*********


"Jakie "-8"?! Przecież wiadomo, że liczba j może przybierać tylko takie wartości, dla których 2j jest liczbą całkowitą nieujemną, przy czym j równa się liczbie parzystej, gdy liczba elektronów w atomie jest parzysta, a nieparzystej - gdy nieparzysta! Trudno... Jej strata." - pomyślał Ben patrząc na zapiski Wendy.
Wstał z krzesła i poszedł do salonu. Włączył telewizję.
"Głupoty, głupoty" - myślał, przeskakując po programach. - "Głupoty, głupoty i znowu..." - zatrzymał się na programie naukowym. - "No, nareszcie coś sensownego."
- ...Nie widzę więc możliwości, aby we Wszechświecie mogły istnieć jakieś inne, inteligentne stworzenia, oczywiście poza człowiekiem.
"A jednak głupota!" - oburzył się Ben i zrezygnowany wyłączył telewizor. Wszedł do kuchni, otworzył lodówkę i wyciągnął sobie piwo. Otworzył je i poszedł do ogrodu. Przesiedział tam całe popołudnie.
Gdy usłyszał samochód nadjeżdżający pod dom, pobiegł wyrzucić butelkę W drzwiach szczęknęły klucze i do domu weszła Wendy. Ben, jak zawsze, podbiegł w jej kierunku radośnie szczekając i merdając ogonem, tak jak robią to wszystkie psy witając swoich właścicieli...

Darth Macho
darth_macho@wp.pl