POWODZIE W POLSCE W LATACH 1981 - 2001. PRZYCZYNY I SKUTKI EKOLOGICZNE

Powódź jest zjawiskiem o charakterze przyrodniczo-gospodarczym a zarazem jest jedną z klęsk żywiołowych,. Przynosi szkody człowiekowi i gospodarce narodowej, a także narusza stan środowiska przyrodniczego. Jest głównie skutkiem wezbrania cieku wodnego (potoku górskiego, rzeki) lub znacznego podniesienia stanów wody morza, może być też wywołana awarią urządzeń piętrzących wody rzek lub jezior. Nie każde wezbranie wód wywołuje powódź, dzieje się tak jedynie po przekroczeniu wody brzegowej, gdy woda wylewa się ze zwartego koryta i zalewa tereny nadrzeczne, powodując straty gospodarcze. Częstość występowania powodzi nie wykazuje regularności. Wezbrania katastrofalne są na ogół wynikiem szczególnie niekorzystnego układu warunków meteorologicznych, trafiających na podobnie niekorzystny układ stosunków retencyjnych dorzecza. Komitet Gospodarki Wodnej PAN oszacował, że wezbrania przynoszące szkody powodziowe zdarzają się w Polsce przeciętnie co 3-3,5 roku.
Najstarsze wiadomości o powodziach pochodzą ze starych kronik i archiwów. Od początku XIX w., gdy rozpoczęto systematyczne obserwacje stanów wody głównych rzek polskich, dane o powodziach są pełniejsze i bardziej wiarygodne. Na ich podstawie można oceniać rozmiary występujących powodzi. Z zebranego przez Z. Mikulskiego (1998) materiału wynika, że katastrofalne powodzie występowały na obszarze Polski w całym zlewisku Morza Bałtyckiego.
W d o r z e c z u W i s ł y szczególnie dotkliwie zaznaczyły się wymienione niżej powodzie. Na przełomie 1981 i 1982 - powódź zatorowa w rejonie Płocka; w wyniku niekorzystnych warunków hydrometeorologicznych (na przemian mrozy i odwilż) w cofce stopnia Włocławek powstał olbrzymi zator lodowo-śryżowy; spiętrzenie wód Wisły przekroczyło w tym rejonie absolutne maksima rzeki, powodując zalanie lewobrzeżnej dzielnicy Płocka (Radziwie) i przerwanie wałów przeciwpowodziowych; zalaniu uległo ponad 10 tys. ha gruntów i ponad 2,2 tys. gospodarstw. W maju 1987 r. - powódź opadowa objęła południowo-wschodnią część dorzecza Wisły (Dunajec, Wisłokę, Wisłok) oraz górną Wisłę. W maju i czerwcu 1991 r.- powódź opadowa objęła karpackie dopływy Wisły. W kwietniu 1994 r. - powódź roztopowa objęła dorzecze środkowej i dolnej Wisły. W lipcu 1997 r.- powódź opadowa w dorzeczu Wisły przypominała, a na niektórych obszarach przewyższała klęskę z 1934 r.; o rozmiarach tego wezbrania zdecydowały karpackie dopływy Wisły; zaistniała bowiem wyraźnie niekorzystna synchronizacja wezbrań Wisły i wezbrań jej dopływów. Przyczyną katastrofalnego wezbrania były anomalnie wysokie lipcowe opady deszczu, które spadły na silnie nasycone wodą podłoże. Pierwsza seria opadów (3-10 lipca) o wyjątkowym natężeniu objęła swoim zasięgiem dorzecze górnej i środkowej Wisły. Opady przekraczające 200 mm wystąpiły w Karpatach po Dunajec i Białą Tarnowską, opady wyższe niż 250 mm zanotowano w górnych partiach dorzecza Małej Wisły, Soły, Raby i Dunajca, najwyższe - w Wiśle (333 mm) oraz w Tatrach: na Hali Gąsienicowej (355 mm) i Kasprowym Wierchu (315 mm); poza górami wysokie opady wystąpiły w Katowicach (170 mm) oraz w Krakowie (154 mm). Następstwem tych opadów były wezbrania na karpackich dopływach Wisły: Sole, Skawie, Rabie i Dunajcu oraz na Małej Wiśle. Przybór wody na Wiśle i jej dopływach do