Właśnie jest luty, ależ nie już zaczął się marzec. Jak
ten czas leci. Niedawno pamiętam jak zdawałem egzaminy do ogólniaka,
a teraz za rok stanę przed egzaminem dojrzałości. Tak, tak
"już za rok matura!!!" Dobra załóżmy że uda mi się
owy test zdać, a co potem? Nie mam zielonego pojęcia. Cały
czas mam wrażenie jakbym zrobił błąd idąc do LO. Wydaje mi
się, że te cztery lata nic mi nie dały. Nie wiem o tym
przekonam się w niedalekiej przyszłości. Co ja będę robić
po szkole średniej?? Chce iść na studia. Oki studia tylko
jakie? Jak się zastanawiam nad tym co będzie w niedalekiej
przyszłości to mina mi rzednie. Dostanie się na wymarzony
kierunek graniczy z cudem jeśli jest to kierunek oblegany.
Trzeba być naprawdę dobrym żeby coś osiągnąć.
Jak zwykle nie stwierdzę nic nowego ale ja jestem tu od tego żeby
przytaczać konkretne sprawy a nie wymyślać jakieś bajeczki.
No to do rzeczy.... Wybór szkoły nie jest sprawą banalną. Od
tego zależy cała nasza przyszłość. Moim marzeniem jest znaleźć
jakiś kierunek studiów, który by mi odpowiadał czyli, nauka
na nim sprawiała mi przyjemność. Po uzyskaniu dyplomu znaleźć
przyzwoita pracę...
Z pracą w naszym kochanym kraju jest ostatnimi czasy krucho...
Sam "papierek" nie zawsze zapewnia etat. Mówi się o
"wyścigu szczurów". No cóż chcemy czy nie musimy
wziąć w nim udział. Tak to już jest we współczesnym świecie
i nic na to nie poradzimy. Wygra zawsze lepszy to chyba jest
oczywiste. A może jednak nie... zdarzają się przypadki, że
dzięki znajomością dostaje się jakieś lepsze stanowisko. Nie
wiem jak się mają sprawy w innych bardziej cywilizowanych
krajach, ale jednego jestem pewien, że w Polsce wszystko stoi na
głowie.
Tak w ogóle to Polacy nie są głupim narodem, ale władze są
zawsze nieodpowiednie. Naszym krajem zawsze rządzą egoiści.
Nie ma tu znaczenia czy to jakaś prawicowa czy lewicowa partia
pociąga za sznurki. Drodzy czytelnicy znacie chyba moje zdanie
co do tych spraw.... Może prawdziwe jest stwierdzenie: "Gdzie
dwóch Polaków tam trzy zdania".
Szumna reforma szkolnictwa. Przedmiot politycznych walk. Zamiast
zmienić coś na dobre reforma ta wprowadziła niezły mentlik.
Na przykład: nauczyciele przygotowywali mnie i moją klasą do
"nowej matury" a tu nagle kolejna zmiana i nagle mamy
wybierać miedzy starą a nową. Nie wiem jak większość moich
rówieśników, ale ja naprawdę czuję się zagubiony. Nie wiem
gdzie startować na studia.
Ktoś może powiedzieć: są od tego szkolni pedagodzy i inni
specjaliści. A cóż mogą nam tacy "specjaliści"
dobrego poradzić gdy brakuje pieniędzy na ich pensje? A tak
odbiegając troszkę od głównego wątku: dlaczego w naszej
ojczyźnie łoży się tak śmieszne małe sumy pieniędzy na oświatę?
Wstyd. WSTYD panowie politycy, panowie na wysokich stanowiskach,
wy wolicie napychać sobie kabzy.
Może gdy wejdziemy do UE to dopiero wtedy poprawi się nasza
sytuacja? Może tak się stanie, ale stać się też może coś
zupełnie przeciwnego. Nasz rynek pracy może zostać zalany falą
pracowników z za granicy. A co zrobi taki zleceniodawca mając
do wyboru wykształconego obcokrajowca i Polaka bez "papierka"?
Weźmie tego z lepszym wykształceniem czyli obcokrajowca, a
rodakowi wyśmieje się prosto w twarz. W takiej sytuacji temu
odrzuconemu pozostaną tylko dwa wyjścia: pierwsze - ciężka
praca fizyczna ( choć i o takową trudno ) drugie - powiesić się.
Potrzeba wykształconych ludzi, bo fizycznie pracować każdy
potrafi. Więc drodzy czytelnicy nie dajmy się "prześcignąc"
innym i ruszajmy. Dalej w drogę ku upragnionym zawodom. Pamiętajcie
żeby wasz przyszły zawód was satysfakcjonował bo w przeciwnym
razie choćbym nie wiem jak dużo byście zarabiali i tak nie
bylibyście szczęśliwi.....
Ten przysłowiowy "papierek" nigdy nie będzie wam ciężarem
a wręcz przeciwnie często może wam pomóc.
Royal Gryffin ( phantazm@interia.pl )