"Głębia"

Morze w wydaniu Petera Benchley'a


Słońce łagodnie kołyszące się na łagodnych falach pieściło delikatnie trzy grzbiety raf koralowych. Znad skał dochodziły odgłosy rozmowy.
- Naprawdę to jest na tym wraku? - spytał pierwszy.
- Chyba tak, pół Bermud szukało tego, i nie znalazło. - ziewnął drugi.
- Podobno tam straszy - powiedział włączając się do rozmowy czarnoskóry.
- Więc na co czekamy?

Właśnie, co powstrzymuje grupkę oprychów, aby wydobyć to całe coś? Podpowiem, że nie mogą i tak tego znaleźć, bo to jest działka pewnej pary. Para nie ujawnia nazwiska (ustawa o ochronie danych osobowych :). Co wspólnego ma z tym wszystkim sztorm w 1943 roku i wojna? Tego można dowiedzieć się na początku, jednak skąd wzięło się tam hiszpańskie złoto i inicjały E.F.?
To na prawdę zadziwiające, w dodatku w sprawę włącza się tajemniczy mieszkaniec z przeszłością. Czy on może pomóc? Tak czy on robi to dla siebie?

Tego dowiecie się w książce pt. "Głębia". Tytuł ten mogę polecić każdemu, kto szuka ciekawej książki i nie dysponuje czasem. Z pewnością w trakcie lektury znajdzie coś dla siebie. Za przemawia sam tytuł, który wzbudził moje zainteresowanie. Także i wstęp dużo wyjaśnia i jednocześnie zakręca. Biorąc pod uwagę rok patentu ;), książka ma 26 lat. Jednak można potwierdzić, że wiek nie gra roli :), a każda pozycja jest ciekawa ;).

(+) treść, tytuł, równe rozdziały, tajemnicza, ciekawa, pouczająca, Z A K O Ń C Z E N I E.
(-) krótka, krutka :), zakończenie ='(.

Ocena w skali szkolnej 5 z minusikem (5 -), dodatkowo jako promocja klasyki dodam swój znak jakości czyli wychodzi plusik :)



wyszło to mi?

Splatch