Z adaptacji filmowych fantastyki to w ostatnim czasie najwa¿niejsze bêd± 'W³adca Pier¶cieni' i 'Wied¼min'. Pierwszy z tych filmów mia³em przyjemno¶æ obejrzeæ w kinie i ca³kiem mi siê podoba³, lecz teraz zacz±³em patrzeæ nañ trochê krytyczniej, poniewa¿ ostatnio zacz±³em czytaæ ponownie Trylogiê. Wszystko by by³o w filmie ca³kiem fajnie, gdyby nie to, ¿e fabu³a zosta³a znacznie okrojona, co wed³ug mnie wp³ywa ujemnie na ogóln± warto¶æ filmu. Nie ma chocia¿by trochê dziwnego Toma Bombadila i jego Z³otej Jagody, ¿e o innych faktach ju¿ nie wspomnê (fani twórczo¶ci Tolkiena zapewne je wychwycili). Same scenografie s± bardzo dobre, choæ przyznam, ¿e wiele rzeczy wyobra¿a³em sobie zgo³a inaczej i wolê je takie jak sam wymy¶li³em. I tu jest jeden z najwiêkszych minusów adaptacji filmowych ksi±¿ek, przez które nie darzê wielk± sympati± tych¿e filmów. Jak wiadomo, ka¿dy wyobra¿a sobie bohaterów w zgo³a odmienny sposób. Autorzy takich filmów równie¿ maj± swoje wizje, które przedstawiaj± nam potem w swych ekranizacjach, narzucaj±c widzom wygl±d danej postaci. Przez co¶ takiego czytelnik nie potrafi sobie pó¼niej samemu stworzyæ obrazu bohaterów, gdy¿ ich wygl±d ma wcze¶niej podany na tacy, a ¿e wiêkszo¶æ ludzi jest wzrokowcami takimi je zapamiêtuj± i widz± pó¼niej czytaj±c ksi±¿kê. Ja równie¿ nale¿ê do tych ludzi i muszê przyznaæ, ¿e czytaj±c teraz W³adcê Pier¶cieni trudno mi jest wyobraziæ sobie Froda po swojemu - po prostu od razu kojarzy mi siê twarz aktora graj±cego g³ówn± rolê w filmie. Z innymi postaciami jest prawie identycznie. Chyba jedynie Elrond bêdzie dla mnie wygl±da³ identycznie jak wtedy, gdy pierwszy raz przeczyta³em Trylogiê, gdy¿ jego twarz zapamiêta³em bardzo dobrze i ró¿ni siê ona bardzo w porównaniu do postaci przestawionej w filmie. I to jest g³ówny powód dla którego adaptacjom filmowym ksi±¿ek fantastycznych mówiê g³o¶ne NIE. Cieszê siê jednak¿e z powodu wyciêcia z filmu epizodów ze wspomianym wcze¶niej Tomem Bombadilem, bo dziêki temu mam mo¿liwo¶æ wyobra¿enia go sobie po swojemu - zadziwiaj±cy cz³owiek (tylko czy aby na pewno jest to cz³owiek?).
Co do adaptacji Wied¼mina to powiem tyle, ¿e filmu nie widzia³em, a z tego co s³yszê dochodz± do wniosku, ¿e mia³em wielkie szczê¶cie nie wybieraj±c siê na ten film. Jednak¿e kampania reklamowa siêgnê³a równie¿ mnie i teraz nie potrafiê sobie wyobraziæ Geralta inaczej ni¿ zaprezentowa³ nam jego wygl±d ¯ebrowski. I niby to jest jeden z minusów, tylko ¿e jego twarz mi pasuje do wizji wied¼mina przedstawionego w Sadze, wiêc nie robi mi to ró¿nicy (jest to oczywi¶cie tylko moje zdanie, i nie wszyscy musz± siê z nim zgadzaæ). Jak do t±d przeczyta³em jedynie 'Krew Elfów' i 'Miecz przeznaczenia', co daje mi raczej blade pojêcie o ¶wiecie wymy¶lonym przez Sapkowskiego, ale i tak siê cieszê, ¿e nie wybra³em siê na ten film do kina, bo jak po przeczytaniu wymienionych powy¿ej ksi±¿ek zobaczy³em kto gra Jaskra to siê tylko za¶mia³em. Wed³ug mnie ten cz³owiek kompletnie nie pasuje do wizerunku naszego grajka. A dlaczego tak jest? Bo autorzy filmu nie wzorowali siê na pierwowzorze, tylko brali do filmu kogo popadnie, a spowodowane to jest tym, ¿e nasza scena filmowa nie jest zbytnio rozbudowana. Co innego z W³adc± Pier¶cieni. Tam na casting zg³asza³ siê ogrom ludzi i z tych mieli co wybieraæ, ale u nas... Szkoda gadaæ.
Podsumowuj±c: uwa¿am adaptacje filmowe ksi±¿ek fantasy za z³y pomys³, g³ównie z tego powodu, ¿e niszcz± one czytelnikom ich wizjê ¶wiata przedstawionego w powie¶ci. Jest to wed³ug mnie z³e i tyle. Jestem za odpowidzi± NIE, ale na pozosta³e czê¶ci Trylogii i tak pójdê, zobaczyæ do czego mogê siê jeszcze przyczepiæ :P
Ja ne!
© Copyright by MetFan
www.metfan.rapnet.pl