Wstępniak
Recenzje
Stare, ale jare
Małe Gierki
THPS2 Center
THPS2&3 Center
Sims Corner
TNT
Stuff
Gadanie
Listy
Redakcja
Historia

Exit


Wódka? Papierosy? Marihuana? Nie! To...

Chciałbym poruszyć dziś temat bardzo ważny dla każdego gracza lub internauty, a przez wielu z nich kompletnie olewany. Wbrew pozorom problem jest w równym stopniu niebezpieczny dla organizmu jak alkohol czy papierosy - w równym, jeśli nie w wyższym. Zapewne sądzicie, że was to nie dotyczy (ta, skąd ja to znam? ;))? Radziłbym zagłębić się nieco w treści tego arta. A będzie on o uzależnieniu od komputera...
Tak, wiem, ten temat wałkowany był wiele, wiele razy i tu - w Action Magu, jak i w CD Action, a także innych czasopismach związanych mniej lub bardziej z komputerami. Widać jednak, że słowa te (mądre w większości, zresztą) nie przemówiły zbyt wielu osobom do rozumu, dlatego ktoś musi Wam je przytoczyć jeszcze raz.
Uzależnienie od komputera to ciągłe siedzenie przy swoim sprzęcie, a gdy go przypadkiem nie ma w pobliżu, głębokie o nim rozmyślanie (wzdychanie bądź podśpiewywanie na jego temat zbereźnych piosenek - jak kto woli). Wpierw rzadkie, z czasem jednak coraz częstsze i częstsze. Czy nie zdarzało ci się nigdy, będąc w szkole lub pracy, zastanawiać się, jaką grę by tu sobie zainstalować po przyjściu do domu bądź na jaką stronę internetową zajrzeć? Na pewno - a jest to pierwszy krok w stronę uzależnienia absolutnego (ale mi neologizm wyszedł ;) - oryginalny - i to baaaardzo). Im więcej myślisz, tym myślisz więcej, im więcej grasz, tym grasz więcej, powolutku, acz systematycznie, odcinasz się od świata zewnętrznego, zrywasz kontakty z przyjaciółmi, twoje oceny w szkole ulegają pogorszeniu (u niektórych niewielkiemu, u innych znacznemu), a to dopiero początek tej mrocznej wędrówki (no, za dużo tego Diablo). Zaczynasz się zasuszać w swoim przytulnym domowym ognisku, twoje długi rosną, nie zdajesz do następnej klasy, nie masz wykształcenia, w rezultacie nie masz pracy. W przyszłości nie będziesz miał domu i rodziny, no bo i kiedy masz poznać swoją wybrankę? W internecie? Pfffff! Nie rozśmieszaj mnie - większa szansa jest na trafienie szóstki w totolotka, niż poznanie miłej, czarującej, inteligentnej i SAMOTNEJ dziewczyny w internecie. W rezultacie stoczysz się na samo dno, staniesz się marginesem, wyrzutkiem społeczności. Będziesz nikim. NIKIM, rozumiesz? Czy podoba ci się taka opcja? Zapewne nie.
Część z Was popuka się teraz w czoło i z miną, jakby patrzyli na idiotę (to już osobna sprawa ;)), powie: "skąd ty tu takie mroczne nam szlaki pokazujesz, panocku? Nie wydaje ci się, że to trochę mało prawdopodobne, bym od paru godzin dziennie przed komputerem spadł na samo dno". Tak? Tak uważasz??? O ty, zaraz w ryj dostaniesz!!! ;))) A na poważnie, spróbuj sobie zapisywać czas spędzony przy komputerze w ciągu dnia przez cały miesiąc. Oczywiście, bez żadnych oszustw. Zakład, że w dni wolne, w które nie masz ŻADNYCH dodatkowym obowiązków (prócz umycia zębów), twój czas wzrośnie przynajmniej o kilkanaście minut. I co, zamurowało?
Spróbuj sobie także zrobić listę czasu spędzonego w ciągu ostatniego miesiąca z przyjaciółmi - ale tymi full reality, a nie z internetu. Tu z kolei odnotowywana będzie tendencja spadkowa - im więcej czasu przy kompie, tym mniej czasu dla kumpli. A od tego już droga z górki do uzależnienia absolutnego, więc... strzeż się!
