*** Świat schodzi na psy... ***
Świat schodzi na psy. Chodzi mi głównie o świat muzyki punk rockowej (chociaż prawdziwy świat też schodzi na psy, ale to temat na inny art). Sądzę że najlepsze lata tej muzyki mamy już za spobą i nie powrócą one znowu tak szybko.
Całe szaleństwo na muzykę punkową zaczęli nasi ulubieni Pistolsi (Sex Pistols) ze swoimi skandalami w Wielkiej Brytanii. Później mieliśmy Clash, The Exploited albo chociażby Crass. Punk rock na świecie swoje najlepsze lata miał na przełomie lat 70 i 80. Tak samo w Polsce. To w 77 roku powstały takie zespoły jak Deadlock czy Waldek Dzedzej punk band, które zapoczątkowały wylew zespołów punk rockowych, zwanych wtedy nowo-falowymi. Polski punk rock działał na zasadzie:
- Jesteś punkiem ?
- Tak.
- Umiesz na czymś grać ?
- Nie.
- To zostajesz punk rockowcem :P
No co, tak właśnie było. Polscy punk rockowcy nie umieli grać (a czy Sex pistols umieli ?), ale był to NASZ punk i dlatego taki dobry :)). I tak w latach 80 - 86 powstały WIELKIE zespoły: Dezerter, Kryzys, Brygada Kryzys, KSU, Deuter, Armia, Poland, TZN Xenna, Abaddon, Moskwa i wieeele innych wspaniałych zespołów. Polskiemu punk rockowi sprzyjały dodatkowo festiwale w Jarocinie, które oczywiście zostały zniesione ze względu na bójkę punków z policją w którymś tam roku (1994 ?). Właściwie pod koniec lat 80 o punk rocku zrobiło się trochę ciszej, mimo że wtedy powstały zespoły takie jak Pidżama Porno i Włochaty. Ale jak wszyscy wiemy 1991 Kurt Cobain za swoim PUNKOWYM zespołem Nirvaną i jego sukcesem mieli szansę na odbudowanie światowej sceny punk rockowej. Zaistniała wtedy szansa na to że wydawcy płytowi zainteresują się punk rockiem. I co się stało ? Nirvana dostała etykietkę GRUNGE, i wszyscy zapominają o tym że jest to zespół punk rockowy i że bogaci wydawcy powinni szukać ambitnych zespołów punkowych, a nie zajmować się inwestowaniem w zespoły grające stylowo podobnie do Nirvany. A że Nirvana to punk rock o swoim charakterystycznym stylu, niewiele zaistniało wtedy prawdziwych punkowych kapel.
Co się dzieje obecnie na polskiej scenie punkwej ? Pidżama Porno oddaje się komercji zapominając o punkowych korzeniach, a bogaci wydawcy płytowi próbują rozpocząć ponownie modę na punk tworząc zespół zwany Fliper. Otóż ten Fliper to moim zdaniem "punkowy" boys band - ich granie niewiele ma wspólnego z punkiem, a są tylko po to aby trzaskać kasę od 16 latek! Żenada.
Na scenie ogólno światowej nie jest wcale lepiej. Warto wspomnieć o bardzo dobrym punkowym zespole Offspring który wydając takie komercyjne gówno jak "Americana" czy "Conspiracy of One", może zrazić ludzi do punk rocka. A kiedyś grali rzeczywiście punk - ich pierwsze płyty to prawdziwe cudeńka.
Wracając do Polski. Na palcach jednej ręki można policzyć dobre młode zespoły: Happy Pils, Analogs, Brudne dzieci sida. Jest ich jeszcze troche, ale to i tak za mało ! Pozostają jeszcze stare zespoły np. Dezerter czy Włochaty ale to dinozaury polskiego punka więc się nie liczą. Brak młodych kapel punkowych powoduje że świat tej wspaniałej muzyki schodzi na psy :((
Mam nadzieję że sytuacja się kiedyś poprawi i z list przebojów zlecą piosenki Ich Troje, a zagości na pierwszym miejscu nasz polski - "Smells like teen spirit". A wieżę że PUNK NOT DEAD i że to kiedyś nastąpi :).