|
|
TONY HAWK'S PRO SKATER 3
Tony Hawk to gość, który w życiu dorobił się już chyba wszystkiego. Ma piękny dom, żonę, dziecko, kupę kasy (w sam raz na spokojną emeryturę). Otoczony jest gronem przyjaciół, którzy rzuciliby się za nim w ogień. Dokonał tego dzięki wspaniałej jeździe na deskorolce. Ze skateboardingiem związany jest całe życie, toteż zostało już mu tylko szlifowanie (na "starość" :)) i tak wspaniałej techniki. Ten legendarny człowiek dorobił się także własnej gry, która podbiła serca ogromu ludzi na całym globie. Tą grą była Tony Hawk's Pro Skater wydana na PlayStation. Na PeCety pojawiła się tylko część druga, która znalazła uznanie także wśród zwolenników "Personal Computer". Teraz na nasze monitory zawitała kolejna część gry geniusza wśród skaterów. Przed Państwem trzecia odsłona Tony Hawk's Pro Skater!
Po tym mówiącym wszystko wstępie czas na konkrety. Oczywiście zasady gry pozostały bez zmian, czyli jeździmy, zdobywamy jak najwięcej punktów, wykonujemy zadania, przenosimy się do następnej lokacji i tak w kółko. Ale, ale! Może lepiej będzie, jeśli opiszę to wszystko po kolei...
MENUSY
W głównym menu znajdują się standardowe opcje - Free Skate, Career, Single Session, Options itd. Doszła także możliwość gry przez Net i LAN. Swoją przygodę z grą zacząłem od stworzenia własnego zawodnika. Opcja Create a Skater potrafi ucieszyć nawet największego zrzędę. A więc mamy tutaj wybór czapki, kurtki, spodni, skarpetek, butów, tatuaży, okularów... Uff! Jest tego zatrzęsienie. W dodatku autorzy gry wykazali się poczuciem humoru, wrzucając także czapkę pirata czy też cylinder :)). Miodzio!
"Kariera" to gra "od zera do super-skejtera" {fajnie
rymujesz ;)}- zaczynamy jako nikomu nie znany zapaleniec deski chcący zrobić zawrotną karierę. Osiągamy to dzięki różnym turniejom, jak również tradycyjnym wykonywaniu zadań itd. Opcji "Free Skate" i "Single Session" nikomu
przedstawiać chyba nie muszę - pierwsza to niczym nie skrępowana jazda mająca na celu zapoznanie się z lokacją, trickami, a druga to dwuminutowy przejazd na punkty.
LOKACJE
Tutaj twórcy THPS3 dali czadu! Takich planszy nie było jeszcze w żadnej grze o tematyce skateboardingowej - nic tu nie jest ustawione przypadkowo, wszystko jest ułożone tak, aby zdobyć jak najwięcej punktów. Różne half-pipe'y, quarter-pipe'y, rury, baseny itd. - tego wszystkiego jest od groma i przyprawia o zawrót głowy. Wszystkich lokacji jest 8, m.in: Rio de Janeiro, Tokio, Lotnisko, Kanada (moja ulubiona lokacja). Wszystkie tereny są dosyć rozległe, ale... No właśnie: "ale". Ciągle nie mogą zaspokoić wszystkich (w tym mnie) - ciągle są te denerwujące ograniczenia! Jeśli je przekroczymy, automatycznie i brutalnie zostajemy przeniesieni z powrotem na planszę. Kuna, a mi się marzy THPS w połączeniu z GTA (same miasto)...
Kiedy znudzą nam się lokacje przygotowane przez zespół opracowujący THPS, możemy spróbować stworzyć swój własny skatepark. Cały edytor jest prosty w obsłudze, dużo zawarto w nim elementów i ogólnie jest spoko... Jednak ja zacięcia architektoniczno-budowniczego nie mam, więc w edytor specjalnie się nie zagłębiałem. Powiem tylko tyle, że w moim skateparku, na samym środku, stał wielki basen, do którego za nic nie mogłem wskoczyć (za wysoko)... Eee! To nie dla mnie :)!
Należy także odnotować, że w lokacjach rozmieszczeni są ludzie. Można tu spotkać budowniczego, pijaka, skatera, ochroniarza, jak i zwykłego ludka, który wyszedł na spacer. Motyw z ludźmi jest wielkim plusem, jednak i ich muszę się czepić - ludzie, po pierwsze, nie są tak dobrze oteksturowani jak nasz skater, po drugie, poruszają się po z góry ustalonych przez twórców gry ścieżkach... To już spory minus. Jednak postęp jest, bo już nie jesteśmy sami na planszy.
TRICKI
"Ooo jaa" - takie oto słowa wypowiedziałem, gdy pierwszy raz zobaczyłem ilość tricków znajdujących się w THPS3. Graby, flipy, grindy, lipy - tego wszystkiego jest zatrzęsienie, powodując u Gracza nieświadome otwarcie ust i cichy pisk :). Dodać należy także różnego rodzaju "Speciale", czyli tricki, które wykonać można tylko wtedy, gdy pasek "Special" lśni. Co powiecie na takie cuda, jak McTwist, Double Kickflip Madonna, Russian Bonesse, czy też The 900 (który, notabene, jako pierwszy wykonał nasz Tony Hawk). W tej części gry, z pomocą combo, można nabić naprawdę dużo punktów. Co ja gadam?! Można nabić multum punktów! Wyobraźcie sobie taką scenę: robimy grinda, przy okazji nabijając pasek "special", zeskakujemy z rurki, robimy manuala i dojeżdżamy do następnej rurki. Wskakujemy nań robiąc specjalnego grinda (np. Darkslide). Przejeżdżamy całą rurkę, zeskakujemy z niej, robimy specjalnego manuala (np. Handstand), dojeżdżamy do rampy, na której robimy specjalnego flipa (np. Christ Air). Gdy lądujemy szybko naciskamy revert'a (nowość! Przycisk służący do przedłużenia comba po lądowaniu na rampie), a później - równie szybko - robimy manuala. Teraz jeszcze kilka grindów, a uzbiera nam się całkiem pokaźna sumka... Ta gra to po prostu encyklopedia tricków!
