Wesołe jest życie ucznia
dojeżdżającego do szkoły. O tak! Codziennie z uśmiechem na twarzy wstaje on o
świcie. Zadowolony i wyspany idzie do łazienki aby doprowadzić się do porządku.
Dzień zaczyna się szczęśliwie, a zwłaszcza wtedy, gdy bez śniadania wychodzi z
domu i w tępie błyskawicy udaje się na swój ulubiony przystanek autobusowy,
gdzie spotyka tłum podobnych mu, równie wesołych i zadowolonych, uczniów,
czekających na ten sam kochany autobus.
Najradośniejszym przeżyciem jest
sama podróż do ukochanej szkoły. Na wesołego ucznia czekają w czasie podróży
przeróżne atrakcje: a to kochany autobus się zepsuje i uczniowie mogą (dłużej
niż w czasie jazdy) podziwiać interesujące widoki, a to jakieś kochane drzewko
się zmęczy, zechce troszkę poleżeć i odpocząć na drodze, w wyniku czego
zadowoleni z życia uczniowie mogą zwiedzic nowe okolice, jadąc do swojej
ukochanej szkoły jakąś okrężną drogą przez okoliczne zadupia, a to znowu kochany
pan Kierowca Z Wąsem umożliwi zadowolonym uczniom lepsze zapoznanie się z ich
ulubionym przystankiem, nie biorąc ich ze sobą ("A niech se czekają na następny
bachory jedne!!"). Przy odrobinie szczęścia ukochany autobus może nagle zacząć
się dymić i zadowoleni uczniowie musza kontynuować podróz do ulubionej szkoły
innym, równie kochanym, pojazdem, który najczęściej porusza się w tępie
ciężarnej orki pozostawionej na lądzie. Specjalną tarakcją, która jest dostępna
tylko zimą, jest pchanie kochanego autobusu pod jakże uroczą górkę, gdzyż sam
nie podjedzie, ew. zadowoleni uczniowie są zmuszeni opuścić ukochany autobus,
który sam podjeżdża pod wspomnianą wczesniej uroczą górkę i czeka na jej
szczycie, aż pasażerowie (przeważnie sami zadowoleni i pogodni uczniowie) do
niego dojdą i władują się do środka.
Największa przyjemność sprawia
uczniom (nie tylko tym dojeżdżającym) nauka w ukochanej szkole, (do której
uczniowie dojeżdżający przybywają po pełnej przygód podróży) gdzie ukochani
nauczyciele spełniają wzorowo swoje obowiązki. Dają z siebie wszystko, aby
zadowoleni uczniowie byli jak najlepiej przygotowani do matury i do życia. Można
na nich polegać. Nauczyciele są życzliwi, nie wyróżniają nikogo, a prowadzone
przez nich zajęcia są bardzo interesujące. Uczestniczenie w lekcjach jest
ulubionym zajęciem wszystkich zadowolonych uczniów (nie tylko tych
dojeżdżających) i mogliby oni w ukochanej szkole spędzać całe dnie, ale zajęcia
się, niestety, kiedyś kończą i wszyscy muszą wracać do domów. Dojeżdżający
uczniowie są jednak w lepszej sytuacji od reszty: znów czeka ich jazda ukochanym
autobusem wraz z tłumem innych zadowolonych uczniów, którzy również wracają do
domów tym samym, jakże kochanym, pojazdem. Lecz nikt nie jest już tak radosny
jak rano, bo w drodze powrotnej zwykle nie czekają już na nich żadne atrakcje.
Po powrocie do domu humor im się zwykle poprawia, bo przecież jutro znów jest
dzień i czeka ich ponowna, radosna i pełna przygód podróż ukochanym autobusem do
ukochanej szkoły...
Pozdrufy dla wszystkich ^_^
FALKA
PS. Jak czytacie te słowa ja już nie muszę dojeżdżać hehehe:P Skończyła się
czteroletnia katorga ^___^
PS.2 Pisząc ten txt słuchałam piosenkę Dido
"Hamster" ("I want to be a hamster again...":)))