Witam was wszystkich,
jak już byc moze zauważyliście (a jeśli zdarza wam się czytać wstępniaki Kunia, to pewnie nie uszlo to waszej uwadze), w zeszlym miesiącu opowiadań nie było. Wyjaśnienie jest proste. Nie zawinił czlowiek - po prostu odbilo mi maila z kącikiem - i juą było za późno, żeby coś zrobić.
Ale ma to swoje dobre strony - teraz, stesknieni i usychajacy z oczekiwania zostajecie nagrodzeni aż szesnastoma nowymi opowiadaniami. I każde z nich na calkiem znośnym poziomie.
Oczywiście wiele tekstów odrzuciłam. Nie spelniały one kryteriów (tekst ma być dołączony w mailu jako załącznik, nie wklejony w treść maila - sorry, no bonus, raz przeformatowanego i przemielonego przez mailer/interfejs www nie bedę obrabiac, zbyt wiele czasu mi to zajmuje; poza tym nie ma być w opowiadaniu błędów ortograficznych i interpunkcyjnych (bodajże od Worda 7.0 jest sprawdzanie pisowni razem z interpunkcja, a nawet jeśli nie macie Worda, to korzystajcie ze slowników!) Czasami wasze teksty mnie przerazaja!).
Lecz ponieważ poziom opowiadań, które przysyłacie poprawił się postanowiłam wprowadzić honorowy tytuł. Będzie to Opowiadanie Miesiąca. Prócz tytułu nie ma żadnej innej nagrody (no... chyba , że się trafi jakiś milioner coby to chciał co miesiąc dfinansować:) ).
I w tym miesiącu, audytorium złożone ze mnie, ze mnie, oraz ze mnie (a nade wszystko ze mnie jeszcze) przyznaje ten właśnie honor opowiadaniu "ON" autorstwa KataszY. Myśle, że po przeczytaniu opowiadania wszyscy się ze mną zgodzicie.
Jeszcze raz apeluje - jeśli macie jakieś ciekawe opowiadania to ślijcie je na adres opowiadania@pf.pl.
I sprawa nastepna: ulegajac rozmaitym naciskom (i uciskom rowniez) psychicznym wprowadzilam znow krotkie cytaty przy kazdym opowiadaniu. Mam nadzieje, ze ulatwi wam to sprawe z rozeznaniem sie w klimacie tekstu.
Zapraszam:
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
. . ...ON... . .
"Siedziała na podłodze i w skupieniu pisała list, ten który miał być ostatnim. Praca ta całkowicie ją pochłonęła. Nie zwracała uwagi na otoczenie, na wszystko co działo się w tym przeklętym mieszkaniu. Przyszła tu w dwóch celach. Wiedziała już, że jednego z nich nie będzie w stanie osiągnąć. Właśnie przygotowywała się do popełnienia drugiego. Pisała. Gdy była w połowie, do pokoju wszedł on i usiadł naprzeciwko niej. "
KataszA
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
. . ...Pamiętaszś... . .
"Obracam głowę powoli, w zwolnionym tempie, w przeciwną stronę niż smugi przesuwającego się wokół nas świata. Jesteśmy w oku cyklonu, w oku teraźniejszości. Zieleń wiruje na lewo. Jest poprzetykana rozlewającymi się smugami czerwieni, fioletu, żółtych pasm bez ostrej granicy między barwami. Wygląda to jak gęste farby mieszane w kadzi. Pojawiają się miarowe uderzenia dźwięku: podwójne uderzenie, moment ciszy, podwójne uderzenie, cisza, podwójne uderzenie... To koła przejeżdżające poprzeczne szczeliny, para osi pociągu. Wszystko ucieka w lewo. "
Filip Likkowski
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
. . ...Dziewczyna... . .
" To tylko powiew wiatru, świst wolności. Zamyka się w sobie. Szuka szczęścia, ale nie tam gdzie powinna. To zakazane granice, wyłącznie dla paranoików i psycholi. Nie powinna tam dotrzeć i odnaleźć straszną prawdę o nieszczęsnym ludzkim życiu. Muszę to zmienić. Przybliżam się.