SMACZKI
Zadania w grze są bardzo ciekawe i zróżnicowane. Wrzucono tu standardowe zadania, takie jak nabijanie tyle a tyle punktów, zdobycie taśmy, ale mamy tu także takie zadania, jak np. wywołanie trzęsienia ziemi, zatrzymanie furgonu bandziorów, dostarczenie biletów znajomym skaterom, przeskoczenie jakiegoś obiektu, robiąc nad nim określony trick itd. Mógłbym tak wymieniać bardzo długo, gdyż zadań jest ogrom. Niektóre zadania wymagają niezwykłych umiejętności, refleksu, lub po prostu sprytu. Wykonanie, zdawałoby się niemożliwego, zadania wywołuje szeroki uśmiech na twarzy grającego i satysfakcję. Ale mam nadzieję, że w kolejnej części będzie jeszcze więcej zadań.
Filmiki w grze przeszły moje najśmielsze oczekiwania! Niesamowicie zrealizowane, dymaniczne, pokazujące wspaniałe tricki - to tylko kilka ich zalet. Naprawdę warto zbierać porozrzucane po planszy kasety.
TECHNIKALIA
Grafika w grze nie jest może bardzo rewelacyjna, ale cieszy oko - wszystko jest ładnie wymodelowane, oteksturowane i wygląda prawdziwie. Nasz podopieczny wręcz ocieka teksturami, czego powiedzieć nie można o innych ludziach... Jednak zdarzają się nieraz załamania tekstur, co trochę denerwuje. Także od nadmiaru obiektów silnik gry nie wyrabia i gra się zacina... Szkoda tylko, że za ogrodzeniem, za które wyjechać nie można, zamiast jakichś naprawdę dobrych scenerii (jakieś jezioro, piękne góry z ośnieżonymi szczytami, ewentualnie ruchliwa ulica), autorzy poszli na łatwiznę i zaserwowali nam wysokie pagórki, które zasłaniają nam cały krajobraz, a gdy tych pagórków nie ma, cały teren jest po prostu "goły"!
Muzyka w grze przypadnie każdemu Graczowi do gustu, pod warunkiem, że ten "każdy Gracz" choć trochę lubi rocka... Mamy tu takie kapele jak Mad Capsule Markets, Bodyjar, Adolescents, a z bardziej znanych wymienić należy Alien Ant Farm, Red Hot Chili Pepers, Xibit (nie wiedzieć czemu, ten kawałek najbardziej mnie kręci. Jednak z drugiej strony, co paparazzi mają wspólnego ze skateboardingiem?!). Mnie, jako naturalnemu technikowi, nie specjalnie spodobała się ścieżka dźwiękowa (ale i tak kawałek Rage Again of the Machine z poprzedniej części THPS rządzi!!).
A co słychać na planszach? Odgłosy ulicy, takie jak warkot silnika samochodu, pisk opon itp. - wypadają fajnie. Ludzie też coś mamrotają pod nosem, ale o takich głupotach, że szkoda gadać... Czasem zdarzy im się też puścić bąka (bardzo ciekawy efekt dźwiękowy :). Mi najbardziej spodobał się odgłos kauczukowych kółek od deski mknących po asfalcie :).
PODSUMOWANIE
Tony Hawk's Pro Skater 3 to gra, która wciągnie Cię na kilkadziesiąt godzin wspaniałej
zabawy {ja już spędziłem prawie kilkaset :)}. Po tych kilkudziesięciu
{kilkuset ;)} godzinach będziesz wymiatał i czesał takie tricki, że
obserwator Twoich poczynań pomyśli, żeś małpa :). Klimat tej gry tak wciąga, że trudno oderwać się od monitora, nie skończywszy przejścia danej lokacji. Jednak na dłuższą metę gra... nudzi się! Bo co będziesz robił, gdy wykonasz wszystkie zadania, przejdziesz wszystkie lokacje i wygrasz wszystkie turnieje?
{Przejdę jeszcze raz} Będziesz poprawiać rekordy wszystkich plansz? Szkoda, bo można by było wcisnąć
więcej zadań. No ale została jeszcze opcja gry przez Internet...
Mimo że THPS3 to gra wspaniała, nie zasługuje na maksymalną notę - za dużo tu rażących błędów. Ale jeśli jesteś zwolennikiem skateboardingu, będziesz wniebowzięty, mogąc poczuć się jak Tony Hawk. Graczom chcącym sprawdzić swój refleks także polecam, zaś miłośnikom innych gatunków... Coż - nie odradzam, ale też nie polecam...
Producent: Neversoft
Gatunek: Sportowa
Grafika: 9
Muzyka: dla fanów rocka: 10, dla "nie-fanów" rocka: 7
Wymagania: Pentium II 300, 64 MB RAM, Win 98/00/ME
Plusy: klimat, multum tricków fajne lokacje, ciekawe zadania, nie jesteśmy sami na planszy!
Minusy: wtórność, słabe oteksturowanie ludzi (nie dotyczy naszego skatera), zadyszki silnika gry, muzyka nie dla wszystkich, puste tereny za "ograniczającą siatką"
Ocena: 9
devil, Kołobrzeg
|