Zastanawialiście się kiedyś nad prawdziwą przyczyną spotkania Xellossa i Liny? Wbrew pozorom to co ich łączy nie może być przyjaźnią...
Jak każdy Mazoku Podstępny Kapłan nie potrafi kogoś lubić bądź kochać, tak więc przyjaźń jest wykluczona. Należy pamiętać, że Xelloss dostał za zadanie od Fibrizo zająć się naszą rudowłosą czarodziejką. I właśnie to był jedyny powód podążania wraz z naszą drużyną. Pomaganie jej w odzyskaniu mocy, ochranianie jej - to tylko misje, które musiał spełnić. Piekielny Władca kazał mu przyprowadzić Linę całą i zdrową z pełnym zapasem magii, by mogła użyć zaklęcia Giga Slave unicestwiając świat. To wszystko - żadnego przywiązania czy chęci pomocy. Jednak jego natura nie zawsze pozwala mu być spokojnym. W końcu każdy jest głodny od czasu do czasu, prawda? ^_~ Tak więc te wszystkie zaczepki i zamierzone rozzłoszczenia Liny są dla niego porcją kochanego pożywienia - ludzkiej furii i złości. A że raz zdarzyło mu się pocałowąc rudowosą czarodziejkę? Po pierwsze - nie chciał dalej ciągnąć zaczętego tematu, po drugie - znów miał nadzieję ją rozzłościć, po trzecie - wygląda on na faceta (?) raczej lubiącego płeć piękną, więc trudno mu się dziwić... Tak więc zakładając, że to jest prawdziwe oblicze Xellossa można wyciągnąc kilka wniosków, a Tajemniczy Kapłan może przestać być tak tajemniczy. Xelloss celowo drażni się z Liną, bo taka jest jego natura. Dlaczego akurat ją, a nie inną osobę z drużyny? Odpowiedź jest chyba dość prosta - jedynie nasza heroina tak szybko wpada w furię i tak mocno potrafi ją okazywać... A że często odbija się to fizycznie na samym kapłanie? W końcu jego to nie boli, istnieje prawie całkowicie po stronie Astralnej... W serii Try również przyłącza się on do naszej gromadki nie z czystej przyjaźni, a przez "sprawy służbowe" ^_^. Poza tym on to lubi. Znaczy się - bawi go to, no i naszych bohaterów zawsze trzymają się kłopoty i bójki, a to właśnie podczas bitw nagromadzają się takie ludzkie uczucia jak strach czy nienawiść. Analizując dalej ten temat dochodzę do pewnego wniosku, który wydaje się nieco prawdopodobny. Czy zadawaliście sobie może nieraz pytanie "dlaczego Xelloss tak bardzo lubi powiedzonko 'to tajemnica'"? Mnie się to zdarzało dość często, ale wysunęłam własną hipotezę, złożoną z trzech części. Po pierwsze - zapewne często sam on nie zna odpowiedzi na pytanie, bądź nie może odpowiedzieć z lojalności do Zellas Metalluim. Po drugie - jest to dla neigo zabawne, jak potoczą się losy bez jego pomocy. Po trzecie - często "sore wa himitsu desu" jest dla ludzi nieco wkurzające. A jak Wy zareagowalibyście, gdybyście zdesperowani zapytali jedyną osobę mogącą Wam pomóc, a ona odpowiedziałaby po prostu "to tajemnica"? Z pewnością nawet w najbardziej spokojnym anemiku zebrałaby się choć odrobina... złości... Czyli znów wszystko sprowadza się do jedzenia ^_^.
Jak widać z powyższych moich wywodów w Slayersach nie tylko Lina i Gourry mają ogromny apetyt, a także sam Podstępny Kapłan. No i znowu udowadnia to, że w owym anime wszystko kręci się wokół jedzenia ^_~.