*** Sex, drugs... - odpowiedź ***


Cóż, nie zgadzam się z autorem i to bardzo. Może być nieco ostro, z góry przepraszam.
Zdania poprzedzone >>> są autorstwa Svaggera, te pod nimi moje.

>>>koncert pewnego wykonawcy nie wiem jak mu tam... Niewazne, ale on ZARZYGAL pól sceny, a na innym koncercie (moze to i ten sam... Wybacz, nie orientuje sie) kochal sie na scenie.

Wnioskuję tu, że mowa o Marilynie Mansonie. Więc tłumaczę Ci, Svagger, że jego zespół powstał niejako w celu określenia granic cenzury. Manson tworzy więc ostrą muzykę, robi dziwne rzeczy na koncertach, ale do zabicia kurczaka czy masturbacji na scenie nigdy nie doszło! To plotki, które mają mu dać rozgłos; zwykłe sra*ie w banie, tak jak to ze szcz*niem na widownię! Zauważ, że każdy o tym mówi, a nikt tego nie widział. Dziwne? Nie ma zarejestrowanego w żaden sposób koncertu, na którym doszłoby to tych ekscesów.

>>>odmian Techno jest chyba z dziesiec, w tym równiez odmiana "królik po orgazmie", która twój brat slucha. Wiec NIE mozesz czepiac sie CALEGO Techno, którego niewatpliwie NIE znasz!

A odmian disco polo to nawet czterdzieści! A skąd wiesz, że nie? Przecież się na tym nie znasz! Wszystkie brzmią podobnie, ale to jednak disco polo. (I tutaj głosy, że jestem znawcą muzyki biesiadnej...)
Tak poważnie, to każde techno składa się z powtarzających się sampli, tyle że utrzymanych w innej tonacji. Są wyjątki (Daft punk, Prodigy), ale wyjątek potwierdza regułę.

>>>Czlowieku MUSISZ zrozumiec, ze to, co stare odchodzi, a co nowe przychodzi. W tym wypadku Metal, punki i hard-core (hm, to mi sie mimo wszystko kojarzy z pornografia)

Hardcore i porno? Ha, niezłe skojarzenia. Na przykład mnie widok kanapki przywołuje obraz zakrwawionego ciała, bo przeceiż aby pokroić chleb trzeba użyć noża, a nożem to można kogoś zamordować...

>>>to muzyka dawno juz zapomnianego XX wieku. Techno zas jest muzyka XXI wieku. Lapiesz? A ludzie ida za postepem techniki i zaczynaja sluchac Techno.

Więc czemu wierzysz np. w grawitację? Toż to wymysł sprzed kilku wieków! I dlaczego jeździsz samochodem/autobusem? W XXI w. to powinieneś się teleportować! A powietrzem to się oddychało w zamierzchłym roku 2001, teraz oddychamy metanem i "perfumami" Cyklon-B. Posłuchaj mnie uważnie, tak jest!

>>>Wielu ludzi woli korzystac teraz z pradu niz ze swieczek

Bullshitowy argument wg którego nikt nie powinien słuchać muzyki klasycznej, ponieważ nie ma w niej elektronicznych sampli. Przy okazji powiem, że wielu ludzi woli się tradycyjnie wysr*ć na kiblu, zamiast odsysać produkty przemiany materii prosto z jelit (to przyszłość, XXXVII wiek!)

>>>"Ta juz prawie religia pochlania coraz to nowe umysly. Sa one paczone...." Paczone przez co??? Przez muzyke czy przez wykonawców? Przez Muzyke raczej nie...

Nie, gdieżby znowu? Proste, nie wymagające żadnych umiejętności do ich napisania i wykonania rytmy. Brak jakiegokolwiek tekstu, dzięki któremu możliwe byłoby zrozumienie intencji autora. Głębia przesłań zawartych w techno... taaa, kształtuje toto umysły... Coś w rodzaju wygładzania fałdów na mózgu.
Posłuchaj tekstów i muzyki Papa Roach. Genialny zepół. A piosenki? Infest, Blood brothers, Between angels and insects, Broken home i ten utwór znajdujący się na płycie po "Thrown away"... "Tight rope" zdaje się...

>>>A sama nazwa hard-core to juz czyste porno!

