Nick Pierumow - "Pierścień Mroku"


Zadrży zachód i wschodni świat
Pojawi się moc w dłoni.
Dziewięć gwiazd, niebieski kwiat
Niebieski kwiat na głowni.

Tymi słowami rozpoczyna się książka Nika Pierumowa "Pierścień Mroku". Jest to kontynuacja "Władcy Pierścieni", napisana jednakże przez autora zza naszej wschodniej granicy. Akcja (przynajmniej teoretycznie) toczy się 300 lat po wydarzeniach opisanych w WP. Dziwną więc pomyłką jest to, że w gospodzie "Pod rozbrykanym kucykiem" wciąż znajduje się Nob i Butterbut. Książka opowiada o hobbicie Folku, który pewnego dnia podczas warty spotyka krasnoluda Thorina. Thorin wyjawia hobbitowi swoje niepokoje (zawalenie sztolni w Morii) i prosi go o wypożyczenie czerwonej księgi. A później...starczy:). Dziwne... Autor nawet nie próbował oprzeć się na tym co o 4 erze mówił sam Tolkien. W rezultacie Istarich było 4 (a nie 5). Tolkien sam zostawił wskazówki co do przyszłości Ardy (np. w utworze "Nowy Cień"). Dialogi są dość sztywne, a czasami wręcz naiwne. Mimo wszystko książka ma dość dobry klimat, choć jest trochę bardziej brutalna od WP. Wiele wydarzeń przypomina te z WP, np. Moria (utrata członka drużyny), czy spotkanie Rogwolda w Przygórzu (identyczne do spotkania Aragorna w Bree, właściwie to są chyba te same miejsca). Sporo jest też typowo rosyjskich określeń (co odzwierciedla pochodzenie autora...), które niezbyt pasują do bardziej angielskiego, tolkienowskiego Śródziemia. W książce pojawia się też Radegast który rzekomo nie chciał odjeść do Amanu pod koniec 3 ery. Tolkien pisał o tym: "Myślę że Radegast został w końcu wpuszczony do błogosławionego królestwa...", co oznacza że ubiegał się o to. Książka jest polecana prze Empik, i kilka innych...hmm, organizacji więc mogłoby być lepiej. Autor na siłę próbuje stwarzać mroczny klimat, wszystko w sumie z powodu zawalenia sztolni w Morii, zbójów i karzełka. Cena książki wynosi 29 złotych, jest więc dość przystępna, nawet dla zwykłego odbiorcy. Tłumacze też się nie popisali (Mogilniki, Przygórze itd.), ale następne wydanie(o ile będzie) powinno być lepsze (szczególnie gdyby tłumaczem była M. Skibniewska). Średnia książka, średni autor, beznadziejne odwzorowanie Śródziemia - tak można byłoby określić pana Pierumowa.

Mithrandir

(C) 2002 Mithrandir. All rights reserved.