Wstępniak
UFO
Magyia
Tajemnice
Listy
Redakcja
E-mail
Powrót do AM

Webdesign: Klepok

KATASTROFA W ROSWELL - 6 LIPCA 1947r.

Już dawno zamknęliśmy ten przedział. Mianowicie mówiliśmy o tym, że to oszustwo. Jednak damy jeszcze jednej osobie zebrać wszystko do kupy.
Opis składa się z autentycznych faktów oraz relacji świadków!
W niedzielę - 6 lipca 1947r. pewien farmer William Brazel przyjechał do miasteczka Roswell w Nowym Meksyku.Chciał pokazać szeryfowi kilka próbek szczątków znalezionych na swojej farmie. Stąd przypuszczalna data katastrofy ! Jego farma położona była ok. 130 kilometów na północ od miasta.Szeryf Wilcox połączył się z bazą bombowców amerykańskich Sił Powietrznych. Po obejrzeniu próbek, dowódca bazy polecił oficerowi do spraw bezpieczeństwa jesse Marcelowi zbadać miejsce katastrofy. Marcelowi towarzyszył oficer kontrwywiadu kapitan Sherian Cavitt. 7 lipca Brazel zaprowadził ich na miejsce wypadku, oficerowie spędzili cały dzień na zbieraniu szczątków, wypełnili dwa wozy pozostawiając jeszcze sporo na farmie. Do bazy powrócili późną nocą. 8 lipca półkownik Blanchard podjął trzy decyzje: 1.odgrodzić teren (zadanie wykonała żandarmeria wojskowa)- 2.poinformować prasę o znalezieniu latającego dysku- 3.wysłać Marcela do kwatery 8 armii w Forth Worth w Texasie w celu przekazania znaleziska dowódcy regionu powietrznego, generałowi Ramey'owi. Koło południa komunikat dotarł do 2 rozgłośni radiowych i 2 dzienników. W bazie natychmiast rozdzwoniły się telefony. Zanim jeszcze generał Ramey zdążył jeszcze obejżeć szczątki, pułkownik Blanchard, jak gdyby nigdy nic, udał się na trzytygodniowy urlop. Poniżej opisany jest oryginalny teks komunikatu opublikowanego w San Fransisco Chronicle (kronice San Fronsisco) : "Wczoraj potwierdziły się liczne pogłoski na temat latających dysków. Służbie wywiadowczej 509, jednostki 8 Sił powietrznych w wojskowej bazie lotniczej w Roswell udało się, dzięki współpracy miejscowego farmera i biura szeryfa w hrabstwie Chaves, wejść w posiadanie dysku. Ten latający obiekt WYLĄDOWAŁ w ubiegłym tygodbiu na farmie w pobliżu Roswell. Nie dysponując telefonem, farmer najpierw zabezpieczył dysk, a następnie skontaktował się z szeryfem, który z kolei poinformował o tym Jess'a A. Marcela, oficera biura śledczego 509, jednostki bombowców. Natychmiast przstąpiono do akcji i przejęto dysk. Po oględzinach w bazie został on przekazany przez oficera Marcela wyższemu dowódctwu." Jak widać nie wdawali sie zbytnio w opis tego dysku....Wracając do tematu - tego samego dnia wieczorem generał Ramey wystawia przywiezione przez Marcela szczątki w swoim biurze w Forth Worth i postanawia zwołać konferencję prasową w celu zdementowania informacji podanej przez radio dzisiaj rano. Na konferencję deleguje Irvinga Newtona, podficera odpowiedzialnego za służby meteorologiczne, który bez wahania określa wystawione cuchnące rozkładającym się neoprenem (syntetyczny kauczuk) strzępy jako balon meteorologiczny typu RAWIN z identyfikatorem radarowym. Obecny na konferencji Marcel milczy. Opublikowano nowy komunikat i sprawę puszczono w niepamięć. Po 31 latach od tego wydarzenia Marcel, który jest już z resztą na emeryturze postanawia przekazać ufologowi Santanowi Friedmanowi rewelacyjne wiadomości. twierdził on, że armia ukryła znalezione w Roswell prawdziwe szczątki, bardzo spacyficzne i niemożliwe do zidentyfikowania. Twierdzenie to poparło paru innych świadków : zastępca generała Ramey'a, generał Thomas DuBose, który mówił iż szczątki zostały zamienione na rozkaz Pentagonu (pentagon na polski to pięcionąt) . Sprawa nabrała kolorów, gdy zespół badaczy z Ośrodka Badań nad UFO (Center for UFO Studies - CUFOS) zdobył relacje mówiące o tym, jakoby jeszcze przed odkryciem szczątków na farmie Brazela znaleziono w innym miejscu w pobliżu, uszkodzony pojazd ze zwłokami humanoidów !!! W 1994r zwołano dochodzenie przystępujące do General Accouting Office (GAO - rodzaj sądu podlagłego Kongresowi i badającego wydatki). Siły Powietrzne powturzyły swoją pierwotną wersję wydażeń z 1947r. Dochodzenie dostarczyło nowych informacji, otóż w raporcie z dochodzenia nie ma mowy o balonie meteorologicznym, lecz o supertajnym zestawie balonów, tak zwanym "planie MOGUL" , którego celem było opracowanie systemu akustycznego wykrywania przyszłych radzieckich eksplozji jądrowych. Balony te zostały (podobno) wysłane z White Sands, 140 km na zachód od Roswell.

OK. Cała ta historia zbiega się do trzech aspektów :
1. Odnalezienie na farmie Brazela szczątków UFO, co jest źródłem tego całego zamiszania.
2.Rzekome znalezienie w innym miejscu UFO i zwłok humanoidów,. To jest jeszcze bardziej zagmatwane, a scenariusz znów pozostaje kontrowersyjny.
3.Film i rzekome zwłoki istoty pozaziemskiej. Film ten został bez wahania uznany za falsyfikat, jak dobrze pójdzie to znajdziecie zdjęcie pochodzące z tej taśmy w galerii.
Małe objaśnienie do punktu 2.-go, twierdzi się, że wojsko znalazło dysk OK, ale podłożyli oni resztki balonu w miejsce katastrofy UFO, a oryginalne szczątki zabrali do bazy. Niektórzy świadkowie opowiadają jak widzieli wojskowe samoloty transportowe latające z miejsca na miejsce (nie opodal farmy Brazela).
Na koniec tej histori nasuwa się pytanie : "Która z wersji opisanych powużej jest bardziej wiarygodna?" Moim zdaniem objaśnienie punktu 2.-go jest tym co naprawdę miało miejsce nieopodal Roswell.
UnknownSoldier