Dwa Kółka
  »teksty
  »testy
  »download
  »linki
  »Powrót do AM

Przerzutka SRAM 9.0SL

Przedstawiamy największego konkurenta Shiamno XTR a mianowicie milenijny model tylnej przerzutki SRAM ESP 9.0sl.

Pierwszy rzut oka.

To co rzuca się w oczy to niecodzienny wygląd tego komponentu. Krótki wózek - 70mm. (jest także wersja z długim), nieproporcjonalnie duży korpus i charakterystyczny system mocowania linki.. No i ten śnieżnobiały kolor. Taki wygląd jest skutkiem połączenia technologii D.I.R.T. i ESP.
W przeciwieństwie do swojego poprzednika większość elementów została wykonana z aluminium. Jedynie prowadnica linki i przednia część korpusu są z tworzywa. W katalogach piszą że to kompozyt ale wygląda jak zwykły plastik. SRAM 9.0SL

Jazda

Bierzemy przerzutkę przykręcamy ją do ramy, zakładamy i lekko napinamy linkę, kilka obrotów śrubami regulacyjnymi i już. Instalacja 9.0sl jest niezwykle prosta. Bez długotrwałych regulacji i zabaw (jak np. w przypadku wersji karbonowej).
Zastosowanie większej ilości aluminium znacznie poprawiło sztywność. Przez to przybyło trochę na wadze, ale nadal wersja z krótkim wózkiem należy do najlżejszej kategorii wagowej (210g).
To co jest charakterystyczne dla tego modelu to niezwykła precyzja zmiany biegów. Dzięki niezwykle silnej sprężynie zrzucanie jest bardzo szybkie. A do góry można przerzucać nawet pod dużym obciążeniem. Idealnie współpracuje z manetkami (w naszym przypadku ESP 9.0). Dla niewtajemniczonych trzeba zaznaczyć, że przerzutka ta działa w systemie 1:1 ( 1mm ruchu manetki jest równoznaczny z 1mm ruchu przerzutki). Więc przerzutka współpracuje jedynie z manetkami ESP. Shimano rapid-fire odpadają!
Zmiana przełożeń jest bardzo wygodna. Siła potrzebna do zmiany biegu jest niewielka. Wpływ na to ma charakterystyczne mocowanie linki, dzięki któremu zmniejszony zostaje łuk pancerza w którym gromadzi się najwięcej brudu.
Z testów przeprowadzonych w ekstremalnych warunkach (np. GP Langa w Szczawnie) wynika że w totalnym błocie przerzutka także pracuje. Jednak dość ciężko. (bardzo pomaga zastosowanie teflonowych linek) . Są też problemy z zabłoconymi gripami. Jednak mimo że trzeba się trochę wysilić aby zmienić bieg, precyzja jest nadal zadawalająca.
Jednak pewna niespodzianka pojawia się dopiero na drugi dzień (chyba ze nasze 9.0sl rozmontujemy zaraz po wyścigu). Otóż kółeczka kręcące się na łożyskach maszynowych po prostu się zacinają. (szczególnie górne) Zazwyczaj da się je zreanimować, jednak potem nie obracają się już tak ładnie.
Trzeba jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że nie są to zwykłe kółeczka. Górne jest z mimośrodem i dlatego nie pasują tu takie standardowe jak w Shiamno.

Podsumowanie.

Ultra lekka, droga (jednak sporo tańsza od XTR) przerzutka dla zawodnika wyczynowca i bajkera któremu podobają się białe komponenty o bardzo wysokiej jakości. Wytrzymałość jest wyższa niż w przypadku modelu karbonowego.
W naszym przypadku wytrzymała cały sezon wyścigów, a jak dobrze pójdzie to może wytrzyma i drugi - a to naprawdę dużo.

©Gacek