Ona nawet nie drgnie, ciągle schowana we własnej nieświadomości. "
s3kv^r
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
. . ...Ofiara Dla Pokoju... . .
" Pieprzony los żołnierza... Ramirez był moim najlepszym kumplem, teraz leży w błocie i kałuży własnej krwi. I pewnie patrzy na nas z góry, jak biegniemy za drzewami, modląc się w myślach o życie... Modląc się w myślach, aby Bóg pomógł nam, aby rozstąpiło się przed nami morze tak jak przed Izraelitami... Czy to w ogóle ma jakikolwiek sens? Niesiemy gdzieś jakąś walizkę, wiedząc tylko, że walczymy o pokój na świecie. "
Fido
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
. . ...Come Along With Me... . .
"Coś się dzieje ze mną. To, co jeszcze moment temu wydawało się osobliwe jest całkiem naturalne. świat odpływa, staje się tłem. Prawdziwy świat jest tylko tu, przy stoliku. Kilka metrów dalej zaczyna się scenografia.
- Czujesz, co się dzieje? - mówię. - Wiesz, że nic innego nie istnieje, tylko to miejsce i chwila?
- Wiem - odczytuję z ruchu jej warg. - Widzę."
Likaon
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
. . ...Midas... . .
" Słychać było przeraśliwe wycie pracującego pełną mocą silnika, wydawało się, że w każdej chwili może się zadławić i zgasnąć. Ale nic takiego się nie stało. Samolot przewrócił się na plecy, przechylił powoli dziób ku ziemi i zaczął pikować w dół. Spadał ponownie nabierając prędkości a silnik skowyczał, gdy zbliżali się do ziemi. Niecałe trzydzieści metrów od obserwującej go grupy, tuż na skraju lasu uderzył w ziemię."
Likaon
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
. . ...Nikt Za To Nie Zamyka... . .
"Te operacje na nieskończoności, spekulacje, są mocno uproszczone, ale liczyłem to na różne sposoby i zawsze wychodzi to samo - jesteśmy wieczni. Bardziej istotne są założenia brzegowe, dotyczące istoty czasu, czy jest nieskończony, czy można taki model matematyczny zastosować akurat w tym przypadku? To już dywagacje. Sprawdzić można w jeden tylko sposób - doświadczalnie."
Likaon
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
. . ...Oczy Mojej Mamy... . .
"Nagle poczułam się jak złodziej, jak najgorszy z ludzi... Jakie mam prawo stać tu i patrzeć na Nią? Kto mi pozwolił podglądać te Jej chwile samotności, zaglądać do Jej duszy i wydzierać ukryte tam sekrety? Nikt... ale nie mogę odejść, już nie. Przecież to także moja wina, ten Jej smutek, tęsknota, cierpienie... Ja też zawiniłam, odebrałam Jej wolność, nadzieję... "
Mavra
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
. . ...Niespodzianka... . .
"Gdy tylko wyszedłem, zacząłem zastanawiać się, co zrobić z dwoma nowymi nazwiskami w notesie. Majoneza mogę załatwić - przestępcą był kiepskim, uważał się za nie wiadomo kogo i działał wszystkim na nerwy. Zaś Baranina...on naprawdę się w tej branży liczył. Dobrze by go było mieć w garści. Na przekupstwo był odporny - miał dużo pieniędzy. Ale można go szantażować."
Prof. Ogóras
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
. . ...Kwoczewscy... . .
"Kierowca taksówki przez cały czas żuł gumę. Żucie gumy nie przeszkadzałoby Anastazemu gdyby nie to, że gdy taksówkarz mówił, Anastazemu wydawało się, że guma w każdej chwili może wylądować na jego nowym swetrze. Sweter ten był dla niego bardzo cenny, ponieważ długo na niego polował. Chyba każdy wie, jak trudno jest dostać czerwony sweter w niebieskie krówki i zielone świnki!"
