Tydzien z zycia gimnazjalisty
Czesc, jest to moj pierwszy text, chcialbym w nim przedstawic
zycie ludzi w
moim wieku (15-16 lat). Oto jak wyglada nasz przykladowy tydzien,
zalozmy,
ze jest to 1 tydzien kwietnia.
Poniedzialek:
Dzis prima aprilis i lany poniedzialek. Uff, nareszcie troche
spokoju od
szkoly:))) Caly dzien ganiamy z kumplami, oblewamy wszystko i
wszystkich,
wieczorem przychodza goscie. Totalna zamula. Wlaczam kompa, lacze
sie z
netem i wchodze na irc-a. Siedze do 24 po czym ide spac.
Wtorek:
Dzisiaj tez wolne od szkoly! Rano jade z kumplami do miasta, bo
kazy ma cos
do zalatwienia. Nastepnie idziemy do kafejki, gdzie gadamy z
ludzmi i gramy
w cos. Pozniej wracamy do domu i odrabiamy lekcje. I koniec nudow:(((
Sroda:
Dzisiaj do szkoly! Wstalem kolo 7, szybka poranna toaleta,
sniadanie w biegu
i dawaj do szkoly! W szkole 7 lekcji. Na matmie niezapowiedziany
sprawdzian!
Co tym nauczycielom sie stalo?! Tak w pierwszy dzien! Wracam do
domu i
lekcje do wieczora. A kiedy rozrywki?
Czwartek:
Dzisiaj mam tylko 4 lekcje, wiec mam troche czasu dla siebie. Po
drodze do
domu dzwonie do dziewczyny i proponuje jej spotkanie. Zgadza sie:)))
Spotykamy sie w parku, chodzimy alejkami, gadamy i sie nudzimy.
Pozniej
wracam do domu i odrabiam lekcje.
Piatek:
Czemu tak szybko ten piatek? Aha, tydzien sie zaczal od srody.
Rodzice
stwierdzili, ze wyjezdzaja na weekend w gory. Ciesze sie, ale
tylko chwile,
bo babcia dzwoni i mowi, ze sie mna zaopiekuje, ja jej na to, ze
sam sobie
poradze. Przyjechala, ale nie sama, tylko z psem. I kolejny
obowiazek!
Sobota:
Babcia zrobila mi sniadanko, kazala wyprowadzic psa. Pozniej
poszedlem z nim
do mojej dziewczyny Ady. Siedzielismy u niej do poludnia, a pies
sie nudzil.
Nastepnie wrocilem do domu i dzwonilem po kumpli, bo planowalem
impreze.
Wszyscy przybyli o 20, babcia zrobila jedzenie i pojechala do
mojej ciotki ,
o 1skonczylismy sie bawic i wszyscy udali sie do domow, zostalem
tylko ja z
Ada, sprzatnelismy wszystko i bylismy wykonczenie, gdy tylko
poscielilem
lozko Ada od razu sie polozyla i zasnela, bylo to wygodne lozko
rodzicow,
wiec polozylem sie kolo niej, spalismy dluuugo.
Niedziela:
Gdy sie obudzilem Ada juz nie spala, smiala sie do mnie, pierwszy
raz ja
pocalowalem, bylo spox! Za godzine babcia wrocila wraz z ciotka,
ale Ady juz
nie bylo. Zdziwily sie obie, ze tu tak czysto. Caly dzien
spedzilem z
kumplami i na wysylaniu sms-kow do Ady.
Tak oto koncze moj text, jesli wam sie spodobal, lub jesli macie
zycie
podobne do mojego piszcie na mail: p13b7@poczta.fm