.
Ale spokojnie. Nie jest tak źle jakby się mogło wydawać. Zespół nie podąża szlakami przetartymi przez inne bandy. Wybrał właśną drogę, własny styl, i konsekwentnie się go trzyma.
Po przysłuchaniu się dokładniej poszczególnym kompozycjom, mogę bez wątpienia stwierdzić że najlepszy jest właśnie 'Awake'. Również teledysk jest na wysokim poziomie. Drugim wyróżniającym się numerem jest prawie instrumentalny 'Vampires'. Zaraz, zaraz ... jak utwór może być _prawie_ instrumentalny ? Ano może. Na 'Vampires' nie ma tradycyjnego wokalu [ani nawet nietradycyjnego :-P ] został on zstępiony monologiem jakiegoś pana, który wygłasza wykład o tytuowyh wampirach i fascynazji nieśmiertelnością. Wykład ten został odpowiednio zmiksowany i zastępuje wokale, jednocześnie pozostaje gdzieś w tle kiedy na pierwszy plan wysuwa się gitara.
Reszta kompozycji podobna jest do tych z Godsmack. Tak więc powstaje pytanie: czy warto kupić Awake. Moja odpowiedź jest następująca: TAK, jeśli bardzo spodobało Ci się Godsmack lub nie miałeś/łaś jeszcze kontaktu z tym zespołem, oraz NIE, jeśli oczekujesz czegoś więcej niż na Godsmack.