*** Łona: "Rozmowa" ***
2XH SITE - WSKOCZ TUTAJ
Ł - Łona
B - Bóg
Ł: To było wczoraj, pamiętam, chociaż pamięć krótka
Zadzwonił telefon, odbieram, mówię: halo, słucham?
I nagle wszystko wybucha, i ogniem zieje
To Bóg do mnie dzwoni, mówi:
B: Łona, co tam się dzieje?
Ł: Nieeee, to pomyłka, ja nic nie rozumiem!
Słyszę:
B: Święty Piotr wybrał losowo twój numer
Ja tu nic nie widzę z góry, bo mi zasłaniają chmury
Widoczność licha, więc przestań pieprzyć, mów co słychać
Ł: Aaaa, kicha
Każdy bezimienny
Wszędzie jak nie wojna to przynajmniej stan wojenny
Władza to banda cwaniaków z największym na czele
A biblia dawno już przestała być bestsellerem
B: Hmm, to może jeszcze raz Mesjasza ześlę?
Ł: Nie wygłupiaj się, skończy na elektrycznym krześle
B: Co?
Ł: Nie warto, szkoda czasu, ludziom w głowach się przewraca
Jest już za późno by nawracać
B: Naprawdę?
U mnie też nie jest najlepiej
Czuję się samotny, tak rzadko trafia się tu człowiek
Kiedy kicham nikt nie mówi mi na zdrowie
Apsik!
Ł: Na zdrowie
Ref.
Ł: Trrr, trrr
Wczoraj Bóg zadzwonił do mnie
B: Przekaż wszystkim, że najwyższy czas oprzytomnieć
Ł: Mówię nie da rady!
B: Co?
Ł: Boże przecież znasz to
B: Nie da rady?
Ł: Tak, to już za daleko zaszło
Ł: Trrr, trrr
Wczoraj Bóg zadzwonił do mnie
B: Przekaż wszystkim, że najwyższy czas oprzytomnieć
Ł: Mówię nie da rady!
B: Co?
Ł: Boże przecież znasz to
B: Nie da rady?
Ł: Tak, to już za daleko zaszło
Ł: Ciąg dalszy rozmowy był taki, że Bóg zaczął wrzeszczeć
B: Zrobiłem już jeden potop, mogę zrobić to raz jeszcze!
Ł: Bój się Boga!
B: Kogo?
Ł: O, przepraszam
Ale byłaby to największa kaszana z wszystkich kaszan
Może da się coś zrobić, nie wiem, coś naprawić?
B: Mów do rzeczy synu, już mnie to nie bawi
Ł: Może ludzie nagle zaczną żyć w zgodzie ze sobą?
B: Jaką mam pewność?
Ł: Musisz wierzyć mi na słowo
Ale może być dobrze, szanse mamy ciągle niezłe
B: Dobrze, dam ci spokój ale jeszcze się odezwę
Ł: Odłożył słuchawkę, a ja chciałbym wiedzieć móc to
Co ja mam robić żeby uratować ludzkość?
Więc ludzie, zróbmy coś żeby świat był lepszy
Bo on zadzwoni i znowu mnie opieprzy
Ref.
Ł: Trrr, trrr
Wczoraj Bóg zadzwonił do mnie
B: Przekaż wszystkim, że najwyższy czas oprzytomnieć
Ł: Mówię nie da rady!
B: Co?
Ł: Boże przecież znasz to
B: Nie da rady?
Ł: Tak, to już za daleko zaszło
Ł: Trrr, trrr
Wczoraj Bóg zadzwonił do mnie
B: Przekaż wszystkim, że najwyższy czas oprzytomnieć
Ł: Mówię nie da rady!
B: Co?
Ł: Boże przecież znasz to
B: Nie da rady?
Ł: Tak, to już za daleko zaszło
Tekst by Fido [filko@poczta.onet.pl]