|
...:::Totem:::... |
|
Arghh! Usiadło, powąchało leżącą na łóżku książkę. Poczuło słodki zapach drzewa, a zaraz potem kwaśny smród kleju. To było silniejsze od stworzenia. Długim zapuszczonym paznokciem przejechało po okładce, była twarda. Zahaczyło palcem o róg, wystraszone podniosło brudną dłoń. Przez przypadek otworzyło książkę, spojrzało na dziwne znaki. Były to literki, przyjrzało się im, po czym palcem zaczęło kreślić po kartce. Przypomniało sobie z dzieciństwa, jak jakaś kobieta pokazywała mu takie znaki. Doznało olśnienia, to była jego mama, pamiętało jeszcze jak ją zabiło, zrobiło się mu smutno. Równocześnie rozwścieczone zawyło, długo i przeciągle, tak jak wilki w górach. Zbliżała się północ, do wschodu pozostało jeszcze kilka godzin, czas wyruszyć na polowanie... Pierwsza osoba jaka spotkała to coś ostatni raz powiedziała: "O mój Boże" Jeżeli jesteście ciekawi co z tym wszystkim ma wspólnego książka sięgnijcie po "Totem", a jest to tytuł godny polecenia. Pierwszy trup, zniknięcie ciała z kostnicy, dziwne zachowanie zwierząt, opuszczony obóz hipisów. Łączy się w jedno tworząc niespotykaną całość. Koniecznie trzeba przeczytać, groza wiejąca z każdego rozdziału, zagadka godna mistrza, nastrój panujący wszędzie od pierwszych stron. Na prawdę Da Capo zaskoczyło mnie! Po raz pierwszy z takim zacięciem czytałem książkę z tego wydawnictwa. Praktycznie nic nie mogę zarzucić temu tytułowi. Jest idealny pod wieloma względami. Wspomniane wcześniej groza, zagadka i wiele innych powoduje niespotykaną ciekawość. Akcja jest wartka niczym górski potok. Czepiać mógłbym się rozdziałów, ponieważ są różnej długości. Od kilkustronicowych po jednozdaniowe. Jednak po chwili doszedłem do wniosku, że każdy z nich jest odrębną częścią, która łączy się w całość... Skończyło, wbiegło do budynku, spojrzało za okno. Wschodziło słońce, przerażone zasłoniło oczy, prawa dłoń była czerwona. Była to krew ofiary. Spotkało ją w lesie na spacerze. Tymczasem szukało schronienia przed światłem. Przerażone zaczęło rzucać się po kątach, przez przypadek nacisnęło kontakt. Błysnęło oślepiające światło. Przerażone rzuciło się do drzwi. Nic nie widziało. Skoczyło na oślep. Wypadło z budynku wprost pod nadjeżdżający samochód. Obudziło się w kostnicy... Ps. Nie czytaj ich do poduszki (min. o "Totemie"). Dlaczego dopiero na końcu to piszecie? E? :|. Ja tu nie przespałem nocy... Ps2. Wystarczy jedno zdanie: Stephen King Ps3. Jesteś ciekawy oceny? Jeżeli tak to przeczytaj... Splatch
|
|