WSTĘPNIAK

Hello. Dzięki cudownej - ba! - fenomenalnej niezawodności kont e-mailowych, w poprzednim numerze Action Maga "Książki" się nie pojawiły. Jeśli czytacie te słowa, to znaczy, że tym razem bóg internetu był łaskawszy. Wiem, że są wakacje i niektórzy z Was mają ciekawsze rzeczy do roboty, niż czytanie artykułów o literaturze (ach! te cudowne godziny spędzone na basenie, wytrzeszczanie oczu na kobiece kształty i wiercenie dziur w drewnianych kabinach przebieralni... To se ne vrati!) Jeśli jednak nie możecie się tym rozkoszować, czy to z powodu typowych dla Polski deszczów latem, czy też niewłaściwej dla tego typu czynności płci (ten kobiecy sentymentalizm, tfu!), proponuje wypełnienie wolnego czasu lekturą sporej - bo podwójnej - dawki nowych tekstów.

Pamiętacie jak kilka miesięcy temu ogłosiłem plebiscyt na najpopularniejsze książki wśród czytelników Action Maga? Jeśli tak, to gratuluję - wnioskując na podstawie ilości otrzymanych w odezwie na mój apel maili, niewiele jest osób, które mogą się poszczycić tak dobrą pamięcią. Doszedłem do wniosku, że nie ma sensu ogłaszać wyniku na podstawie kilku maili, więc przepraszam tę garstkę osób, która natrudziła się układając listę swoich faworytów.

Tym optymistycznym akcentem pragnę zakończyć. Do przeczytania za miesiąc.

Phnom Penh