A nazwy firm Osram i Osama to przecież...
Jezuuuuu, jak czytam takie teksty i widzę podobne argumenty to mnie strzela...
Podobnie Kaliber 44 (nie słucham rapu!) to najemnicy lub mordercy, a
Papa Roach to tępiciele owadów. Tja.

>>>w XXI wieku liczy sie EFEKT, a nie dlugosc tworzenia danego utworu.

Słyszałeś "Happy holidays, you bastard" zespołu Blink 182? Trwa ze 30 sekund, a jaki wymowny...

>>>Czyli wedlug ciebie wykonawcy Techno to nie sa artysci? W dzisiejszych czasach artystami sa WSZYSCY.

Nie. Artyści to Mickiewicz i Fidiasz. W ich dziełach jest zawarte swoiste piękno, są ponadczasowe. Ja nie wiem, czy Wy, technologiczna braci, potrafilibyście rozponać autora jakiejś melodyjki po nieznacznym jej fragmencie. Bo ja Offspringa, Cradle of filth czy Queen rozpoznaję od razu, chociażby po odmienności stylów, a jakby nie patrzeć to wszystko to rock.
Przy okazji, ten trzyliterowy wyraz pisze się przez U. Dla niewtajemniczonych, chodzi o...
MUR!
(oklaski dla tej pani z wąsami! błąd w takim wyrazie, reszta tekstu napisana w miarę poprawnie, choć bez sensu.)
No chyba, że odmienia się na "morze", ew. "może"
I nie pisz mi, że to literówka wynikła z szybkiego pisania, bo raczej ktoś się pomyli pisząc U w wyrazie z Ó.

>>>"Gdyby nie ludzie sluchajacy Techno, nie mialoby ono racji bytu." Nie no tu juz troche przesadziles. Tak samo móglbym powiedziec, ze gdyby nie ludzie sluchajacy/uprawiajacy hard-core (niepotrzebne skreslic) to nie mialoby racji bytu. Brawa!

Bo to prawda. Jeśli coś z założenia jest komercyjne (a każda muzyka choć w małym stopniu jest), a nie jest przyjmowane to ginie śmiercią naturalną. Teksty Mickiewicza były zakazane w czasie 2 wojny światowej, ale przetrwały, bo ludzie ich potrzebowali; wyzwalały one w Polakach patriotyzm. Czy dziś ktoś pamięta liżących dupska szlachty i króla poetów? Podobnie jest z techno. Muzyka ta jest z założenia dla wszystkich. Kiedyś ludziom spodobało się kilka takich kawałków, więc teraz mamy tego na pęczki. Wszystko jednakowe. Tu zaznaczę, że podobnie jest z hiphopem. Nie lubię tej muzyki, jednakże nie mam zamiaru skejtów obrazić pisząc, że w polskim HH robi się tak samo.

>>>Chcialbym ci jeszcze powiedziec, ze ten art. Nie mial na celu osmieszenia czegokolwiek i niczegokolwiek:)

Haha. Ale się uśmiałem. Dzięki za tą emotikonkę, bo bez niej nie zorientowałbym się, kiedy ryknąć śmiechem. Komik z ciebie pierwszej wody. Powinieneś jeszcze wstawić znaczek w stylu :!, żebym wiedział kiedy mam przestać się śmiać.
Dodam jeszcze, że nie jestem ortodoksyjnym metalem. Metal BARDZO lubię (Iron maiden, Cradle of filth rulz), ale uważam, że punk i hard rock rządzą.
Inne rodzaje muzyki szanuję i toleruję (nawet techno), ale kiedy ktoś pisze takie... coś, to kałamarz sam się otwiera i namawia do wyrażenia swych myśli.

Szczególnie, że następny art, autorstwa SANKO, będący na ten sam temat, był bardzo rzeczowy i przemyślany. Gratulejszyn, Sanko! Jesteś chyba jednym z niewielu, który czyta swój tekst przed wysłaniem. I jedna sprawa, punkowie symbolizują nie ciemność i zło, jak black metal, ale wyrażają protest. W latach 60-ych ich muzyka powstała, aby sprzeciwić się systemowi, przez co zostali odrzuceni od społeczeństwa. Stąd nazwa punk (śmieć, odrzut).


© Military Police z Sosnowca (Czarna Przemsza brzegi rwie...)
(Papa Roach "Infest"; Offspring "Jennifer lost the war"; Cradle of filth/Iron maiden "Haloweed by the name"; Offspring "Burn it up"; Guano apes "Big in Japan)