Season Of Sakura


     Mój kolega ściągnął ostatnio z internetu pewną gierkę, którą teraz postaram się wam przedstawić z jak najlepszej strony. Jest to mianowicie "Season of Sakura".
Kiedy grałem w nią pierwszy raz (razem z Darthem Machem), to prawie w ogóle nie czytaliśmy dialogów (przede wszystkim na nich opiera się cała gra), lecz mimo tego Sakura tak nas zaciekawiła i wciągnęła, że straciliśmy około 2 godziny ze swojego życiorysu. Są to 2 godziny, których straty w ogóle nie żałuję, ponieważ dostarczyły mi one mnóstwo przyjemności i dzięki nim poznałem kilka bardzo fajnych osób (szkoda tylko, że nie są one realne -_-). To było świetne przeżycie. Później gdy już miałem Season of Sakura u siebie na komputerku zagłębiłem się w świat tej gry na kilkanaście dobrych dni. Żyłem tą grą tak, że czasami w nocy nie mogłem spać z powodu moich rozmyślań na jej temat. Po pewnym czasie wypróbowałem jednak już wszystkie możliwe scenariusze i Sakura poszła u mnie na odstawkę, ale wcale o niej nie zapomniałem. Dowodem na to jest to, że właśnie dzielę się z wami wiedzą na temat tej świetnej gry.
Jeśli mam być szczery, to muszę powiedzieć, że nic nie jest doskonałe, więc i "Season of Sakura" ma kilka wad. Tą najważniejszą jest chyba to, że jest taka krótka. Można ją bez problemu przejść w ciągu jednego dnia - mi to zajęło około 13 do 14 godzin (przejście jednego z najdłuższych możliwych scenariuszy). Na tym jednakże Sakura się nie kończy ^_^. Przecież oprócz scenariusza, który ja przeszedłem jest jeszcze siedem innych możliwych (ich lista wzrasta jeżeli się przegra) z czego przejście tego najkrótszego zajęło mi około 4,5 godziny. Jednakże mimo tego SoS się nie nudzi. Możemy na pamięć znać (a nawet będziemy znać, tak to się w pamięć wbija ^_^) co się w danej chwili wydarzy, a i tak będziemy chcieli grać jeszcze więcej niż do tej pory, nawet po kilka razy jeden scenariusz (najlepiej zawsze grać od samego początku bez "oszukiwania" z save'ami).
Season of Sakura przede wszystkim bawi, rozśmiesza, lecz uczy nas także o ludzkich zachowaniach i uczuciach nastoletniej młodzieży. Jest świetną rozrywką, jednakże nie wszystkim będzie dane w tą grę zagrać. Jest to spowodowane tym, że jej autorzy ze wspaniałej historii przedstawionej w grze zrobili hentai... -_- Jak dla mnie jest to strasznie degustujące, ponieważ gdyby nie ten mały szczegół SoS miałaby zapewne o wiele więcej fanów niż aktualnie ma. Nie wszyscy przecież chodzą po stronach hentai. Ja na przykład nigdy bym się o niej nie dowiedział gdyby nie mój kolega, który tą grę raz skądś ściągnął, ponieważ na takie strony nie wchodzę, gdyż nie prezentują one sobą nic ciekawego - autorzy takich stron wrzucają tylko kilka obrazków, filmików, czy gier i to jest wszystko -_-. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, ponieważ sprowadzenie tak świetnego scenariusza do hentai psuje w pewien sposób ogólne wrażenie o Season of Sakura. Gdyby autorzy ruszyli trochę bardziej głowami zapewne nigdy nie zepsuliby w ten sposób swego świetnego dzieła, ale to już niestety ich sprawa, że SoS jest ostatecznie takie, a nie inne. A wielka szkoda...
Season of Sakura ma na szczęście kilka innych dobrych stron, a jest to mianowicie wykonanie. Cała gra opiera się w sumie na tekście, który musimy czytać, żeby się dowiedzieć o co tak na prawdę w grze chodzi. Jest to pewna niedogodność dla ludzi nie umiejących angielskiego, ale i tak jest to o wiele lepsze niż gdyby gra nie była przetłumaczona z japońskiego. Żeby jednak nie wyglądało to beznadziejnie do każdej sytuacji autorzy wykonali obrazki, które znajdują się nad wyświetlanym tekstem. Dzięki nim możemy się w pełni zorientować gdzie jesteśmy, jak wygląda dana lokacja, no i przede wszystkim wiemy jak wyglądają bohaterzy gry. Wszystko to okraszone jest bajeczną muzyką skomponowaną przez jakiegoś Japończyka (niestety nie pamiętam nazwiska, a coś mi się z grą sknociło i nie mogę sprawdzić). Należą się mu gorące gratulacje, że potrafił stworzyć instrumentalne utwory, które tak świetnie wbijają się w pamięć grającego w SoS. Co prawda muzyka jest taka sama jak znane wszystkim midy, ale kiedy utwory zmieniają się czuję żal, że poprzedni się skończył. Rekompensuje mi to jednak każdy następny, więc nie mam na co narzekać.
Na koniec mogę jedynie powiedzieć, że bardzo lubię Season of Sakura, gdyż jest to świetna gra, a historia w niej przedstawiona po prostu mnie oczarowała (scenariusz powstał na podstawie oryginalnej pracy autorstwa [patrz powyżej na nawias związany z muzyką]). Gorąco zachęcam wszystkich, żeby zagrali w tą wspaniałą grę. Jeśli tego nie uczynicie to stracicie bardzo dużo w swoim życiu...

SEASON OF SAKURA RZĄDZI!

[MetFan]