Wybierz tekst:
Trumna dla zwierząt
Jesus Dressup
Etapy powstawania logo Absurd Cornera
Ping-pong
Przepisy prawne
Harold Shipman
Dziwne dekoracje
Trumna dla zwierząt

Wygląda nawet ładniej niż trumna dla ludzi.Z drzewa cedrwego,w kształcie zwarłego zwierzęcia(co dziwne w kształcie siedzącym-nie wiem,usztywniają je przed włożeniem).Na razie tylko dla małych kotków i piesków-jak mnie wkurza troska właścicieli pudelków,które na wszystko sikają o własne maleństwa.Pewnie stworzona przez właściwiela jednego takiego sikacza.Bardzo małe wymiary:wyskość 40 cm,długość 25 cm oraz grubość 2,5 cm.


Absurd:
Fajność:

Jesus Dressup

Strona,której link znajduje się od pierwszego numeru w dziale
WWW,nie jest przeznaczona niestety dla każdego potencjalnego internauty.Jako że Polska jest krajem katolickim,a do tego raczej z małym poczuciem humoru(zwłaszcza starsze osoby),więc mało który nasz obywatel nie poczuje się co najmniej zgorszony po wejściu na stronę Jesus Dressup.

Znający angielski już po nazwie zorientują się,o czym jest strona.Reszcie już tłumaczę-chodzi o ubranie Chrystusa wiszącego na krzyżu w różne rzeczy-od najnormalniejszych ubrań po strój kąpielowy czy kostium diabła(sic!).No i dochodzą jeszcze zabawne napisy do przyczepienia na krzyżu.Co prawda po angielsku,ale bardzo łatwe do zrozumienia(np."Happy Easter"-Wesołych Świąt Wielkanocnych).Strona została zrobiona we Flashu,ale jak na taką całkiem szybko się ładuje.Czasami miałem problemy z nałożeniem rzeczy na Jezusa i do końca nie opanowałem tej sztuki.Trzeba nacisnąć na ubranie,przenieść i puścić chyba nad Chrystusem.Ale i tak kilka razy mi się nie udało.

Teraz moje stanowisko w tej sprawie-ogłaszam,że nie jestem ani po jednej stronie(oburzonych stroną),ani po drugiej(zachwyconych stroną-choć tu się znajdą głównie jej twórcy).Dlatego w skali fajność 2/5 czyli średnio.


Absurd:
Fajność:

Etapy powstawania logo Absurd Cornera

Co inteligentniejszy ludź zauważy,że drugi numer Absurd Cornera ma nowe logo(jeśli oczywiście kochana cenzura-oby żyła wiecznie-nie wytnie).Oto one w całej swej okazałości:

W tym tekście powiem wam,jak owo logo powstawało.Zacznijmy od programu,w jakim je zrobiłem.Nie śmiać się-jest to Windowsowy Paint.No,co?Zawsze go lubiłem.Po polsku i jaki łatwy w obsłudze(i dla mnie wystarczająco opcji).

Najpierw wybierałem tło.Padło na jakiś odcień niebieskiego-najpierw chciałem granat,ale padło ostatecznie-jak widać-na błękitny.Potem wybierałem obrazki,które mają w nim być.Ułożyłem je jeden pod drugim,potem ustawiłem tak jak widać.Są to:
#"logo" poprzedniego numeru-czyli jakaś postać w otwartych drzwiach.
#okładka którejś z płyt Radiohead,ale tak rozciągnięta,że nie można jej poznać.
#karykatura Andrzeja Sołtysika i Irka z Big Brawera,pobrane ze strony
www.gilotyna.pl.
#ikona,jaką ma u mnie program WinZip razem z podpisem(od razu mówię,że ikonę wziąłem z któregoś bonusu w którymś CD Action,a czcionka jest z theme Matrix2000.
#z tapety tego samego theme-wycięta elipsa i trójkąt,na których jest Neo,ale też nie do poznania.
#plus w kółku,sam rysowałem w Paincie-a tak,dla ubrzydzenia.
#strzałka-rzeszta tak,jak wyżej.
#napis Queen-jak mój ulubiony zespół.
#hasło dnia:sami spróbujcie to rozczytać.
#chyba najważniejsze i najładniejsze:zdjęcie Stonehege.
#a na nim napis ..::BY SUNDAY::..,na szczęście mało widoczny.
#znaczek programu Bar,lubię to oglądać.