Prof. Ogóras
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
. . ...*********... . .
"Wstał z krzesła i poszedł do salonu. Włączył telewizję.
"Głupoty, głupoty" - myślał, przeskakując po programach.
- "Głupoty, głupoty i znowu..." - zatrzymał się na programie naukowym. - "No, nareszcie coś sensownego."
- ...Nie widzę więc możliwości, aby we Wszechświecie mogły istnieć jakieś inne, inteligentne stworzenia, oczywiście poza człowiekiem."
Darth Macho
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
Ostatni taki smok: cz I, rozdzial 2
"Wstał, powoli z drżeniem serca, chwiejnie i niepewnie. Zawiódł go przed pień, na którym siedział. Położył jego głowę na szczycie byłego siedziska, dał znak jednemu z towarzyszy aby położył szmatę z przodu pniaka.
Elf wznosił wzrok ku gwiazdom, do których miał zaraz powędrować... "
Łukasz Dywicki
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
Skok
"Stał z rozłożonymi rękoma. Miał zamknięte oczy, jego twarz była pogodna. Na ustach widniał delikatny uśmiech. Łagodny wietrzyk, który dopiero co się zerwał, poruszał jego ubraniem. Rozmyślał właśnie nad tym czy ma skoczyć czy nie. Od twardej drogi dzieliła go odległość zaledwie dwudziestu metrów. Ułamek sekundy i będzie po wszystkim. Wystarczy teraz tylko jeden krok. Ten jeden jedyny.... "
Royal Griffin
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
Zaufanie
"Położył mi dłoń na oczach... zamknęłam je... i w tej samej sekundzie zobaczyłam chatkę Jacka... ale nie zimą - latem. Poczułam zapach kwiatów i wiatr we włosach, letni ciepły wiatr, który tak bardzo kochałam. Stałam przed drzwiami, były otwarte... ze środka słyszałam rozbawione głosy. Rozróżniłam dwa. Jeden Jacka drugi Roberta. "
TheEndAbith
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
Krotka Historia
"Gdy zrobiłam dwa pełne kroki a troszkę czasu mi to zajęło, nie miałam wątpliwości, że to coś się bardziej boi ode mnie... nie wiem czemu ale wyczuwałam to tak, jak wyczuwam ciepło zapalonej świecy...szkoda, że płomień jest tak słaby i nie jest w stanie oświetlić drugiego końca tej sali. Przełknęłam ślinę, która zaczęła mi napływać do ust i przeszkadzać w koncentracji."
TheEndAbith
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
Tor Seraken
"Tymczasem smok, wyraźnie znudzony zawisł spokojnie nad miastem i czekał na rozwój wydarzeń.
Pewien przygłupi gwardzista imieniem Harmon cisnł w smoka okazałej wielkości kamieniem, ten jednak odbił się od gada i walnł miotacza w głowę. Po tym nieszczęśliwym wypadku Harmon do końca życia miał problemu z opanowaniem ślinienia i artykułowaniem nawet prostych słów. "
lecter666
: : : ::::::::::::::::::::::::::::::::: : : :
Deszcz.............................................................................................................Gon
Inny Świat..........................................................................................................Gon
Odchodząc........................................................................................................hmhm
Potwory..........................................................................................................Dh'oine
Przyjaciel......................................................................................................Lachdanan
Remedium.....................................................................................................Phnom Penh
Ostatni taki smok: cz I, rozdzial 1................................................................Łukasz Dywicki
Zabójca..........................................................................................................SteelRat
Letnia Noc........................................................................................................Royal Griffin
Sprawa nr 7982.................................................................................................Royal Griffin
Operacja Kasandra.............................................................................................Royal Griffin
Polska Tradycja.................................................................................................Royal Griffin
Do Rivendell......................................................................................................MetFan
Na Święta do Rivendell........................................................................................MetFan
|