Wszystko zaczęło się na jednym z korytarzy naszej uczelnii. A dokładnie od rozmowy. Jak to ktoś pięknie określił...istniał tylko szept, ton głośniej i słowo by znikło...we could only whisper it...czy jakoś tak. Enyłej (to po angielsku było:)) gadaliśmy sobie z kumplami mniej więcej w ten sposób:
kumpel1: Kurde, obudziłem się o szóstej rano
ja: Tak? Ja o piątej rano.
Kumpel2: A ja poszedłem spać o piątej rano!
Kumpel3: A ja od trzech dni nic nie jadłem.
No i wszyscy patrzą na grubasa i mu nie wierzą. Dlaczego nie jadł? Czy był biedny? Gdzieżby! Zanim to wyjaśnie przytoczę wypowiedź Qnia z jednego z maili do mnie (chyba się nie obrazi:)) 'A ja w tym roku będę zaciskał pasa' (to była odpowiedź na moje stwierdzenie: 'W tym roku będę nosił kartofle':)). A niedawno zauważyłem (gdy to czytacie to skreślcie to 'nie':)), że wchodzi nowa karta grafiki Geforce4! I wszystko stało się jasne! Otóż jedno z założeń teorii wyborów producenta (konsumenta też w tym przypadku) brzmi: 'producent zachowuje się racjonalnie oraz dąży do maksymalizacji zysków'(ja przeczę temu pierwszemu:)) Co za tym idzie: Chce minimalizować straty jeśli takowe istnieją. Widze, że jeszcze nie kumacie o co biega w tym tekście (gwarantuje, że po przeczytaniu go też nie będziecie nic kumali:)) więc będę mówił wolniej. Otóż ta kostka w łazience przy wanni to mydło! Rozciera się je na ciele i ten zły zapach znika! A obok WC jest papier toaletowy. Zacznijcie go używać...TFU! Co ja gadam?! Coś mi się potentegowało po testowaniu piwka. Jeszcze raz! Co trzeba zrobić aby mieć kasę? Albo więcej zarabiać albo mniej wydawać! Jeśli ktoś uważa, że to bezsens to niech się zamknie!:)) Chociaż niejaki pan W. (cze Wania! Ups, wygadałem:)) uważa, że ile się zarobi zależy od naboi w kałachu. Enyłej (to znów po angielsku było:)) dziwaczne zachowanie mojego kumpla można wyjaśnić w bardzo prosty sposób (inteligentniejsza część czytelników już załapała pewnie) chodzi o szpachlosprężarkę! TFU! O Geforce4 znaczy się:). Jako racjonalny podmiot gospodarczy chciał wprowadzić nowoczesną technologię produkcji (pracuje w jakiejś firmie czy gdzieśtam), która okaże się pomocna w długim okresie, małymi kosztami! Qnik pewnie zna mego kumpla i postanowił odgapić:)) Jeśli nie będzie wydawać kasy na żarcie to pozostanie mu więcej na inne wydatki. W tym przypadku ma być to Geforce4, który napewno dużo kosztuje i jest wręcz konieczny do nowych gier jakie wychodzą. Wytłumaczyłem moją teorię Juzefowi (taki menel co mieszka obok, w takiej budce z serduszkiem na drzwiach) a on to skomentował w iście naukowy sposób: 'A ja to pier***ę!' Po czym wręcz w genialny sposób zadał mi pytanie, które jest pytaniem iście dyskusyjnym: 'A co to k***a jest dżiforsss?' Juzef zawsze był i będzie imbecylem. Enyłej (to znów po angielsku:)) też mam zamiar kupić 'dżiforsa' (chciałem 2 a jak się dowiedziałem, że wchodzi 4 to mnie szlag trafił bo muszę składać na 3...a o 4 to se mogę pomarzyć) i zaraz po wymyśleniu tej teorii i spuszczeniu wody w WC po sobie wyjaśniłem braciszkowi co i jak. Ten się spytał: 'Czyli co?' Czasem się zastanawiam czy go nie adoptowali:) Odpowiadam: 'abyśmy mieli Geforce3 lub jeśli dobrze pójdzie 4 to od jutra
nie będziesz jadł obiadu!':))) I wy możecie tak zrobić! Pamiętajcie: Postęp to przyszłość! To rozwój. Dzięki niemu kraje kwitną! Wszystko się rozwija i wasze dzieci będą mówić jak to braliście udział w przyśpieszaniu postępu! I dzieci ich dzieci! I ich dzieci! A potem zjednoczymy Europę! [hymn Unii Europejskiej w tle] i wprowadzimy embargo na Japonię aby ta &*&0@##!% zacofana manga nie trafiała do młodych umysłów! I będziemy produkować czołgi! I u-booty! Hahaha! Niech żyje partia!!! I'm the dark ruleer!! Ekhm! Poniosło mnie:) Enyłej (no, po jakiemu to było?:)) zamiast kupować różne faje, piwska (winko można:)), plejboje, kupemony, jedzenie, piraty możecie oszczędzać aby potem wszystkim pokazać wała mówiąc: 'A ja mam Geforce4 i chodzi u mnie Quake5:P'A co zrobić jak wejdzie Geforce5?? Nie wiem jak wy ale wiem co zrobi Juzef...kupi flaszkę i nasra przed sklepem i podetrze się wycieraczką narzekając, że spłuczka nie działa:)))
Aha: Nie zapomnijcie mnie dotować:))


ARCHWIMILIMIŁOPOTOPOCZERPACZKIWICZANIN

PS. Jeśli wyniosłeś coś mądrego z tego tekstu (oprócz tego, że warto oszczędzać na nowy sprzęt:)) to znaczy, że jesteś jak moja nauczycielka polskiego, która znajdywała w moich wypracowaniach rzeczy o jakich nie miałem pojęcia:)))
PS2. Właśnie się dowiedziałem, że moja kumpela zdobyła sdi dzięki zamiłowaniom do metalurgii. A ja myślałem, że tylko ja jestem kopnięty:) (nie powiem kto bo ona codziennie siedzi na #actionmag poza tym jest do wzięcia)
PS3. [to mogło być miejsce na twoją reklamę ale moja kumpela była pierwsza:P]

Jako że matura u mnie za pasem, ja również mógłbym - tak jak nauczycielka Archiego - pokusić się o interpretację powyższego tekstu. Nie wątpię, iż na jego powstanie wpłynęła idea tzw. "strumienia świadomości"; nie można również przeoczyć aż nazbyt widocznych akcentów awangardowych, z których Gombrowicz mógłby być dumny. A skoro dumny (i młody), to i zapewne durny - czyli Archwicośtam przy pisaniu kierował się również twórczością wieszcza o inicjałach identycznych jak u tego, któremu młodość dała skrzydła nartom. Dziękuję, to by było na tyle.
Aha - jeśli zrozumiałeś/aś cokolwiek z tej recenzji, to czas się chyba zastanowić nad pewnymi fundamentalnymi kwestiami typu: "czy wszystko ze mną w porządku?".

Qn`ik