|
...::: Dom szkieletów :::... |
|
Wolnostojący dom na przedmieściach Warszawy - pół godziny jazdy od centrum - sprzedam. Jedno z wielu licznych ogłoszeń w prasie. Pojechałem tam i zobaczyłem. Był to dom masywny i ciężki, a jego okna wyglądały jak stare i pomazane lustra odbijające wszystko z zewnątrz. Właściciel otworzył drzwi, przez które powiało stęchlizną i tytoniem. Było wilgotno tak, że tapeta na wszystkich ścianach zaczęła odchodzić. Zupełnie jakby coś ją spychało. Przechodząc obok jednej z sypialni usłyszałem odgłos lekkiego tarcia. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem jak po ścianie zsuwa się tapeta. Jednak moją uwagę przykuł biały przedmiot leżący na podłodze tuż pod masywnym kominkiem. Gdy podszedłem bliżej stwierdziłem że to, co z początku wziąłem za piłkę było czaszką małego dziecka. Wystawała ona ze ściany, a na wątłym kręgosłupie wisiał łańcuszek z krzyżem. Zacząłem szukać właściciela, jednak nigdzie go nie było. Postanowiłem wejść na strych. Gdy otwierałem drzwi runął na mnie... Oto bardzo krótka historia pewnego podwarszawskiego domu. Nie jest ona na pewno taka ciekawa jak książka, jednak sądzę, że odda temat (podkreślam temat, a nie klimat). Autor przedstawia nam wydarzenia pochodzące z kilku następujących po sobie dni. Nie chcę pisać wam streszczenia, ale w zamian poddam na myśl kilka gotowych tematów do rozmyślań: Co wspólnego z całą historią ma szokujące znalezisko w jednym z domów? Pytań można by mnożyć w nieskończoność, jednak te są najważniejsze. Tutaj mały konkurs. Jeżeli nie zamierzasz czytać książki napisz do mnie ze swoimi domysłami, a ja sprowadzę Cię na właściwy tor. Przy okazji piszcie ile podpowiedzi chcecie uzyskać i na jaki temat ok? Dobra ja tu się rozpisuję, a nawet nie napisałem dlaczego warto przeczytać tą książkę? Więc w skrócie. Bardzo trudno mi opisać tę książkę, niniejszym bardzo zachęcam do jej przeczytania, a może wyjaśni się tajemnica waszego sąsiada (gdzie jest jego żona? ;). W dodatku przez jakiś czas będziesz uważał na wszystkie ściany w swoim domu, bo kto wie, co ona może? Gwarantuję, że przez około godzinę nie będziecie mieli zajęcia, będziecie w szoku! W zasadzie książka zasługuje, na 6, ale że tą ocenę mam zarezerwowaną dla tytułów wyjątkowych i powalających dostanie sprawiedliwą 5+. Nie, żebym miał coś do zarzucenia, ale moim zdaniem to nie to samo, co "Władca pierścieni", więc pozostaje Wam tylko wierzyć na słowo, bo ocena nie oddaje w pełni walorów tej powieści. Splatch
|
|