Mysz! Dobry mysz, dobry... No mysz, chonotu! Co ty taki jesteś... wyszedłbyś już z tej dziury! Dam ci kawałek sera.
    Cholera, ciężka sprawa. Mam tu w pokoju mysz - kawałek małego myszo-drania. Chodzi po nocy i gryzie co popadnie. Chce z nim pogadać, ale nie jest łatwo. Pertraktacje z myszem są trudne, może z myszą byłoby łatwiej... Mam go od tygodnia, to mysz domowa (Mus musculus) z rodziny myszowatych, ale hultaj nocą mi spać nie daje. Mógłbym go wprawdzie załatwić jakąś pułapką, albo kotem, ale muszę to dyplomatycznie załatwić. Jeśli to jakiś ważny mysz, to mogę wcząć wojnę z myszami, a wtedy mogło by być nie ciekawie, straty byłyby po obu stronach.
    Mysz! Dam ci miesięczny zapas sera i odstąpię ci miejsce w lodówce. Pozwolę ci też oglądać "Tom and Jerry". No i co ty na to...? Dam ci też coś do obgryzania... A co byś chciał? Mogę ci dać moją starą szczotkę do zębów. Co!? Chcesz nową!? Nie mam mowy!
    Taki mały mysz, a taki uparty i głupi! Długość jego ciała sięga może 6 cm (ogólnie myszy maja do 11 cm), a długość ogona też gdzieś tej długości (zazwyczaj nie przekraczają 10 cm), waży... sam nie wiem ile waży (ciężar ich ciała sięga 30 g). Sierść ma koloru szarego (spotykane są też szarożółte). Nie powiem, higieniczny jest ten mysz, myje się i chodzi do łazienki, raczej nie stanowi zagrożenia zarażenia jakąś chorobą. Je nawet rzeczy zalecane przez Instytut Nauk Żywieniowych, chociaż on sam nie wie co to znaczy.
    Słuchaj mysz! Wyjdź i pogadaj, jak ssak z ssakiem, a nie baw mi sie tu w rybe, która nie umie ani "be", ani "me"! Aż taki głupi chyba nie jesteś!? No co? Udajesz kalafiora, czy jak?
    No i gadaj tu z nim... Kiedyś takie myszy żyły tylko w Eurazji i w Ameryce Północnej, a teraz są wszędzie tam gdzie człowiek, ech... Może właśnie dlatego powinienem prowadzić z nim rozmowy, a nie siłą zwalczać. Wygląda mi na jakiegoś ważniaka, w razie mojej nieostrożności może dojść do wojny myszo-ludzkiej. A to zagroziłoby wszelkiej równowadze w ekosystemie, dlatego pertraktuje dalej.
    Niech ci bedzie, możesz gryźć 2 razy w tygodniu od godz. 23:00 do 1:00, ale masz gryźć tylko to, co ci pozwolę, ok? No co jest!? Odpowiadaj mi tu, bo będziesz sie miał z pyszna. Już kot o to zadba, he he... Że co?
    Powiedział coś, nie? A raczej coś zapiszczał i chyba mi groził. Może nie potrzebnie straszyłem go tym kotem. Ten mysz to może być jakiś mafiozo. Nie dobrze... Jego rodzina obejmuje jakieś 370 gatunków, a wśród nich sam szczur wędrowny - to już kawał wcale nie małego gryzonia - długość ciała do 30 cm, ogona do 20 cm, a waga tego szkodnika przekracza pół kilograma. Co więcej, z tego szczura to prawdziwy komandos. Pochodzi z Azji Północno-wschodniej (na pewno zna się na sztukach walki), dopiero od XVII w. rozprzestrzenił się po całym świecie. Świetnie porusza się w ciemnościach, dobrze pływa, potrafi przedostawać się przez przewody kanalizacyjne. W razie potrzeby robi podkopy, wgryza się nawet w betonowe posadzki. Wszelkie nie przyjazne warunki potrafi znieść, umie wyczuć zagrożenie i w porę uciec. W swoich atakach używa broni biologicznej (zarazki dżumy, wścieklizny...) Czyli przerąbane.
    Posłuchaj mysz możesz gryźć do trzech godzin góra, nie więcej niż 5 dni w tygodniu, ale dam ci specjalne kostkę do gryzienia, dobrze? Będę ci też podsyłał co wieczór troche żarcia. Mam nadzieje, że sie dogadamy.
    No i co ja mam zrobić? Już tak mu idę na ugodę, a on ma mnie daleko pod ogonem. Może powinienem jeszcze troche spuścić?
    No dobrze. Cztery godziny na dobę, 6 dni w tygodniu wyjątkowo 7, daję ci żarcie, a ty nie ruszaj niczego innego oprócz kostek, dobra?
    I co? I nic. Kompletnie nie chce ze mną gadać.  Co on sobie myśli, że jest taki ważny!? Jeśli tak, to się myli i wiecie co? Powiem mu to.
    Jeśli myślisz, że jesteś taki ważny, to się grubo mylisz! I mam cię gdzieś! Jutro będzie tu kupe łapek na myszy i pełno kotów. Myślisz, że tylko ty masz tak liczną rodzinę, koty tez mają! No wprawdzie dziesięć razy mniej gatunków, ale to nic, ściągnę tu nawet tygrysa syberyjskiego, lwy, gepardy, lamparty, pumy. Wszystko tu ściągnę, zobaczysz! I szlag cie raz na zawsze trafi, jeśli sie nie przymkniesz dzisiejszej nocy!!
 
JakBym
 
JakBym@onet.poczta.pl