Oto wyniki (autentiko!) mojego badania uzależnienia od kompa u trzech gości z klasy: jednego nie uzależnionego, drugiego na dobrej drodze do stania się jednym z Nich, a trzeciego zdoomowanego przez swój sprzęt kompletnie:
Dzień - Imię - Czas spędzony przy komputerze - Czas spędzony z kumplami:
1. Jarek - 1h 22m. - 3h 44 m.
7. Jarek - 1h 18m. - 4h 20 m.
14. Jarek - 0h 56m. - 3h 56 m.
1. Andrzej - 3h 20m. - 1h 22 m.
7. Andrzej - 4h 15m. - 1h 05m.
14. Andrzej - 4h 07m. - 1h 15m.
1. Michał - 6h 13m. - 0h 22 m.
7. Michał - 7h 30m. - 0h
14. Michał - 7h 42m. - 0h 10m.
[ważny przypis: aktualnie (13.05) Michał siedzi przy kompie już ponad osiem i pół godziny dziennie, Andrzej pięć, a Jarek od ok. godziny]
Może dla niektórych z was te wyniki będą nieco naciągane i stworzone "od ręki" na potrzeby tego artu, ale cóż - przekonać was nie sposób, mogę liczyć tylko na waszą bezgraniczną ufność ;). Tak czy inaczej, ankieta mówi sama za siebie - dłuższe siedzenie przy komputerze oznacza coraz większe odsuwanie się od środowiska. Przykre :(.
Na każde uzależnienie - także i na to - istnieje lekarstwo, jednak potrzebne będzie również dużo waszej silnej woli. Na początek podstawowa i znana chyba wszystkim posiadaczom rodziców uwaga - siedźcie mniej przy komputerze. Ponieważ jestem - jak już zdążyliście zauważyć - maniakiem list, ankiet, aneksików, wykresików, przypisów, odpisów, dopisów i Bóg wie co jeszcze - i tym razem proponuje wam metodę a'la Jasió. Załóżmy, że dziennie siedzicie przy komputerze 3 godziny. Teraz każdego dnia skracajcie swój czas gapienia się w monitor o np. 5 minut. Po miesiącu wasz czas spędzony z komputerem będzie aż o połowę krótszy!
Nieco gorzej od zwykłych graczy mają internauci - doskonale rozumiem ten naród - to w końcu bardzo trudne ograniczać kontakty z tyloma ludźmi, których się zna - dla tych bardziej uzależnionych to właśnie takie "odizolowywanie się od świata". W tym wypadku zalecałbym dość ostry, ale skuteczny środek - ustawiamy w opcjach modemu (lub czegoś innego, co aktualnie macie na stanie), by rozłączenie sieci internet nastąpiło po - załóżmy - 20 minutach przesiadywania w necie. Niestety, do tego, jak i do poprzedniej rady potrzeba naprawdę DUŻO silnej woli - a to, ile jej macie, będziecie mogli ocenić sami.
Teraz pewnie będziecie mnie bluzgać, że prawię wam idiotyczne kazania i rzucam bezsensowne argumenty. Cóż, gdyby pisał to ktoś inny, pewnie miałbym podobne zdanie do waszego :). Spróbujcie się jednak chwilkę zastanowić - czy rzeczywiście nie siedzę zbyt dużo przy komputerze (to znaczy nie ja - tylko ty :))? Kiedy ostatnio przeczytałem jakąś książkę? I w końcu - jak wygląda moja dziewczyna??? ;)
Po prostu komputer to nie wszystko, a w świecie wirtualnym nie odkryjesz nowych doznań (także tych związanych z dziewczynami, o czym radzę pamiętać ;). Amen i hasta la vista, bejbe!
Listy w stylu "Ciebie chyba po******, Jasió!!!" słać na adres jasio@loginpoint.pl.

© Jasió <jasio@loginpoint.pl>

P.S. Oczywiście ten art nie jest adresowany do wszystkich użytkowników komputera - jedynie do tych niewielkich 99% zakochanych w swoim sprzęcie. Pozostałą większość proszę o wyrozumiałość ;).

Copyright 2002 by Games Corner. Webdesign by Jocker. All rights reserved.