*** Iron Maiden: "From Here To Eternity" ***
teledysk


Tak się powinno "palić gumę" :)Po dwumiesięcznej przerwie w moje łapki wpadł teledysk "From Here To Eternity" z płyty "Fear Of The Dark". Rozpoczynając pisać tę recenzję byłem żądny wrażeń i myślę, że opisywany klip bardzo mnie usatysfakcjonował.

Klip ten jest chyba najbardziej zakręconym teledyskiem Iron Maiden, jaki do tej pory był opisywany na łamach KM. Nie dziwcie się więc, że po lekturze tej recenzji będziecie wiedzieć mniej, niż przed jej przeczytaniem;).

W teledysku możemy zobaczyć zespoł grający na jakimś osamotnionym wysypisku. Gdzie niegdzie walają się stare blachy, fragmenty pojazdów, beczki itp. Bynajmniej nie jest to widok ponury, gdyż gra świateł [np. płomienie ognia] oraz zachowanie się Maidenów tworzy klimatyczną atmosferę. Klip opowiada o dwojgu ludzi [płci przeciwnej;)], których pasją są motory. Jeżdzą sobie na trójkołowym, rasowanym i dopieszczonym w każdym calu motocyklu, paląc gumę i zatruwając środowisko;). Ich stroje również do przeciętnych nie należą. Szczerze mówiąc nie chciałbym ich spotkać na parkingu o pólnocy;). Klip jest zrobiony z jajem. Tu i ówdzie zobaczymy toczące się koło, wybuchające znaki i inne tego typu smaczki. Równie komiczna jest scena, kiedy nasza parka [oczywiście na motocyklu!] zjeżdża liksusową windą do piekła. Tam, w towarzystwie diabła i innych "harlejowców" biorą słub, wymieniając się śrubką i nakrętką! Klip kończy się widokiem pustej drogi z trzema płonącymi śladami po "paleniu gumy".

Podsumowując: ciekawy pomysł na scenariusz, atrakcyjne wykonanie i realistyczne efekty dymów, płomiani i wybuchów sprawiają, że teledysk ten w pełni zasługuje na dziewiąteczkę.

Ocena: 9/10


© HEX2000