Następnie na samym środku należało napisać ABSURD CORNER-i wybrać wielkość czcionki,kolor i samą czcionkę.Właściwie to robota skończona,tylko że mam Windows 95,więc rysunki w Paincie można zapisywać tylko w *.bmp.Na szczęście mam program zamieniający *.bmp w *.gif,jednak *.gif i tak zajmuje więcej niż zajmowałby *.jpg.Jak komuś się chce,niech skopiuje logo do Painta,zapisze w *.jpg i wyśle do mnie-zyskam kilka kb na teksty.Teraz *.gif wwalam do folderu z AC 2 i zmieniam nazwę na gora.gif.Włączam i paczę:a tu zostaje miejsca z prawej i z dołu.Dół jeszcze przeboleję,bo to prawie nic,ale z prawej...

Trzeba było coś wymyślić i wymyśliłem.Skopiowałem znów do Painta i myślałem jak tu by zapełnić miejsce.Pierwsze,co wymyśliłem to ikonki,jakie widzę u mnie w Start -> Programy pod różnymi folderami,czyli od lewej:
#Eksplorator Windows.
#Internet Explorer.
#Outlook Express.
#Popkill-program do zabijania chamskich okienek wskakujących w sieci.
Co dalej?Nie wiedziałem,więc poszedłem na łatwiznę i włączyłem WordArta,a w nim stworzyłem widoczny TRADYCYJNY ZAPYCHACZ MIEJSCA.Już miałem zapisać,gdy nagle-zupełnie przypadkiem nacisnąłem "odwróć kolory".Zupełnie nieużyteczna do teraz funkcja stworzyła cudo-zmieniła całkowicie to logo.Tylko tło zmieniłem na błękit,bo przeciwieństwem granatu był żółty.

A te najniższe oceny w obu skalach,to dlatego,że jestem skromny.


Absurd:
Fajność:

Ping-pong
Punkty:

  \\\///\\\///\\\///\\\///\\\///\\\///\\\///\\\///.... umieść tu kursor


Właściwie to nie jest ping-pong,no ale jak taką nazwę(a dokładniej sam pong)dał autor to niech już będzie.Ale teraz krótko,dlaczego ta niby gra znalazła się tutaj.Otóż w Strefie WWW nr 8 był skrypt do wklejenia na stronę,by był na niej gra pong.Co prawda wyszedł Arkanoid,ale liczy się to,że udało mi się wpisać!(a dokładniej dobrze skopiować)Myślę,że wybaczone zostanie mi te 4kb dodatkowe na coś nie bardzo związanego z kącikiem(choć jakby dobrze popatrzeć to można znaleźć sporo absurdu).


Absurd:
Fajność:

Przepisy prawne


Wypisane poniżej absurdalne przepisy prawne wziąłem z któregoś numeru Wprostu oraz kilku innych źródeł.

#na Alasce nie można karmić wódką myszek(to co my teraz tam będziemy pić).
#w Alexandrii w stanie Minnesota mężczyzna ma zakaz współżycia z żoną,jeżeli mu śmierdzi z gęby.
#we Włoszech mężczyźni nie mogą chodzić w spódnicach.
#!(the best)!na Florydzie nie można wypuszczać,cytruję "gazów prywatnych w miejscach publicznych w czwartki po 18.00".
#w tym samym stanie nie można w miejscach publicznych śpiewać w stroju kąpielowym.
#w Cleveland w stanie Ohio kobiety nie mogą nosić butów z lakierowanej skóry,ponieważ "mężczyźni mogliby w lakierowanych trzewikach zobaczyć odbicie czegoś,czego nie powinni widzieć".
#z kolei w Danii przed odpaleniem samochodu trzeba sprawdzić wszystkie światła,klakson i czy nikt nie leży pod wozem.
#w niedzielę w popołudnie w Australii jest zakaz chodzenia w różowej bieliźnie.
#napis przed wejściem na górę w Licheniu:"Ostrzeżenie.Na Golgocie złodzieje i oszuści umieszczają swoje skarbonki i wyłudzają ofiary od pielgrzymów.Zarząd Sanktuarium".
#w Montanie w niedzielę samotna kobieta nie może łowić ryb,a mężatka tylko w towarzystwie drugiej osoby.
#jeszcze raz Floryda i jeszcze raz niedzielne popołudnie.W tym stanie w tym czasie kobiety nie mogą skakać na spadochronie.
#za to w stanie Illinois w czwartki nie można straszyć śpiących pingwinów.
#w Kaliforni z kolei zwierzęta domowe muszą prosić przedstawicieli lokalnych władzy o pozwolenie zawarcia bliższej znajomości z przedstawicielką tego gatunku o przeciwnej płci.
#w Fairbanks łosie nie mogą odbywać stosunków na ulicach miasta.
#podobny zakaz obowiązuje świnie na lotnisku w Kingsville(przyłapano tam jakieś,czy co?).
#w Sloperfield Country ptaki nie mogą śpiewać po 23.00 pod groźbą grzywny do 4 tys. dolarów(ciekawe,kto to będzie płacił).
#a myślicie,ze tylko w Stanach mają takie gupie przepisy.U nas także.Niech będzie ten.Małe dzieci za przejazd pociagiem PKP nie muszą nic płacić,ale muszą mieć bilet,o wartości 0 zł.Jeśli go nie mają,za jedyne 6 zł ten "bezpłatny" bilet wypisze konduktor.
#natomiast w Płocku nie można wsiadać do tramwaju w łyżwach.
#trochę z regulaminu Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego:"grupy oczekujące na swoją kolej wejścia do wody powinny siedzieć w cieniu,obserwując kąpiących","na pływalni obowiazuje noszenie stoju kąpielowego w dowolnym kolorze","na zjeżdżalni obowiązuje bezwzględny zakaz zatrzymywania sięw trakcie zjazdu".

