*** Brudne dzieci sida - "Love Kills - czyli brudne piosenki stare i nowe" ***


"Love Kills - czyli brudne piosenki stare i nowe" jest drugą kasetą Poznańskiego zespołu Brudne dzieci sida. Właściwie słowo ZESPÓŁ nie powinno funkcjonować w tym przypadku, ponieważ jest to kapela JEDNOOSOBOWA. Tą osobą jest Patyczak który swoją muzyką prezentuje nam akustyczny punk rock z zabawnymi tekstami. Po prostu obok muzyki Patyczaka nie da się przejść spokojnie, jest to coś tak wyjątkowego że każdy kto raz tego posłucha od razu to polubi. Dlaczego jest to muzyka wyjątkowa, spytacie. Śpieszę z odpowiedzią. Grzesiek (czyli Patyczak) jak na dobrego punk rockera przystało posługuje się... sześcioma akordami, a właściwie trzema. Podstawowe akordy to: A,D,E. Ale można usłyszeć także akordy wyrafinowane: C,G i... P (punkowy pusty). Mimo że koleś używa niekoniecznie nastrojonej gitary akustycznej i wyżej wymienionych akordów, jest to muzyka wręcz genialna i prosta zarazem. Co do wokalu przypomina trochę niewyrobiony wokal Grabaża z Pidżamy Porno, choć i to porównanie nie za bardzo pasuje do jego głosu. Właściwie, Brudne dzieci sida swoją muzykę określają w jednej piosence: "Trzy akordy darcie mordy". Nic dodać nic ująć :)
Jak przedstawia się muzyka kapeli już mniej więcej wiadomo, pora przejść do recenzji. "Love kills" jest wydawnictwem dwu kasetowym które ukazało się za pośrednictwem Mami Records. Pierwsza kaseta podzielona jest na strony A i B, druga natomiast na strony C i D.

Najpierw opiszę stronę A:

Spis piosenek:
1. Życie jest bez sensu
2. Krwawy topór Lucyfera
3. Tylko thrash
4. Trash core
5. Papier
6. Moje miasto
7. Rege - muzyka serc
8. Życie jest bez sensu
9. Krwawy topór Lucyfera

Strona A została nazwana stroną "Bardzo archiwalną" gdyż znalazły się na niej piosenki z początków Brudnych dzieci sida czyli z lat 1988 - 90 (kawałek "Papier jest nawet z 1986). W tamtych czach Patyczakowi chodziło o wymyślenie kilku piosenek z każdego stylu muzycznego i grać każdą z nich pod inną nazwą zespołu. I tak mamy Punkowe kawałki: "Życie jest bez sensu" i "Papier" - rzeczywiście, iście punkowe piosenki. Jest także piosenka dla fanów metalu satanistycznego - "Krwawy topór Lucyfera" w której Grzesiek śpiewa:
"Przejebane,
Pora łączyć się z szatanem".
Patyczak ułożył także dwa kawałki thrashowe: "Thrash core" i "Tylko Trash". "Tylko thrash" piosenka przy której można się zachlastać ze śmiechu, kiedy wymienia ludzi których by zapierdolił bo nie słuchają thrashu :). Przyszedł czas także na sztandarowy kawałek Reggae - "Rege - muzyka serc". To się nazywa reggae:
"Słońce nad palmami,
morze jest niebieski,
ludzie są kochani,
nie chcą wojny nie chcą
nie, nie, nie"
Nie słyszałem nigdy tak typowych piosenek z wyżej wymienionych stylów muzycznych. Na koniec mamy "Życie jest bez sensu" i "Krwawy topór Lucyfera" w wersjach elektrycznych z koncertu w 1989 roku. Wersje elektryczne nie za bardzo przypadły mi do gustu. Cóż, kwestia gustu :).

Strona B:

Spis piosenek:
1. Hity z satelity
2. Dawno tak nie czułem się chujowo
3. No future
4. Ja uderzam na Luizjanę
5. porozmawiajmy o Luizjanie
6. I want to go to Louisiana

Pierwsza piosenka troszkę rozczarowuje jakością nagrania. Jednak "Hity z satelity" są piosenką w wersji elektrycznej (co patyczakowi nie wychodzi), i w dodatku słychać tam perkusję ! Była to jedyna próba Brudnych dzieci sida w składzie większym niż jedna osoba. Może i piosenka rozczarowuje, ale ma wartość historyczną. Później mamy znowu akustyczną piosenkę - "Dawno tak nie czułem się chujowo". Fajna ale także dosyć słabo nagrana :(. Kawałek "No future" natomiast jest coverem Brudnych Dzieci Sida zagranym tutaj przez zespół FUSY. Ciekawe, choć w wykonaniu Patyczaka jest lepsza. UWAGA ! Po tej piosence gościnnie występuje zespół LUIZJANA BLUES BAND (bo jak twierdzi Grzesiek - punk i blues to jedno i to samo :)). LUIZJANA BLUES BAND to:
Arek - gitara
Migdał - bas
Agata - chórki
Patyczak - gitara, wokal
Te trzy piosenki to blues - jak na Patyczaka przystało - wesoły, pogody. Teksty są zabawne a piosenki są długie. "I want to go to Louisiana" to piosenka zaśpiewana po angielsku. Ze względu na trzy piosenki LUIZJANA BLUES BAND strona B zastała nazwana stroną punkowo - bluesową.

