|
...::: Giganci Zmierzchu Świata :::... |
|
"I ujrzą w ów czas wszystkie krainy Człowieka, co nie będzie jako inni ludzie; Człowieka zesłanego z mocy Galendila, aby zmagał się ze Spadającym Księżycem.
Poznacie go po barwie jego włosów, po mocy jego ciała i serca. Albowiem nie będzie on podobny zwykłym ludziom. Zostało to zapisane w OTH KANGNIR, I tym sposobem można przedstawić akcję tej wspaniałej powieści. Utrzymana jest ona w klimacie fantasy, jednak pojawiają się w niej wątki s-f. Co prawda nie są to jakieś gwiezdne wojny ;). A wszystko jest splecione w jedną, wspaniałą całość. Możemy przenieść się w przyszłość, zakosztować walki z przeznaczeniem i niezwyciężoną miłością... Czy jest coś potężniejszego od Niej? Nawet Bogowie Czasu nie mogą jej okiełznać. Książka jest bardzo ciekawa, i pochłania niczym rasowy, lotny piasek. Zawsze i wszędzie ;). Co tu dużo się rozpisywać, wspaniały tytuł godny polecenia, praktycznie bez wad, działający jak lek na dolegliwości świata. Ocena jak najbardziej pozytywna 5+ (i znak jakości Splatch'a ;) Znak Feniksa, Pogromcy Księżyca [ew. Splatch]Ps. Troszeczkę przeszkadza brak mapy, ale kto by miał czas na lookanie do niej? Naprawdę nie spodziewałem się tego zakończenia!...
|
|