Oglądaliście kiedyś "GŚN"? Szczerze mówiąc wątpię, bo program "Gwiazdy Świecą Nocą" nie był raczej zbyt intensywnie promowany przez TVP, a ze względu na godzinę emisji (około pierwszej i drugiej w nocy) przypadkowe trafienie na niego podczas "skakania po kanałach" graniczyło z niemożliwością.
Świetny program. Poza tematem głównym, innym w każdym odcinku (np. upadek stacji Mir albo komety) zawsze pojawiał się krótki serwis wiadomości astronomicznych, rady dotyczące korzystania z teleskopu i obserwacji, omówienie mapy nieba na najbliższe tygodnie, telefoniczny astroquiz...
Ja, jak zapewne wielu widzów, na "GŚN" trafiłam za pośrednictwem listy dyskusyjnej na "Eduseeku" (edukacyjny portal internetowy, drugi numer "OGÓLNIaKa"), miejsce astronomicznych pogaduszek. Z forum zintegrowany był "Astrochat", gdzie można było porozmawiać na tematy astronomiczne na żywo.
Do dziś wspominam chat podczas ubiegłorocznych Leonidów. Wszyscy razem trzymaliśmy kciuki, by zmniejszyło się zachmurzenie i z zapałem relacjonowaliśmy, co w tych, nie da się ukryć kiepskich warunkach pogodowych, udało się zobaczyć.
Na chacie spotykaliśmy się także w czasie programu telewizyjnego. Za każdym razem zadawane było "pytanie dla internautów" - można było wygrać cenne nagrody! Każdy mógł też wyjaśnić swoje wątpliwości związane z astronomią, porozmawiać z jednym z prowadzących "GŚN"...
Podobno Telewizja Polska S.A. pełni ważną misję - edukacyjną i kulturalną, ale pasmo edukacyjne zastąpiono powtórkami telenoweli, a w porze emisji "GŚN" władze TVP oszczędzają nadajniki. Ostatnio w "Gazecie Wyborczej" skrytykowano Telewizję Polską S.A.. Według dziennikarza "Gazety" zniżyła się ona do poziomu przeciętnego telewidza, realizując kiczowaty program "Tour de Maryla" . Cokolwiek miało to oznaczać (programu Maryli Rodowicz "niestety" nie widziałam) "Gwiazd..." już nie ma". Nie wyemitowano nawet planowanego ostatniego odcinka.
Rzadko już zaglądam na "Astronomiczną listę dyskusyjną", bo wszyscy są załamani i żarliwe "astrodyskusje" dobiegły już końca. Wysłaliśmy petycję do TVP S.A., ale to nic nie dało - nawet nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
Niedawno ktoś spoza naszego grona zajrzał na listę i napisał alarmujący post: "Ten chat is dead, chodźcie na pl.sci.kosmos". Ale my nie chcemy opuszczać naszego internetowego kącika... Szkoda, że w telewizji publicznej, bądź co bądź częściowo finansowanej z abonamentu telewidzów, coraz mniej jest miejsca na ambitne, ale niekomercyjne programy, filmy czy spektakle.
      ... i bajka się skończyła...