Dunajca rozpoczął się 6 lipca, osiągając stan kulminacyjny 9 lipca w ujściowych odcinkach Soły, Skawy i Raby, a 10 lipca w ujściowym odcinku Dunajca (zaznaczyła się tu wyraźnie łagodząca funkcja oddanego do eksploatacji na początku lipca zbiornika retencyjnego w Czorsztynie). Trzy dni później wystąpiła kulminacja Wisły na odcinku od Jeziora Goczałkowickiego prawie do Krakowa; 10 lipca kulminacyjne stany wody wystąpiły na odcinku od Krakowa do Szczucina (powyżej ujścia Dunajca), następnego dnia w Sandomierzu oraz poniżej ujścia Sanu - w Zawichoście i Annopolu. Na Małej Wiśle w Nowym Bieruniu został przekroczony o ok. 80 cm stan absolutnego maksimum z 1970 r., w Krakowie kulminacyjny stan wody był niższy od absolutnego maksimum z 1970 r. o 35 cm (zagrożony był most Dębnicki i najbliższe okolice Wawelu); między ujściem Dunajca a Annopolem przewyższenie maksimów z lat 1934, 1960 i 1970 wynosiło 40-60 cm; w Warszawie kulminacyjny stan wody był zbliżony do stanu alarmowego, podobnie było w ujściowym odcinku Wisły - w Tczewie. Druga seria opadów trwająca od 15 do 23 lipca, z największą wydajnością w dniach 18-22 (maksymalne opady powyżej 100 mm) i trzecia w dniach 24-28, z maksimum 25-26 lipca, wywołała wezbrania na Wisłoce i Sanie, a także na dopływach środkowej Wisły: Kamiennej i Pilicy; kulminacje tych wezbrań były niższe 10-40 cm od stanu maksimum absolutnego. W kwietniu 1998 r. - powódź została wywołana intensywnymi opadami deszczu w dniach 19-22 kwietnia, które objęły obszar dorzecza górnej Wisły od ujścia Dunajca do ujścia Sanu.
W d o r z e c z u O d r y zaznaczyły się niżej wymienione powodzie. W marcu 1888 r. - katastrofalne wezbranie roztopowe w dorzeczu środkowej i dolnej Odry; w dorzeczu dolnej Warty w wielu miejscowościach zasięg tego wezbrania nie został dotychczas przekroczony. W lipcu 1897 r. - katastrofalne wezbranie w dorzeczu Bobru. W czerwcu 1980 r. - katastrofalne wezbranie opadowe w dorzeczach Bobru i Nysy Łużyckiej oraz w dorzeczu Noteci. W sierpniu 1985 r. - katastrofalne wezbranie w dorzeczu górnej Odry; pod wodą znalazły się także doliny górnej Warty i Prosny. Na wiosnę 1987 r. - powódź roztopowa z zatorami lodowo-śryżowymi. Na wiosnę 1994 r. - katastrofalne wezbranie w dorzeczu środkowej i dolnej Odry.
W lipcu 1997 r. - katastrofalna powódź spowodowana wyjątkowo dużymi wezbraniami Odry i jej dopływów; nastąpiło przerwanie wałów, zalewanie wsi i miast (w tym Kłodzka, Raciborza, Kędzierzyna-Koźla, Opola, Wrocławia). Wezbrania te były skutkiem bardzo dużych i długotrwałych lipcowych opadów rozlewnych o niezwykle dużym zasięgu, występujących po opadach czerwcowych, które nasyciły już podłoże, istotnie ograniczając możliwości retencyjne dorzecza. Pierwsza seria lipcowych opadów (3-10 lipca), w czasie której w Sudetach sumy opadów przekroczyły 200 mm, a w czeskiej części dorzecza - nawet 400 mm (586 mm Lysá hora), wywołała wezbranie na Odrze, druga seria opadów (15-23 lipca, z największą wydajnością w dniach 18-22) przedłużyła to wezbranie, powodując drugą falę pochodzącą z jej górskich dopływów. Wezbranie rozpoczęło się w czeskiej części dorzecza Odry, gdzie opady były największe; zintensyfikowało je opróżnienie przez Czechów zbiorników retencyjnych. Wody Odry przewyższały o 163 cm absolutne maksimum już 18 km od granicy polskiej; równie gwałtownie wezbrały czeskie dopływy Odry (Ostrawa i Opawa). Do Polski dopłynęła już uformowana fala wezbraniowa; przybór wody poniżej granicy państwowej rozpoczął się 5 lipca; w Raciborzu-Miedoni 9 lipca kulminacja osiągnęła stan wyższy o 207 cm niż dotychczas zaobserwowane maksimum absolutne, przepływ kulminacyjny wyniósł 3260 m3/s (2 razy więcej niż oceniony na podstawie danych z lat 1921-90 przepływ maksymalny o prawdopodobieństwie przewyższenia 1%); w Opolu 11 lipca absolutne maksimum zostało przekroczone o 173 cm, przepływ kulminacyjny wyniósł 3500 m3/s. Wkrótce fala ta dotarła do Wrocławia, gdzie zabezpieczenia przeciwpowodziowe okazały się niedostateczne. Wezbranie Odry zostało zwiększone, a jego czas wydłużony drugą serią opadów, która wywołała gwałtowny przybór stanów wody na jej lewobrzeżnych górskich dopływach. Największe wezbranie, niemal synchroniczne z wezbraniem górnej Odry, wystąpiło na Nysie Kłodzkiej. 7 lipca w Kłodzku kulminacja przekroczyła o 70 cm absolutne maksimum, a przepływ kulminacyjny wyniósł prawdopodobnie 1400 m3/s. W dorzeczu Nysy Kłodzkiej spustoszeń dokonała nie tylko woda, ale również potoki błota i głazy. Jezioro Głębinowskie w czasie wezbrania zrzucało wodę w objętości 1500 m3/s. Fala odpływu z kaskady tej rzeki osiągnęła Odrę 9 lipca, nieznacznie wyprzedzając kulminację samej Odry przy wodowskazie Ujście Nysy. Katastrofalne wezbrania wystąpiły także na: Ślęży, Bystrzycy, Kaczawie (tu zostały przekroczone absolutne maksima), Bobrze i Nysie Łużyckiej, a także - co jest rzadkością o tej porze roku - na Baryczy, Warcie i Prośnie; na górnej Warcie w Działoszynie zostało przekroczone absolutne maksimum o 30 cm, w Sieradzu i Koninie do osiągnięcia tego stanu zabrakło tylko kilku centymetrów. Postęp fali wezbraniowej na Warcie był bardzo powolny, przemieszczała się ona od Działoszyna do Gorzowa Wielkopolskiego przez miesiąc, ulegając stopniowemu spłaszczaniu i wydłużaniu, na co niewątpliwie miał wpływ zbiornik w Jeziorsku. Lipcowe wezbranie Odry było zjawiskiem długotrwałym; fala wolno spływała w dół rzeki; czas trwania stanów wyższych od alarmowych wynosił: w Miedoni 16 dni, w Opolu - 17, w Trestnie - 25, w Ścinawie - 32, w Głogowie - 36, w Połęcku - 35, w Słubicach - 34. Kulminacja pierwszej fali wezbraniowej przemieszczała się od granicy czeskiej do Gozdawic 16 dni; w ujściowym odcinku Odry (Gozdawice) przepływ kulminacyjny, obserwowany od 31 lipca do 1 sierpnia, wyniósł 3670 m3/s (przepływ o prawdopodobieństwie 0,5%, czyli raz na 200 lat). W wyniku powodzi lipcowej śmierć poniosło 55 osób, pod wodą znalazło się 672 tys. ha ziemi, ewakuowano 162 tys. osób, zalanych lub podtopionych zostało 1358 miejscowości, zalaniu uległo 46 tys. domów i mieszkań, a łącznie wskutek żywiołu ucierpiało ok. 1,2 mln osób.
Na w y b r z e ż u M o r z a B a ł t y c k i e g o: w styczniu 1983 r.- powódź sztormowa na Żuławach Wiślanych i Mierzei Helskiej.
Powódź to bardzo niebezpieczna i nieobliczalna w swoich skutkach klęska żywiołowa. Pomimo ogromnych strat gospodarczych i ofiar śmiertelnych przynosi także wielki zniszczenia ekologiczne. Niszczone są naturalne brzegi rzek, obiekty objęte ochroną np. pomniki przyrody, parki narodowe, krajobrazowe i inne. Nieraz skażona woda przynosi bardzo niebezpieczne epidemie i choroby. Zostają zniszczone naturalne warunki środowiska kształtowane nieraz przez dziesiątki, a nawet setki lat.