Srona C:

Spis piosenek:
1. Witaj bracie witaj siostro
2. Beton punk
3. Rzuć jakieś drobne na wino
4. Punk rock nocnego plakaciarza
5. Gdzie ona jest ?
6. Landryn - czyli historia o tym jak Jolka przegrała zakład
7. Zbudujemy autostrady
8. Smalec
9. Love Kills
10. No future
Bonusik: Ukryty mikrofon

"CZEŚĆ LUDZIE ! Witam wszystkich serdecznie na koncercie zespołu punk rockowego Brudne Dzieci Sida !!!" - tak Patyczak wita ludzi na koncercie na skłocie Rozbrat w Poznaniu. Tak, tak jest to strona koncertowa i moim zdaniem najlepsza z całego "Love Killsu" ! Warto zwrócić uwagę jak wokalista Brudnych potrafi stworzyć luźną i przyjemną atmosferę na koncercie. Nie tak jak inni muzycy których jedynymi słowami jest dzień dobry i do widzenia. Patyczak rozmawia z publicznością, opowiada dowcipy. Koncert rozpoczyna się piosenką "Witaj bracie witaj siostro" który Brudne Dzieci Sida grają tylko na rozbracie. Piosenki Brudnych dzieci Sida nie są takie jak innych zespołów punk rockowych - nie mówią o wojnach, anarchii czy pacyfizmie, tylko o problemach które spotykają pojedyncze jednostki, pojedynczych punków. Czyli między innymi: "No future", "Beton punk" albo "Rzuć jakieś drobne na wino". "Rzuć jakieś drobne na wino" jest piosenką bardzo urozmaiconą instrumentalnie, gdyż występuje tam solówka na grzebieniu. Warto także wspomnieć o piosenkach o miłości - "Gdzie ona jest ?" i tytułowy "Love Kills". Ta ostatnia mówi nam o znanej wszystkim historii Sida Viciousa i Nancy Spungen. Wspaniała piosenka. "Landryn - czyli historia o tym jak Jolka przegrała zakład" to moja ulubiona piosenka - świetna melodia, ciekawa i zabawna historia. Specjalnie dla załogi z trójmiasta Patyczak zaśpiewał piosenkę zespołu z trójmiasta: "Smalec" z repertuaru Napierdalatora:

"Dzisiaj mam chjowy dzień,
matkę mi przejechał walec,
ojca pogryzł wściekły pies,
ktoś mi z okna jebnął smalec.

Chuj tam z mamą,
Chuj tam z tatą,
I walcowi w rurę palec,
tylko smalec mi oddajcie,
smalec, kurwa, oddać samlec !"

Piosenka "No future" pochodzi już z innego koncertu. Chodzi o imprezę Lampy i iskry Bożej z 1999 roku. A na sam koniec mamy ukryty mikrofon czyli... fani śpiewający piosenki Brudnych dzieci sida na WOODSTOCK i na FOLK FEŚCIE. Ci troszkę podpici fani zaśpiewali: "No future" i "Lubię laski z małymi cyckami". Strona koncertowa jest najlepsza ze wszystkich (mówiłem to już ? To mówię jeszcze raz :)).

Strona D:

Spis Piosenek:
1. Trzy akrody darcie mordy
2. Lubię laski małymi cyckami
3. Rzuć jakieś drobne na wino
4. Za daleko
5. Jestem pijany
6. Trzymanka
7. Nic do ukrycia
8. Landryn - czyli histroia o tym jak Jolka przegrała zakład
9. Piosenka o kwadratowym mieście
10. Benia
11. Biała lokomotywa
12. Nie rozdziobią nas kruki

Nadszedł wreszcie czas na opisanie piosenek nagranych po Bożemu czyli piosenek w wersji studyjnej. Stronę studyjną rozpoczyna szybka piosenka "Trzy akordy darcie mordy" która znakomicie opisuje muzykę Brudnych i punk rock w ogóle. Oprócz piosenek znanych z poprzednich stron znajdziemy tu "Lubię laski małymi cyckami" zaśpiewaną przez Patyczaka, piosenkę z repertuaru Mebli "Trzymanka" i piosenkę o Bełchatowie - "Piosenka o kwadratowym mieście". "Za daleko", "Jestem pijany" i "Nic do ukrycia" nie wyróżniają się niczym szczególnym spośród innych piosenek ze strony studyjnej, choć też są warte uwagi. Kawałek "Benia" to smutna, trochę groteskowa historia o dziewczynie butaprena która chciała być punkówą. Dwie ostatnie piosenki to piosenki Edwarda Stachury z muzyką Brudnych Dzieci Sida. Czuć w nich że nie są Patyczaka, ale dobrze że się wyróżniają i stanowią znakomite zakończenie "Love Kills - czyli brudne piosenki stare i nowe".
Ale uwaga ! Muzyka to nie koniec atrakcji ! Jako dodatek dostaniemy krótką i niebogato ilustrowaną historię zespołu Brudne Dzieci Sida, ściągę z akordami i tekstami piosenek.
Moim skromnym zdaniem "Love Kills - czyli brudne piosenki stare i nowe" to kaseta która powinna się znaleźć u każdego na półce. Dużo piosenek, atrakcji i przystępna cena (ja kupiłem za 15 zł, choć warta jest każdej kasy). GORĄCO POLECAM !!!

Ocena: 11/10 :))


© LoveBuzzz