Myślę,że wystarczy,by uzmysłowić wam,na jakie głupoty natrafimy przeglądając przeróżne przepisy,kodeksy czy regulaminy.Na koniec niech będzie zdania trochę ściagnięte z Wprostu:jeśli "nieznajomość prawa szkodzi",to "znajomość prawa śmieszy".

Absurd:
Fajność:

Harold Shipman(19xx-20xx-szczerze mówiąc dokładnie nie wiem kiedy ten sukinsyn się urodził)


Kojarzy ktoś to nazwisko?Kojarzy ktoś tego gościa?Ja też dawniej nie kojarzyłem.Tylko pewnego razu zobaczyłem dokument o nim na Discovery,o którym krótko było napisane:"film o doktorze,który zbijał swoich pacjentów podając im za dużą dawkę mofiny".I właściwie tak możnaby zakończyć ten tekst.

Jednak coś o nim napiszę.Zacznijmy od tego,skąd u doktora zainteresowanie morfiną.Spowodowane było to przyjmowaniem tego narkotyku przez jego matkę,gdy był mały.Morfina-jak wiadomo-łagodzi ból.Po jakimś czasie Harold zaczął zabierać matce morfiny i uzależnił się od niej.Możliwe,że dla tego został lekarzem-ci jako jedyni mogą legalnie dostać określoną ilość tego narkotyku.Potem to przeniosło się na pacjentów-głównie staruszki.I najgorsze w tym wszystkim było to,że doktorka nikt nie podejrzewał o te zabójstwa-jak to możliwe,przecież taki był miły i w końcu to lekarz.Pierwsze podejrzenia padły,gdy zauważono dziwną powtarzającą się rzecz-wszystkie ofiary znajdowano w tym samym miejscu,czyli na fotelu z podwinętym rękawem,jakby do zastrzyku.Wtedy jednak skończyło się na podejrzeniach.Potem doktorek stał się bardziej pazerny i zapragnął jakoś na tym zarobić.Podrabiał testamenty kolejnych ofiar.Zazwyczaj były to osoby samotne,więc nikt się nie dziwił.Jedna z zabitych miała jednak córkę,dziwne wydało się więc,że wszystkie pieniądze zapisała lekarzowi.Wszczęto śledztwo,odkryto podrobienie,potem udowodniono Shipmanowi 15 zabójstw,choć wszyscy wiedzią,że zabił jeszcze wiele więcej osób.Koniec historyjki,Harold skazany na dożywocie.

W polskim Internecie znalazłem tylko dwa dowody istniena sprawy.Nie liczyłem na żadną stronę tylko o nim(to już byłoby chore)i tak też było.Te dwa dokumenty to wiadomości znalezione po wpisaniu "Harold Shipman" w wyszukiwarce Wirtualnej Polski-obie pochodzą z tego portalu sprzed jakiegoś roku.


Absurd:
Fajność:

Dziwne dekoracje

To chyba będzie najkrótszy z i tak krótkich tekstów w tym numerze.Po prostu muszę jeszcze coś dopisać(taka wewnętrzna potrzeba).

Dziwne dekoracje to w tym przypadku atrapy płynnych produktów,które jakby "zatrzymały" się w czasie spływania.Są to np. mleko lejące się do miski albo cieknąca z pędzla farba.Bardzo fajne bajerki uładniające mieszkanie,tylko np. w przypadku mleka mam wątpliwości,czy zachowana jest równowaga.Ale to już drugoplanowy problem.

Absurd:
Fajność:

Author:E-mail:
Sundayabsurt@interia.pl