Szkody i straty powodziowe.

Skutkiem występowania powodzi są szkody gospodarcze, a także często ofiary w ludziach. Szkodą powodziową jest uszkodzenie lub zniszczenie budowli albo urządzenia przez powódź - jest ona wyrażana w jednostkach naturalnych. Stratą powodziową jest wielkość uszkodzeń lub zniszczeń spowodowanych przez powódź - jest ona wyrażana w jednostkach pieniężnych.
W 1997 roku powódź zniszczyła 43943 mieszkania, 957 szkół, 254 ośrodki zdrowia, przychodnie i szpitale, 25 muzeów, 76 bibliotek, 438 obiektów zabytkowych, 3013 mostów, 16485 km dróg, 457 ujęć wody i zakładów jej uzdatniania, 49 wysypisk śmieci i zakładów utylizacji odpadów, 198 oczyszczalni ścieków oraz 1086 km sieci wodociągowej.

Ochrona przeciwpowodziowa .

Dotyczy w równym stopniu walki z istniejącym żywiołem (ochrona bierna), jak i dokonywania wszelkich zabiegów przeciwdziałających powstawaniu powodzi (ochrona czynna). Ochrona czynna (profilaktyczna) polega na opanowaniu lub co najmniej zmniejszeniu przyczyn powstawania powodzi w wyniku różnych zabiegów agrotechnicznych i hydrotechnicznych w dorzeczu. Do zabiegów agrotechnicznych należy ta działalność, która ogranicza spływ powierzchniowy i zwiększa retencyjność obszaru, a więc: zalesianie dorzecza, zabiegi przeciwerozyjne, właściwa uprawa roli. Podstawowym zabiegiem hydrotechnicznym w ochronie czynnej jest budowa zbiorników retencyjnych, najczęściej w górnych biegach rzek, umożliwiających skuteczne czasowe zatrzymanie fali wezbraniowej. Ochrona bierna (doraźna) występuje podczas zagrożenia powodziowego i trwania powodzi. Podstawowym jej sposobem jest zabezpieczenie za pomocą wałów przeciwpowodziowych obszarów szczególnie cennych; innym skutecznym sposobem jest tworzenie tzw. polderów zalewowych i kanałów ulgi. Pierwsze z nich to doliny rzeczne przygotowane do zapełnienia wodami wezbraniowymi; są to zwykle łąki i pastwiska. Kanały ulgi to często boczne ramiona rzeki (czasami starorzecza) lub kanały sztuczne, którymi odprowadza się część wód wezbraniowych poza teren zagrożony powodzią. Ostatecznym sposobem ochrony biernej jest ewakuacja ludności i dobytku z terenów zagrożonych lub objętych powodzią.
Nadrzędnym organem powołanym do walki z powodzią w Polsce jest Główny Komitet Przeciwpowodziowy, podlegający ministrowi ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa, który jest jego przewodniczącym.




Bibliografia:

Z. Mikulski Występowanie niżówek, wezbrań i powodzi na rzekach polskich, «Wiadomości Służby Hydrologiczno-Meteorologicznej» 1962 z. 3-4;
Z. Mikulski Zarys hydrografii Polski, Warszawa 1965;
J. Stachy, B. Fal, I. Dobrzyńska, J. Hołdakowska Wezbrania rzek polskich, Materiały Badawcze IMGW - S. «Hydrologia i Oceanologia» 1996 z. 20;
E. Bajkiewicz-Grabowska, Z. Mikulski «Hydrologia ogólna», Warszawa 1996;
Z. Mikulski Powódź jako odwieczna klęska żywiołowa , «Gospodarka Wodna» 1997 z. 11;
J. Stachy, E. Bogdanowicz Przyczyny i przebieg powodzi w lipcu 1997 r., «Gospodarka Wodna» 1997 z. 11;
Z. Mikulski Gospodarka wodna, Warszawa 1998.
Elżbieta Bajkiewicz-Grabowska